Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 19:23
ReklamaFilplast

Jej obrazy wiszą w domach celebrytów. Kasia Pyka i jej pasja

Kasia Pyka, mieszkanka Strzelec Opolskich, nie tak dawno ujawniła się ze swoim niezwykłym talentem artystycznym. Jej prace zostały pokazane w miejskiej bibliotece w Strzelcach Opolskich. Zanim zdecydowała się na taki krok, minęło kilkanaście lat...
Jej obrazy wiszą w domach celebrytów. Kasia Pyka i jej pasja
Artystka i jej praca

Autor: Kasia Pyka

Jej obrazy wiszą w domach celebrytów. O pasji Kasi Pyki

Od kiedy pamiętam, zawsze lubiłam malować, sprawiało mi to ogromną przyjemność - opowiada artystka. - Nie szukałam nigdy szumu wokół siebie, wolałam zaszyć się w swoim pokoju z kartką papieru i ołówkiem, i rysować. Zawsze podchodziłam do swoich prac bardzo krytycznie i dlatego nikomu ich nie pokazywałam. Wszystkie trafiały do szuflady i nigdy nikomu nie pozwalałam ich oglądać. W gimnazjum pani z plastyki zauważyła, że moje prace są dobre, i namawiała mnie, żebym dalej szła w tym kierunku. Jednak nie było mi dane kształcić się w kierunku plastycznym. I życie codzienne, ciągła praca spowodowały, że na kilka lat porzuciłam malowanie.

Jednak po latach potrzeba tworzenia była we mnie tak duża że postanowiłam robić świeczniki za pomocą decoupage, czy lepić aniołki z masy solnej i zimnej porcelany. Byłam ciekawa, jak moje prace odbiorą inni i zdjęcia tych rzeczy wystawiłam na portalu społecznościowym. Odbiór był tak pozytywny, że zaczęły spływać zamówienia. Później kilkakrotnie proszono mnie o namalowanie aktorki czy wykonanie portretu rodzinnego. Zrozumiałam, że to jest to, co chcę robić w życiu - przyznaje.

W domach sław

Na początku rysowała tylko dla znajomych. Dziś obrazy Kasi Pyki wiszą w domach m.in. Martyny Wojciechowskiej, Marcina Prokopa, Mikołaja Krawczyka, Mikołaja Roznerskiego, Krzysztofa Diablo Włodarczyka, Jacka Rozenka.

- Przyszedł moment, że rysunki ołówkiem mi już nie wystarczały i postanowiłam stworzyć coś kolorowego. Padło na postać Martyny Wojciechowskiej, którą bardzo lubię i podziwiam. Po ukończeniu pracy jak zwykle wstawiłam zdjęcie na Instagram i oznaczyłam Martynę Wojciechowską. Martyna udostępniła ten obraz na swoim profilu, podziękowała za super wykonanie. Przez Martynę trafiła do mnie właścicielka fundacji „Pomaganie jest fajne” i zaproponowała współpracę. Bardzo chciała, żebym malowała portrety, które później przekazywane będą w ramach wdzięczności gwiazdom, które angażowały się w pomoc dzieciom z domów dziecka - opowiada artystka. - Śmieszna historia była z aktorem Mikołajem Roznerskim, który udostępnił na swoim profilu rolkę z tworzenia portretu dla niego. Po tym odezwała się do mnie dziewczyna, która chciała mieć taki obraz dla siebie. Pytała, jak może go odebrać. Odpisałam jej, że osobiście w Strzelcach Opolskich albo mogę jej go wysłać. Okazało się, że ta pani także była ze Strzelec. Świat jest mały - wspomina z uśmiechem artystka.

Katarzyna Pyka, poza pracami, które zlecają jej klienci, tworzy piękne obrazy kobiet.

- W moich pracach kobieta jest tematem przewodnim. Ja sama jako kobieta przeszłam w życiu bardzo dużo. I chcę malować kobiety silne, ale wydobywając ich sensualność i kobiecą delikatność. Wierzę, że inna kobieta, która spojrzy na te obrazy, znajdzie siłę do walki o wyjście z trudnej sytuacji, że dodadzą jej otuchy.

Droga do galerii

Prace artystki znajdują się w prestiżowej galerii internetowej Gallery Store oraz w Domu Aukcyjnym i Galerii Sztuki Art in House.

- Jestem osobą, która lubi się rozwijać. Dlatego rysowanie po jakimś czasie mi nie wystarczało i chciałam spróbować sił w malarstwie. Pewnego dnia zadzwoniła do mnie koleżanka z informacją, że jest galeria internetowa, że trzeba przygotować pięć prac i że oni ocenią, czy chcą współpracować. Udało się za pierwszym podejściem. Sprzedałam od razu kilka prac i to był znak, że idę w dobrym kierunku. Od tamtej pory sprzedałam kilkadziesiąt obrazów. Dla mnie to ogromny sukces - przyznaje.

Pasja twórcza i dobro od ludzi, którzy inspirowali młodą artystkę, spowodowały, że dzisiaj odnosi coraz większe sukcesy.

- I tak zbyt późno uwierzyłam w siebie i zawalczyłam o swoje marzenia. Tym, którzy tak jak ja boją się zaryzykować i wciąż paraliżuje ich strach, przekazuję zapewnienie, że nigdy nie będzie odpowiedniego momentu. Zachęcam do otwartości i realizowania swoich marzeń. Nigdy nie będziemy perfekcyjni, trzeba marzeniom dopomóc - namawia malarka.

Prace Kasi Pyki można oglądać na jej fanpage’u. Serdecznie zapraszamy.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama