Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 11:10
Reklama

„Emaus”, czyli spotkanie osób konsekrowanych w Zawadzkiem

Kilkadziesiąt sióstr zakonnych z diecezji opolskiej przyjechało na spotkanie wielkanocne - modlitwę i biesiadę do franciszkańskiej parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Zawadzkiem.
„Emaus”, czyli spotkanie osób konsekrowanych w Zawadzkiem

Autor: K.Ogiolda

„Emaus”, czyli spotkanie osób konsekrowanych w Zawadzkiem

- Pomysł na to spotkanie osób konsekrowanych jest nawiązaniem do kapłańskiego Emaus organizowanego zaraz po Wielkanocy w naszej diecezji. Wprowadził go w życie mój poprzednik  – mówi o. Błażej Kurowski, franciszkanin, wikariusz biskupi ds. życia konsekrowanego. – Jesteśmy tutaj, by jak uczniowie idący do Emaus spotkać Pana Jezusa w Jego Słowie i przy łamaniu Chleba. Ono ma także część biesiadną. Ojciec gwardian i proboszcz zapraszają  na ciepły posiłek. Ciasto upiekły panie z parafialnego zespołu Caritas.

- Wszystko po to, by siostry mogły się spotkać, porozmawiać, wymienić się swoimi różnymi doświadczeniami i charyzmatami. Spotkana sióstr w różnych klasztorach odbywają się co miesiąc, ale to wielkanocne ma szczególnie radosny charakter. Wciąż w diecezji opolskiej mamy ponad 500 sióstr zakonnych, więc nie powinniśmy narzekać. Ubolewam natomiast, że nie ma u nas klasztorów formacyjnych, gdzie nowe siostry się przygotowują. One mają teraz zwykle charakter ogólnopolski i są usytuowane w innych diecezjach.

Ze Wspólnoty Błogosławieństw w Strzelcach Opolskich przyjechały na spotkanie siostry Faustyna od Jezusa, siostra Olga od Najświętszego Oblicza i siostra Ania. Reporter „Strzelca Opolskiego” zapytał je o ich życie codzienne.

- W naszym życiu jest od rana modlitwa, msza św., śniadanie, adoracja – wymienia siostra Faustyna. -  A potem – jest nas tylko pięć – zabieramy się do swoich prac. Na przykład wykonujemy nieduże ikonki – na prezent albo do kącika modlitwy – sprzątamy, gotujemy, jak w domu. Ale też spotykamy się z ludźmi, którzy przychodzą, bo potrzebują modlitwy albo rozmowy. Dużo czasu spędzamy na słuchaniu ludzi.

- Ja też czasem mam radość słuchania ludzi – dodaje siostra Olga. – Ale moim pierwszym zadaniem jest porządne nakarmienie sióstr i tych, którzy u nas zostają na dłużej, na przykład na rekolekcje.

- Jestem młodą siostrą, dopiero od miesiąca – przyznaje siostra Ania. – Uczę się być siostrą: Tego jak być z Jezusem cały czas i tego, jak z radością przyjmować ludzi. Żeby Jego radość rozjaśniała ludzkie ciemności i biedy. 

Z Luboszyc przyjechały franciszkanki Maryi Nieustającej Pomocy, siostry Helena i Rosaria.

- Codziennych zajęć na pewno nam nie brakuje – mówią. – Prowadzimy przedszkole, siostra Rosaria posługuje w Caritasie – mówią. – Dzisiaj przed przyjazdem do Zawadzkiego udzieliła pomocy trzem osobom. Prowadzimy także katechezę szkolną. 

- Chętnych młodych kobiet do klasztoru jest mniej niż kiedyś – przyznają. – Przyczyn jest wiele, począwszy od demografii, bo córek w domach jest o wiele mniej niż kiedyś. Świat oferuje dla młodzieży wiele atrakcji i to może głos Pana Boga i powołania przygłuszać. Nasze świadectwo też nie jest idealne. A i rodzice nierzadko - z obawy o ich przyszłość - zamiarów swoich dzieci chcących podjąć życie konsekrowane nie wspierają.

Mszy św. przewodniczył bp Rudolf Pierskała. W kazaniu podkreślił ważność spotykania się chrześcijan i potrzebę wielkanocnej radości. – Zawsze, kiedy się w imię Pana Jezusa spotykamy, On jest pośród nas. 

- Smutna siostra nikogo do Pana Jezusa nie przyciągnie, więc warto być osoba radosną – dodał ks. biskup. – Kiedy Jezus zapowiadał, że da swoje Ciało na pokarm, część uczniów uznała to za trudną mowę i odeszła. A Jezus nie narzekał na nich, nie przeklinał ich, nie krytykował. Uczmy się od Pana Jezusa, że ważni są ci, którzy przyszli, zostali przy Nim. Pytał, czy i oni chcą odejść. Zostali, uznali i uwierzyli, że Chrystus ma słowa życia wiecznego.

- Nawiązujcie bliską, osobistą relację z Panem Jezusem – zachęcał biskup. – Tak jak uczył w swojej encyklice Benedykt XVI: Najpierw przeczytaj tekst z Pisma Świętego. Potem zastanów się, co tobie Pan Jezus ma dzisiaj do powiedzenia. Następnie pomyśl, co ty Jemu powiesz. I na końcu: Jak się masz nawrócić i zmienić swoje życie.

Biskup wezwał siostry – przed niedzielą Dobrego Pasterza – do intensywnej modlitwy o powołania.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama