Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 30 lipca 2026 04:57
Reklama

"Bomba ekologiczna" w Płużnicy Wielkiej? Sprawę badają kryminalni i WIOŚ

Mieszkańcy Płużnicy Wielkiej odkryli, że na pole w ich wsi zwożone są osady z oczyszczalni ścieków z terenu województwa śląskiego. Sprawą zajmują się WIOŚ i policja.
"Bomba ekologiczna" w Płużnicy Wielkiej? Sprawę badają kryminalni i WIOŚ
Pryzmy już od jakiegoś czasu usypują pojazdy ciężarowe

Płużnica Wielka to ostatnia miejscowość na terenie województwa opolskiego. Kawałek za nią zaczyna się już województwo śląskie. Mieszkańcy wsi odkryli, że od jakiegoś czasu właśnie stamtąd na jedno z pól na terenie miejscowości przyjeżdżają niepokojące transporty.

- Widzieliśmy, że ciężarówki zwożą coś pod las - opowiadają. - Te pryzmy widać tylko, jeśli jedziemy krajówką w kierunku Strzelec Opolskich. Są kilkaset metrów od drogi, po prawej stronie. Nie dawało nam to spokoju. Wybraliśmy się raz sprawdzić, co tam zwożą.

Już spory kawałek od pryzm poczuli smród. Taki, jaki potrafi unosić się w okolicy oczyszczalni ścieków. Dlatego zaniepokojeni mieszkańcy postanowili zbadać temat. I zabawili się w detektywów. Pojechali za jedną z ciężarówek, by sprawdzić, skąd do Płużnicy trafiają transporty. Dotarli do Siemianowic Śląskich, w rejon siedziby firmy FUE.

- Ustaliliśmy też, że wożą do nas osady z oczyszczalni ścieków - relacjonuje nasz informator. - One udają kompost, ponieważ są wymieszane z jakimiś gałęziami i liśćmi. Ale to jest ściema. A wszystko dlatego, że przewóz wspomnianych osadów pomiędzy województwami zasadniczo jest niezgodny z prawem.

WIOŚ potwierdza: To osady z oczyszczalni ścieków

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Opolu nie wydawał zgody na przywożenie na pole w Płużnicy Wielkiej osadów z oczyszczalni ścieków. Sylwia Stemplewska, rzeczniczka WIOŚ w Opolu, potwierdza, że stosowanie odpadów ściekowych poza województwem, na terenie którego powstały, jest sprzeczne z przepisami ustawy o odpadach z 2012 roku.

Okazuje się, że inspektorzy z Wydziału Zwalczania Przestępczości Środowiskowej nie wiedzieli, że takie transporty mają miejsce. Pojechali na pole w Płużnicy Wielkiej 12 czerwca. Stwierdzili, że są na nim składowane "duże ilości odpadów w postaci komunalnych osadów ściekowych”.

- Osady te składowane są na nieutwardzonym podłożu - informuje Sylwia Stemplewska. - Część tych odpadów jest już porośnięta roślinnością, co świadczy o tym, że zalegają one w tym miejscu już od dłuższego czasu.

Pracownicy WIOŚ w Opolu potwierdzili też, że komunalne osady ściekowe na bieżąco trafiają do Płużnicy z terenu województwa śląskiego. Inspektorzy dokonali oględzin składowiska i sporządzili dokumentację fotograficzną. Opolski WIOŚ prowadzi kontrolę i poinformował swój odpowiednik z woj. śląskiego o całej sprawie.

Firma FUE kategorycznie zaprzecza tymczasem, aby zlecała transporty osadów z oczyszczalni ścieków na pole w Płużnicy Wielkiej. Co nie znaczy, że nic tam nie transportuje. Jak wskazuje Wiesław Żądło, prezes firmy, ta zlecała transport produktu określanego mianem "naturalnego polepszacza gleby - NSN", który może być stosowany m.in. do użyźniania pól.

Wojciech Jarczak, szef WIOŚ w Opolu, zapewnia tymczasem, że "prowadzi czynności sprawdzające, w ramach których zbiera informacje i gromadzi dowody w przedmiotowej sprawie, dotyczącej magazynowania oraz transportu ustabilizowanych komunalnych osadów ściekowych oraz polepszacza gleby". Zapowiada kontrolę zaangażowanych podmiotów: odbiorcy, przekazującego oraz transportującego osady ściekowe i polepszacz gleby.

Sprawę bada policja

Okazuje się, że o ile transport osadów ściekowych pomiędzy województwami jest nielegalny, to stosowanie go jako nawozu jest dozwolone. Ale pod szeregiem warunków. Jak zaznacza Sylwia Stemplewska, podstawowy jest taki, że osady muszą pochodzić z komunalnych oczyszczalni ścieków. Muszą też przejść badania pod kątem występowania metali ciężkich i pasożytów. Wszystko dlatego, że z racji tego, iż pochodzą z oczyszczalni ścieków, mogą być zanieczyszczone.

Rzeczniczka WIOŚ podkreśla, że osadów ściekowych nie można stosować na gruncie, na którym są rośliny przeznaczone bezpośrednio do spożycia. Mogą trafiać do gleby, na której uprawia się roślinność na pasze albo do produkcji kompostu. Osady te muszą też uprzednio przejść szereg procesów - m.in. obróbki biologicznej i chemicznej - aby obniżyć ryzyko zagrożenia dla środowiska lub życia i zdrowia ludzi.

Ale jest jeszcze jeden istotny warunek. Osady powinny być zmieszane z gruntem i równomiernie rozprowadzone najdalej dzień po tym, gdy trafiły na dany teren. Nie mogą być magazynowane na polu.

- Stosowanie osadów ściekowych do nawożenia gruntów rolnych z naruszeniem powyższych zasad stanowi naruszenie obowiązujących przepisów prawnych, jak również stwarza zagrożenie dla środowiska naturalnego - stwierdza Sylwia Stemplewska.

Mieszkańcy Płużnicy Wielkiej obawiają się, że mamy do czynienia z bombą ekologiczną.

- Inspektorzy sami potwierdzili, że część osadów zalega tam od dłuższego czasu. Pod nimi nie ma żadnego zabezpieczenia. Nie wiadomo, co mogło z nich wsiąknąć w ziemię i przedostać się do wód gruntowych. To potencjalna bomba ekologiczna - uważa nasz informator.

Wedle naszych ustaleń, sytuacją w Płużnicy Wielkiej zajmują się też kryminalni w Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. Mundurowi odmówili komentarza w tej sprawie, zasłaniając się dobrem postępowania.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiegoKup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama