Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 30 lipca 2026 05:41
Reklama

Klastry energetyczne to nie jest pieśń przyszłości. To już się dzieje

Klastry energetyczne są potrzebne, ze względu na przeobrażenia, jakie zachodzą w świecie. I niosą wiele korzyści. Wśród nich są m.in. obniżenie rachunków za prąd, bezpieczeństwo energetyczne, ograniczenie niskiej emisji.
Klastry energetyczne to nie jest pieśń przyszłości. To już się dzieje

Autor: fot. freepik.com

Na początek warto odpowiedzieć sobie na pytanie czym właściwie jest klaster energetyczny. Pod tą dziwnie brzmiąca nazwą kryje się porozumienie cywilnoprawne między wytwórcami energii, jej odbiorcami i koordynatorem. Od paru lat powołuje je do życia coraz więcej samorządów wspólnie z przedstawicielami biznesu. Mogą zrzeszać też osoby fizyczne i prawne, jednostki naukowe i instytuty badawcze. Idea jest taka, że energia ma być wytwarzana w miejscu jej zużycia, do tego dochodzi lokalna dystrybucja.

Co istotne, energia może - i z założenia ma pochodzić głównie ze źródeł odnawialnych, a mianowicie fotowoltaiki, farm wiatrowych, małych elektrowni wodnych. Może też być magazynowana w bankach energii w przypadku nadmiaru. Taki system zmierza do neutralności klimatycznej. Równocześnie klastry mają też obniżyć rachunki za prąd. Same plusy! Ta idea wydaje się wręcz idealna, a twórcy klastrów przekonują, że na dodatek jest wykonalna.

Partnerska Energia - najlepszy przykład

Przykładem inicjatywy klastrowej może być Partnerska Energia – klaster Aglomeracji Opolskiej, jaki zawiązał się w kwietniu ub.r. Zrzesza on 5 gmin (Krapkowice, Gogolin, Walce, Zdzieszowice i Izbicko) oraz Aglomerację Opolską, która jest liderem przedsięwzięcia. Samorządowcy Partnerskiej Energii już na starcie zapowiedzieli, że zamierzają pozyskać wielomilionowe dotacje z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej: najpierw na programy funkcjonalno - użytkowe planowanych przedsięwzięć, a potem na inwestycje w odnawialne źródła energii i gminne magazyny energii. 

Podkreślano, że korzyści z klastra będą też czerpać docelowo mieszkańcy i przedsiębiorcy:

- Cel jest taki, aby nasz klaster w przyszłości pomagał również sfinansować tzw. instalacje prosumenckie dla mieszkańców zainteresowanych współpracą - podkreśla Andrzej Kasiura, burmistrz Krapkowic. - Czyli statystyczny Kowalski będzie mógł otrzymać dofinansowanie i to duże - rzędu 85 procent. Postawi biogazownię, wiatrak, czy fotowoltaikę i teoretycznie będzie mógł podpisać umowę na produkcję i magazynowanie energii, która będzie wykorzystywana w ramach klastra. Może sprzedawać klastrowi prąd, a gminy będą mogły tym prądem zasilać na przykład basen, szkoły, urząd... Chcemy, aby nasz klaster w przyszłości przyjął też formę spółdzielni, wtedy do współpracy zaprosimy lokalnych przedsiębiorców – i oni też będą mogli wytwarzać, sprzedawać lub kupować energię.

Wśród celów głównych są oszczędności:

- Na zachodzie takie klastry działają już od dawna i tam faktycznie wymiana energii między prosumentem a odbiorcą jest tańsza, niż gdy się ją kupuje od monopolisty. Łatwiej przecież negocjować po sąsiedzku: jeden chce sprzedać, a drugi kupić – mówi Krzysztof Reinert, burmistrz Gogolina. - Będziemy mogli kupować: samorząd od samorządu, od naszych przedsiębiorców i od mieszkańców, a i przedsiębiorcy też będą mogli kupować od siebie nawzajem.

Klastry energetyczne - ile ich jest?

Trudno odpowiedzieć precyzyjnie na to pytanie, ponieważ do tej pory przepisy nie zobowiązywały podmiotów zakładających klastry energii do wpisu w centralnej rejestracji. Ale to się właśnie zmieniło.

- Od początku tego roku, po wejściu w życie zmian w ustawie o odnawialnych źródłach energii, klastry energii, które będą chciały skorzystać z dedykowanego systemu wsparcia, powinny uzyskać wpis w rejestrze klastrów energii prowadzonym przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki – wyjaśnia Barbara Lesik, koordynator Zespołu Przedsięwzięć Ochrony Środowiska i Doradztwa Energetycznego Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu. - Obecnie do rejestru zdążył wpisać się tylko jeden: z województwa mazowieckiego. Wiemy jednak, że w naszym województwie takie klastry są zakładane.

Z naszych - nieoficjalnych - ustaleń wynika, że tylko na terenie działania Aglomeracji Opolskiej klastrów powstało kilka: to wspomniana Partnerska Energia, a także Klaster Energii Aglomeracji Opolskiej Zachód (zrzeszający gminy Dobrzeń Wielki, Lewin Brzeski i Popielów oraz Stowarzyszenie Aglomeracja Opolska) oraz Klaster Energii Aglomeracja Opolska Północ (Murów, Łubniany, Chrząstowice i stowarzyszenie Aglomeracja Opolska). Jest też Opolski Klaster Energii ( Miasto Opole i spółki: Energetyka Cieplna Opolszczyzny, Zakład Komunalny, Wodociągi i Kanalizacja, Park Naukowo-Technologiczny oraz Miejski Zakład Komunikacyjny).

Po sąsiedzku niejako uformował się Klaster Energii w Sercu Opolszczyzny, zrzeszający starostwo w Krapkowicach, gminę Strzeleczki i Prószków oraz Tarnów Opolski z powiatu opolskiego. W powiecie strzeleckim zawiązał się Strzelecki Klaster Energii (powiat strzelecki i gminy z tegoż powiatu: Jemielnica, Zawadzkie, Kolonowskie, Strzelce Opolskie), powiecie kluczborskim - Klaster Energii Powiatu Kluczborskiego (gminy Byczyna, Kluczbork, Wołczyn i Lasowice Wielkie), a w powiecie prudnickim - Klaster Energii Powiatu Prudnickiego (powiat i gmina Lubrza). Bodajże najstarszy na Opolszczyźnie jest jednak Klaster Energii Powiatu Głubczyckiego, zrzeszający powiat głubczycki oraz gminy: Baborów, Branice, Głubczyce i Kietrz...

Wszystkie klastry są póki co w fazie organizacyjnej i dopiero w fazie rejestracji w URE. Co nie znaczy, że nie przygotowują się do działania. Niektóre robią to bardzo prężnie:

- Poszukujemy źródeł finansowania ze środków europejskich i krajowych – mówi Piotr Dancewicz, dyrektor biura Stowarzyszenia Aglomeracja Opolska, która jest koordynatorem aż trzech klastrów. - Możliwości otwiera się wiele, aby z nich skorzystać, trzeba być jednak do tego formalnie przygotowanym. W mojej ocenie, najbardziej gotowy do działania, by zdefiniować swoje plany i potrzeby jest klaster Partnerska Energia, choć zmieniające się w szybkim tempie prawo oraz inne regulacje np. zasady aplikowania o wsparcie zewnętrzne, jakie dokonały się ostatnio w tym zakresie, trochę podjęcie konkretnych działań spowolniło.

Jak się mają spółdzielnie do klastrów energetycznych

Mówiąc o klastrach energii warto wspomnieć o spółdzielniach ekoenergetycznych. Idealnym rozwiązaniem jest współistnieniu obu form na danym terenie.

Jak tłumaczy dyrektor Piotr Dancewicz, spółdzielnie mają osobowość prawną i działają w oparciu o prawo spółdzielcze – ale tylko lokalnie – do tysiąca prosumentów. One są elementem wykonawczym przedsięwzięcia. Natomiast klastry stanowią ponadlokalną formułę organizacyjną i są powoływane po to, by tworzyć przestrzeń i warunki do rozwoju obywatelskiej energetyki prosumenckiej.

- Spółdzielnia może funkcjonować bez klastra, a klaster może działać bez spółdzielni, ale korzyści można uzyskać dzięki spółdzielni, a klaster tworzy ku temu warunki – podkreśla dyrektor Dancewicz. - Jest potrzebny jako wsparcie transformacji energetycznej. Samorządy nie mają rozbudowanego zaplecza merytorycznego w tym zakresie. Udane uczestnictwo w takiej transformacji wymaga bowiem uważnej obserwacji i pomocy fachowców w trzech obszarach: technologii, która zmienia się niezwykle dynamicznie, prawa – tu też mamy zaskakująco wielką dynamikę – oraz trzeci obszar, związany z marketingiem i promocją.  Samorządy działające indywidualnie tych tematów nie są w stanie zabezpieczyć merytorycznie, a wspólnie jest to o wiele łatwiejsze.

Szef biura aglomeracji podkreśla, że udział w transformacji energetycznej jest nieunikniony: ten udział za chwilę będzie decydował o kondycji samorządów, ich możliwościach inwestycyjnych, dobrobycie mieszkańców. Dlatego też ważna jest wspólna polityka w tym zakresie na poziomie ponadlokalnym oraz regionalnym.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama