Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 01:16
Reklama
Reklama

Od 20 lat w Unii Europejskiej. Co sądzą nasi mieszkańcy?

Polska jest członkiem Unii Europejskiej od 1 maja 2004 roku. Co się zmieniło w naszej codzienności dzięki członkostwu Polski w UE?
Od 20 lat w Unii Europejskiej. Co sądzą nasi mieszkańcy?

Autor: sejm.gov.pl

Od 20 lat w Unii Europejskiej

Unia Europejska jest unią gospodarczą i polityczną między 27 krajami europejskimi. Jej początki sięgają 1951 roku, kiedy powstała Europejska Wspólnota Węgla i Stali. W 1958 roku przekształcono ją w Europejską Wspólnotę Gospodarczą, obejmującą sześć krajów: Belgię, Francję, Holandię, Luksemburg, Niemcy i Włochy. Od tego czasu przystąpiło kolejnych 22 członków (w 2020 z Unii wystąpiła Wielka Brytania). Wspólnota, prócz gospodarki, stopniowo zaczęła obejmować różne obszary polityki: od klimatu, ochrony środowiska i zdrowia po stosunki zewnętrzne i bezpieczeństwo oraz sprawiedliwość i migrację.  W 1993 roku Europejska Wspólnota Gospodarcza zmieniła nazwę na Unię Europejską.

Co się zmieniło w naszej codzienności dzięki członkostwu Polski w UE? Zapytaliśmy przedstawicieli różnych branż i zawodów.

Grażyna Waz, kierowniczka Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej w Strzelcach Opolskich

Dla nas wszystkich to było wielkie wydarzenie, choć pamiętam, że wtedy, 20 lat temu, było całkiem sporo osób, które można określić jako eurosceptyków. Było to jednak zrozumiałe, że ludzie bali się nowości i odejścia od tego, co dobrze znają. Straszono nas wówczas, że stracimy niezależność, że Polski już nie będzie, że przyjdzie bieda. Były takie obawy, ale na szczęście większość ludzi podchodziła do tematu przystąpienia do UE bardziej świadomie. Z perspektywy czasu widzę, jak bardzo korzystny był ten akces dla działalności naszej biblioteki i ogólnie dla nas wszystkich. Aktywnie korzystamy z funduszy unijnych, bez nich wielu zadań po prostu nie udałoby się zrealizować. Wcześniej biblioteki były miejscami, do których szło się wypożyczać książki. I nagle dostały wiatru w żagle i tak się rozwinęły, że czasami odnoszę wrażenie, że łączą w sobie kilka różnych innych instytucji. Staliśmy się miejscem, które wspiera mieszkańców, doradza, pomaga w życiowych problemach, w promocji, w rozwijaniu pasji, pamięta o ludziach i dba o nich, kiedy jest taka potrzeba, a inwencja i zaangażowanie bibliotekarek są niesamowite. Po prostu wsłuchujemy się w głosy mieszkańców i staramy się sprostać ich oczekiwaniom. Przez te 20 lat wydarzyła się wręcz rewolucja w działalności i postrzeganiu naszej biblioteki.

Jarosław Mijas, dr nauk medycznych, specjalista pediatrii, alergologii, chorób płuc i medycyny ratunkowej

Nie jest tajemnicą, że jestem euroentuzjastą. Wychowałem się w głębokiej komunie, kiedy nikomu nawet nie przyszło do głowy, że przyjdzie czas, kiedy będzie można swobodnie podróżować i czytać zagraniczne podręczniki i czasopisma. Pierwsze zagraniczne podróże po wejściu do UE i otwarciu granic były wręcz szokiem kulturowym. Wraz z akcesem otworzyły się nie tylko granice, ale też nowe możliwości. W przypadku medycyny te możliwości są olbrzymie. Studenci odbywają zagraniczne praktyki, młodzi, ambitni lekarze wyjeżdżają na zagraniczne staże, mają możliwość robienia specjalizacji. Możemy brać udział w szkoleniach, międzynarodowych konferencjach, mamy dostęp do światowej literatury fachowej, do najnowszych badań, możemy być na bieżąco z metodami leczenia, które stosuje się na świecie. Dzięki temu różne metody diagnostyki alergologicznej, które przeprowadzamy na oddziale w Strzelcach Opolskich, są na poziomie światowym. Z punktu widzenia rozwoju, nasze wejście do UE to olbrzymie osiągnięcie, które przyniosło nam bardzo dużo korzyści. Teraz każdy ambitny lekarz, który chce się rozwijać, ma praktycznie nieograniczone możliwości. I to jest coś, co najbardziej potrafią docenić pokolenia, które zaznały życia w słusznie minionym systemie.

Tadeusz Kauch, burmistrz Ujazdu w latach 1998-2018, obecnie radny powiatu strzeleckiego

Polska, wchodząc do UE, stała się przede wszystkim bardzo wiarygodnym partnerem. Zaczęliśmy odczuwać, nie tylko my, ale również inni, że są inwestorzy, którzy nabrali odwagi, przekonali się, że w Polsce warto. Bardzo cieszyłem się z tego powodu i wierzyłem, że przedsięwzięcie, jakim było uruchomienie strefy gospodarczej w Ujeździe, na pewno się uda, bo coraz więcej zachodnich firm zaczęło pojawiać się oraz interesować naszymi terenami. To jednak nie wszystko, bo gdyby nie pieniądze z UE, strefa miałaby marne szanse na otwarcie, uzbrojenie działek, budowę dróg... Gminy, w tym nasza, nie miały wtedy tyle środków, żeby sprostać oczekiwaniom zagranicznych inwestorów oraz rozwojowi całej infrastruktury. Uważam, że Polska po wejściu do UE zdobyła nowe szanse, nie tylko jeśli chodzi o samorząd, ale i cały kraj, a kto chciał, skorzystał z nich. Trzeba było być odważnym, żeby sięgać po unijne fundusze, składać wnioski, a co najważniejsze, planować wielkie inwestycje.

Joachim Wiesiollek, założyciel i prezes firmy Transannaberg, właściciel pałaców w Żyrowej i Kopicach

Firmę prowadzę od 1987 roku. Budowaliśmy ją z dużym wysiłkiem przez pierwsze lata, ale dopiero wejście do Unii Europejskiej pozwoliło nam w pełni rozwinąć skrzydła, otworzyło nam bramę do Europy. Skorzystali na tym wszyscy. Mogliśmy dać pracę wartościowym ludziom, a polskie państwo wzbogaciło się o wpływy z podatków. Warto zaznaczyć, że cała Polska mocno zwiększyła współpracę z Niemcami i innymi europejskimi krajami. Zachód to nasz największy odbiorca. Rzeczy, które produkujemy w Polsce, eksportujemy właśnie tam. Nie wyobrażam sobie jakby nie było Unii Europejskiej. Wtedy jako firma nie istnielibyśmy. Współpraca z Zachodem jest bardzo silna. To 90 proc. naszych zleceń. Zajmujemy się transportem, budową elektrowni wiatrowych, a o odnawialną energię zadbała właśnie Unia. Polska bardzo wiele zawdzięcza Unii Europejskiej. Gołym okiem widać unijne pieniądze, począwszy od wyremontowanych dróg, budynków i innych miejsc, przy których widnieją tabliczki z informacjami o przyznanych przez nią środkach.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama