Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 13 września 2026 04:14
Reklama

Miejsce pamięci śląsko-teksańskiej emigracji powstało w Płużnicy Wielkiej

Do Płużnicy Wielkiej przyjechało ostatnio 50 potomków śląskich emigrantów, a celem ich wizyty było otwarcie Izby Pamięci dedykowanej emigracji Ślązaków do Teksasu. Grupie odwiedzających przewodził ks. Franciszek Kurzaj – ojciec pielgrzymek z Teksasu na Śląsk.
Miejsce pamięci śląsko-teksańskiej emigracji powstało w Płużnicy Wielkiej
Izba Pamięci mieści się w budynku dawnej szkoły

Autor: Bartłomiej Masło

Miejsce pamięci śląsko-teksańskiej emigracji powstało w Płużnicy Wielkiej

W połowie XIX wieku ziemie Śląska Opolskiego – trawione przez głód, powodzie, susze i nieurodzaj – były trudnym miejscem do życia. Nadzieję na lepszą przyszłość przyniósł Leopold Moczygemba – urodzony w Płużnicy Wielkiej franciszkanin – z którym właśnie z tej małej miejscowości 20 września 1854 roku wyruszyła pierwsza śląska ekspedycja za ocean. Trzy miesiące później w Teksasie powstała pierwsza polska osada – Panna Maria – która istnieje do dzisiaj.

W miejscu po szkole w Płużnicy Wielkiej, do której prawdopodobnie uczęszczał zakonnik, otworzono Izbę Pamięci śląsko-teksańskiej emigracji.

Ku pamięci emigracji

Starsza mieszkanka Płużnicy Wielkiej mówi lekko drżącym głosem do mikrofonu: Czy jest tu ktoś z rodziny Jarząbek? Ksiądz Kurzaj tłumaczy pytanie na język angielski, po czym z grupy gości w niebieskich koszulkach z napisem „Silesia-Texas” unosi się ręka w górę, czemu towarzyszy jęk wzruszenia oraz gromkie brawa. Starsza pani dodaje potem, że do Teksasu wyjechało ośmioro członków jej rodziny, a zza oceanu niedawno przysłano jej książkę z drzewem genealogicznym. Wzruszona pokazuje ją zebranym w miejscu, które dziś jest łącznikiem tego, co zostało rozdzielone półtora wieku temu.

- Opowiadamy historie zwykłych ludzi, którzy pojechali za chlebem, zachowując wiarę w Boga - mówi Gerard Kurzaj, brat księdza Franciszka, działającego w Teksasie polskiego prałata, założyciela i prezesa polonijnej Fundacji im. ks. Leopolda Moczygemby. - Amerykanie od kilkudziesięciu lat już przyjeżdżają do Polski nie tylko z moim bratem, ale i z innymi biskupami. W latach osiemdziesiątych mieszkali w prywatnych domach. Jako miejscowi, Polacy, patrzyliśmy na tych wszystkich ludzi zza oceanu, którzy przyjechawszy tu płaczą w kościołach, dotykają ksiąg, dotykają starych drzwi, witają się z ludźmi, którzy się tak samo nazywają - Moczygemba, Jarząbek. Oni są dla nas przykładem. My, widząc ich płacz, tęsknotę, postanowiliśmy tę historię opowiedzieć - relacjonuje. - Izba Pamięci w Płużnicy jest finałem dwunastoletniego działania na rzecz upamiętnienia emigracji.

Pierwsza wystawa jej poświęcona została otwarta w Muzeum Diecezjalnym w Opolu.

- Potem prezentowaliśmy ją tam, gdzie nas zaproszono. Wreszcie zdaliśmy sobie sprawę, że wystawa nie może zaginąć w magazynie. Padła idea, aby w tym gminnym budynku stworzyć Izbę Pamięci. Pomyśleliśmy, że to piętro – prawdopodobnie po szkole, do której Moczygemba chodził w XIX wieku – może być wykorzystane. Małe miejsca czasami robią wielkie rzeczy - dodaje Gerard Kurzaj.

Bóg nie widzi narodowości

W historii, która łączy kraje, liczy ponad 150 lat i pokonuje ocean, istotną wydaje się być narodowa tożsamość. Śląscy Teksańczycy pamiętają o polskich korzeniach. Jednak jeszcze ważniejsze są dla nich rodzinne więzi. Gerard Kurzaj na pytanie o przynależność narodową pielgrzymów z Teksasu odpowiada:

- Każdy ma w sercu to, kim się czuje. W XIX wieku kwestia narodowości nie była postawiona tak jak teraz – na ostrzu noża. My szanujemy każdego, u Pana Boga nie ma takich rozróżnień. Moczygemba też to głosił, musimy się wznieść ponad podziały narodowościowe, szanując je oczywiście. Ważne jest to, kim się czuję, natomiast nie wolno z tego zrobić płaszczyzny do oceniania kogoś.

Historię śląsko-teksańskiej emigracji można zobaczyć w budynku przy ulicy Strzeleckiej 8 w Płużnicy Wielkiej, przy kościele Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny.



Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego
Reklama