Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 5 sierpnia 2026 22:58
Reklama

Czterech do brydża i talia kart. Miłośników tej gry nie brakuje

Brydż sportowy, znany również jako brydż porównawczy, to jedna z odmian tej gry karcianej. Dzięki specjalnej organizacji rozgrywek poszczególne rozdania rozgrywane są na wielu stołach przez różnych graczy jednocześnie. Wynik osiągnięty przez jedną parę graczy porównywany jest z wynikami innych par rozgrywających to samo rozdanie z tym samym układem kart. Końcowy wynik rozgrywek ustalany jest na podstawie tego porównania, stąd nazwa tej odmiany brydża. Chodzi o to, że osiągnięte rezultaty nie zależą od jakości otrzymanej karty, ale od sposobu jej wykorzystania, a zatem od umiejętności graczy. Dzięki temu eliminuje się czynnik szczęścia w rozdaniu kart i stwarza się warunki do sportowego współzawodnictwa.
Czterech do brydża i talia kart. Miłośników tej gry nie brakuje
Podczas rozgrywki przy stole panuje pełne skupienie

Autor: arch. prywatne

Czterech do brydża i talia kart

W brydża sportowego od wielu lat grają również mieszkańcy powiatu strzeleckiego. Jedna z sekcji Międzyszkolnego Klubu Sportowego, która istnieje już od trzydziestu lat, jest poświęcona właśnie tej dyscyplinie sportu. W klubie aktualnie gra kilkanaście osób, a MKS Strzelce Opolskie rywalizuje aktualnie w rozgrywkach 2. Ligi (to trzeci poziom rozgrywkowy w Polsce). Największy sukces drużyna osiągnęła dwa lata temu, gdy występowała o szczebel wyżej – na poziomie 1. Ligi.

O tajnikach gry opowiada nam Leszek Szymaniec, nauczyciel matematyki i informatyki w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Strzelcach Opolskich, który w brydża gra już od trzydziestu lat.

- W podstawówce graliśmy w różne gry karciane, był tysiąc, remik. Na obozy czy kolonie zawsze obowiązkowo brało się talię i albo grało w karty albo kopało piłkę - opowiada pan Leszek. - Gdy moi rodzice studiowali, to były takie czasy, że wszyscy grali w brydża, oni także. A ze mną było tak, że pewnego razu przyszedł do mnie kolega i mówi: ty jesteś dobry z matematyki, to będziesz dobrze grał w brydża. Przyprowadził mnie do znajomych, żeby zobaczyć, co i jak, i tak to się zaczęło.

Nie potrzeba wybitnych matematycznych umiejętności, by być dobrym w tej dyscyplinie. Matematyka, owszem, jest niezbędna, ale na poziomie bardziej podstawowym trzeba umieć szybko i sprawnie dodawać. Ważna jest również spostrzegawczość i umiejętność obserwacji tego, co aktualnie dzieje się na stole.

Do brydża sportowego potrzebujemy jedną talię kart i czterech ludzi - to absolutne niezbędniki, bez których ani rusz. Podczas rozgrywki korzysta się z najzwyklejszej talii, od dwójki do asa (bez jokerów), w czterech karcianych kolorach: pik, kier, karo, trefl. W sumie kart jest pięćdziesiąt dwie. Gra się w cztery osoby, dwie na dwie, czyli parami. Każda z osób otrzymuje po trzynaście różnych kart i widzi tylko te swoje.

Wbrew temu, co mogłaby podpowiadać logika, niewiele zależy od tego, jakie karty dostaniemy. Brydż sportowy jest grą porównawczą, a rozgrywka składa się z trzech części: licytacja, wist i rozgrywka. Każdy z tych elementów ma swoją charakterystykę, każdego z nich trzeba się osobno nauczyć i osobno ćwiczyć.

- Licytacja służy do tego, żeby osiągnąć jak najlepszy kontrakt - tłumaczy Leszek Szymaniec. - Wist do tego, żeby jak najlepiej bronić, a rozgrywka - by jak najlepiej rozegrać dany kontrakt.

Teraz od strony matematycznej: w talii są 52 karty, jest czterech graczy. Każdy z nich dostaje po trzynaście różnych kart. W momencie, gdy każdy z nich wyciągnie po jednej karcie, powstaje tzw. lewa. Takich lew w talii będzie trzynaście i to właśnie jest jednostka obliczeniowa w brydżu. Na etapie licytacji zawodnicy deklarują liczbę wziętych lew.

- Jeśli powiem, że chcemy wygrać kontrakt np. 4 pik, to znaczy, że chcemy wziąć sześć lew plus cztery - opowiada strzelecki gracz. - Ponieważ tyle wylicytowałem, gdzie atutami, triumfami czy też kolorem uprzywilejowanym będą piki. I generalnie na tym polega brydż, żeby brać tyle lew, ile zadeklarujemy podczas licytacji.

W brydżu porównawczym wszyscy grają tymi samymi rozdaniami, to znaczy, że poszczególni zawodnicy przy różnych stołach otrzymują te same zestawy kart. Po rozegraniu danej rozgrywki porównuje się wyniki osiągnięte przy jednym i drugim stole. Kto osiągnie lepszy wynik ma plusy, druga para ma minusy.

Podczas rozgrywki trzeba być czujnym i obserwować, jakie karty pojawiły się już na stole, czy były to na przykład wszystkie karty w danym kolorze. Potrzebne jest też sprawne dodawanie punktów, ponieważ każda lewa jest przeliczana na liczbę punktów.

- W brydżu, jak chcemy wejść do licytacji, liczymy punkty w konkretny sposób - mówi Leszek Szymaniec. - As to 4 punkty, król - 3, dama - 2, walet - 1. W każdym karcianym kolorze jest taki zestaw punktów, czyli w sumie w całej talii mamy 40 punktów. W sumie można wziąć 13 lew, co daje nam średnio na jedną lewę trzy punkty z małym haczykiem. I to jest właśnie tak zwany bilans rozdania - jeśli z partnerem mamy na przykład 27 punktów, to weźmiemy lew: 27/3 = 9. Na tym polega licytacja, żeby się dowiedzieć, co mamy w swoich kartach i ile lew możemy wziąć, żeby wylicytować jak najlepszy kontrakt.

Jedno rozdanie trwa średnio około sześciu/siedmiu minut. Są proste rozdania, gdzie gra idzie szybko, ale są też trudne partie. Tam trzeba się trochę nagłowić i wymyśleć całą rozgrywkę, dogadać się tak, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

Czasem lewy są znane z góry, a czasem są ukryte. Zdarzają się sytuacje, gdy trzeba użyć specjalnych narzędzi rozgrywkowych, np. impas, przymus, lewy na longery, czyli dłuższe kolory. Nie jest to takie oczywiste, ponieważ sposobów brania lew jest bardzo dużo.

W brydżu sportowym, jak w większości dyscyplin sportowych, rozgrywane są międzynarodowe turnieje, na przykład mistrzostwa świata czy mistrzostwa Europy. Gra się także na krajowym podwórku, chociażby w mistrzostwach Polski, choć najpopularniejsze zapisy to International Match Points i tzw. zapis maksymalny, czyli maksymalny wynik danego rozdania. Poza tym odbywają się turnieje ogólnokrajowe, okręgowe, regionalne, zawody Grand Prix i oczywiście rozgrywki ligowe, analogicznie do innych gier zespołowych. Są: liga centralna, czyli Ekstraklasa, dwie pierwsze ligi, cztery drugie (w jednej z nich gra MKS Strzelce Opolskie) i potem ligi wojewódzkie.

Zawody rozgrywane są na żywo, jednak zazwyczaj trenuje się online. Jeśli ktoś chciałby spróbować swoich sił w tej grze, może śmiało zgłosić się do sekcji brydża MKS-u Strzelce Opolskie.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama