Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 01:14
Reklama
Reklama

Mariusz Stachowski żegna się ze stanowiskiem. Co planuje?

Do końca kwietnia funkcję burmistrza pełnić będzie Mariusz Stachowski, który przez ponad trzy kadencje zajmował fotel najważniejszej osoby w gminie. Jak ocenia swoją pracę? Czy jest rozczarowany wynikiem wyborów? Jakie ma plany? Zapytaliśmy.
Mariusz Stachowski żegna się ze stanowiskiem. Co planuje?

Mariusz Stachowski żegna się ze stanowiskiem. Jakie ma plany?

Mariusz Stachowski w samorządzie lokalnym przepracował blisko 30 lat. Najpierw pełnił rolę kierownika Hutniczego Klubu Sportowego w Zawadzkiem, potem przez 6 lat był dyrektorem MOKSiR-u w Zawadzkiem, a następnie przez rok zastępcą burmistrza. Po śmierci burmistrza Wernera Małka objął stanowisko burmistrza do czasu rozpisania wyborów, które udało mu się wygrać. Po czterech latach pełnienia funkcji włodarza nie uzyskał poparcia od mieszkańców na następną kadencję, lecz w kolejnych wyborach ponownie wystartował i wygrał w walce z Mieczysławem Orgackim. Od tej pory nieprzerwanie sprawował funkcję burmistrza aż do kwietniowych wyborów.

Jak wspominać będzie swoją pracę na rzecz gminy i lokalnej społeczności?

- Miałem szczęście być burmistrzem Zawadzkiego trzy i pół kadencji i był to dla mnie ogromny zaszczyt - mówi Mariusz Stachowski. - Mieszkańcy sami powinni ocenić, czy były to dobre czy złe lata. Wynik tegorocznych wyborów pokazuje, że nastąpiła tzw. zmiana warty. Po wyborach usłyszałem, że do mojej przegranej przyczynił się m.in. remont drogi wojewódzkiej 901 oraz decyzja o wejściu do Związku "Czysty Region”. Powiedziano mi, że gdyby nie to, może pełniłbym funkcję burmistrza nadal. Chciałbym podkreślić, że wszystko, co robiłem przez cały ten czas, wynikało z troski o los mojej gminy, a podejmowane decyzje były wynikiem wielu rozmów, uzgodnień i przemyśleń - zaznacza jeszcze urzędujący burmistrz. - Mój czas się skończył. Będę w urzędzie do końca kadencji, czyli do 30 kwietnia.

Czy spodziewał się przegranej? A może w głębi duszy pozostało rozgoryczenie?

- W wyborach jest jak w sporcie. Zawsze walczysz, by wygrać. Liczyłem się z tym, że moje decyzje mogą być źle odbierane i czułem, że maleje poparcie, lecz jako odpowiedzialny człowiek musiałem w wielu przypadkach kierować się ekonomią. Ale zaskoczyła mnie skala wyniku wyborczego. Wiedziałem, na co się piszę i jakie warunki narzuca praca w samorządzie - mówi Mariusz Stachowski. - Mieszkańcy pokazali mi czerwoną kartkę. Nie chowam do nikogo urazy z tego powodu. Żal mogę mieć jedynie do siebie, że w trosce o dobro wszystkich mieszkańców podjąłem czasem niepopularne decyzje. Po pięciu latach następuje czas rozliczeń - zaznacza burmistrz. - Martwi mnie fakt, że nikt z mieszkańców nie zapytał, czy zrealizowałem założenia programu wyborczego, a w końcu o to chodzi w wyborach. Wspólnie z pracownikami i podległymi jednostkami zrobiliśmy dla gminy dużo, na miarę naszych możliwości. Od początku moim założeniem było to, żeby nasza gmina stała się oszczędną w utrzymaniu. Mamy dużo pozostałości po czasach prosperity, kiedy huta się rozbudowywała. Jej budynki zostały na garnuszku gminy, co wiązało się i wiąże nadal z wysokimi kosztami stałymi ich utrzymania. Teraz, gdy udało się zrobić termomodernizację czy pozyskać tańsze źródła energii, na pewno łatwiej będzie utrzymać te obiekty.

Mariusz Stachowski przyznaje, że jako burmistrz czuje się spełniony.

- Można różnie oceniać to, co zrobiłem, ale fakty są niezaprzeczalne - mówi. - Nie chodzi o chwalenie się obrazkami, lecz obiektywną analizę. Rolą burmistrza jest patrzenie na szerszą skalę, włącza się tu pragmatyzm i stawianie pytań, co dalej. Uważam, że wszystko, co wspólnie z pracownikami Urzędu Miejskiego robiliśmy, miało sens i chcę powiedzieć, że większość zaplanowanych zadań została zrealizowana. Gdyby ktoś mnie zapytał, czy podjąłbym jeszcze raz takie same decyzje, to odpowiadam, że tak. Nie wahałbym się ani chwili, podejmując wspólnie z radnymi decyzję o przejęciu naszej gospodarki śmieciowej przez Związek "Czysty Region”, gdyż jedynie w ten sposób można zagwarantować ceny na przyzwoitym poziomie. Gdybyśmy nie poszli tą drogą, to śmieci kosztowałyby ponad 45 zł od osoby plus jeszcze dodatkowa opłata ze strony gminy. Jeszcze raz podjąłbym decyzję o zwiększeniu stawek czynszów mieszkaniowych, gdyż dzięki pozyskanym środkom wyremontowaliśmy dachy, kominy czy toalety w mieszkaniach lokatorów, wymienialiśmy również stare instalacje elektryczne itd. Jeśli zaś idzie o remont drogi wojewódzkiej nr 901, to chciałbym przypomnieć, że przez dziesiątki lat kolejni burmistrzowie, radni i mieszkańcy próbowali rozwiązać ten problem, więc cieszę się, że mnie się to udało. Niech służy naszym mieszkańcom. Podjąłem decyzję o termomodernizacji hali sportowej oraz wszystkich budynków użyteczności publicznej, o budowie dróg, chodników, kanalizacji i oświetlenia ulicznego na nowo powstałym Osiedlu nad stawem, o wymianie oświetlenia ulicznego na LED, o budowie Parku Historycznego w Kielczy i wiele innych. Taka jest rola burmistrza. Bycie burmistrzem to w pierwszej kolejności bycie społecznikiem. To nie jest praca od 7.00 do 15.00. Zawsze byłem zaangażowany w to, co się dzieje wokół mnie.

Przyznaje, że ma plany na dalsze życie zawodowe.

- Do mojej emerytury pozostało jeszcze parę lat, dlatego już wcześniej przygotowywałem się na wypadek przegranych wyborów - mówi Mariusz Stachowski. - Mam nowe plany. Idę gdzie indziej, a tu stawiam już kropkę.

Ustępujący burmistrz dziękuje swoim współpracownikom i mieszkańcom za lata zaufania oraz gratuluje Michałowi Rytlowi wygranej.

- Bardzo dziękuję wszystkim pracownikom urzędu za zaangażowanie, fachowość oraz wspieranie mnie przez cały okres pracy w samorządzie. To bardzo dobry zespół ludzi. Ostatnia kadencja była długa, a jednocześnie krótka, gdyż pandemia koronawirusa zamknęła wszystkie urzędy na prawie dwa lata. Inflacja, skutki wojny oraz wzrost cen energii to kolejne przeszkody w realizacji założonych celów, a mimo wszystko udało nam się zrealizować większość zadań. Dziękuję również wszystkim kierownikom i dyrektorom placówek oraz sołtysom za ogromne wsparcie. Wspólnie pracowaliśmy na rzecz gminy. Na koniec chciałbym pogratulować nowemu burmistrzowi wygranej i życzyć mu powodzenia w realizacji wszystkich zamierzeń i planów.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama