Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 01:16
Reklama
Reklama

„Emaus”, czyli spotkanie osób konsekrowanych w Zawadzkiem

Kilkadziesiąt sióstr zakonnych z diecezji opolskiej przyjechało na spotkanie wielkanocne - modlitwę i biesiadę do franciszkańskiej parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Zawadzkiem.
„Emaus”, czyli spotkanie osób konsekrowanych w Zawadzkiem

Autor: K.Ogiolda

„Emaus”, czyli spotkanie osób konsekrowanych w Zawadzkiem

- Pomysł na to spotkanie osób konsekrowanych jest nawiązaniem do kapłańskiego Emaus organizowanego zaraz po Wielkanocy w naszej diecezji. Wprowadził go w życie mój poprzednik  – mówi o. Błażej Kurowski, franciszkanin, wikariusz biskupi ds. życia konsekrowanego. – Jesteśmy tutaj, by jak uczniowie idący do Emaus spotkać Pana Jezusa w Jego Słowie i przy łamaniu Chleba. Ono ma także część biesiadną. Ojciec gwardian i proboszcz zapraszają  na ciepły posiłek. Ciasto upiekły panie z parafialnego zespołu Caritas.

- Wszystko po to, by siostry mogły się spotkać, porozmawiać, wymienić się swoimi różnymi doświadczeniami i charyzmatami. Spotkana sióstr w różnych klasztorach odbywają się co miesiąc, ale to wielkanocne ma szczególnie radosny charakter. Wciąż w diecezji opolskiej mamy ponad 500 sióstr zakonnych, więc nie powinniśmy narzekać. Ubolewam natomiast, że nie ma u nas klasztorów formacyjnych, gdzie nowe siostry się przygotowują. One mają teraz zwykle charakter ogólnopolski i są usytuowane w innych diecezjach.

Ze Wspólnoty Błogosławieństw w Strzelcach Opolskich przyjechały na spotkanie siostry Faustyna od Jezusa, siostra Olga od Najświętszego Oblicza i siostra Ania. Reporter „Strzelca Opolskiego” zapytał je o ich życie codzienne.

- W naszym życiu jest od rana modlitwa, msza św., śniadanie, adoracja – wymienia siostra Faustyna. -  A potem – jest nas tylko pięć – zabieramy się do swoich prac. Na przykład wykonujemy nieduże ikonki – na prezent albo do kącika modlitwy – sprzątamy, gotujemy, jak w domu. Ale też spotykamy się z ludźmi, którzy przychodzą, bo potrzebują modlitwy albo rozmowy. Dużo czasu spędzamy na słuchaniu ludzi.

- Ja też czasem mam radość słuchania ludzi – dodaje siostra Olga. – Ale moim pierwszym zadaniem jest porządne nakarmienie sióstr i tych, którzy u nas zostają na dłużej, na przykład na rekolekcje.

- Jestem młodą siostrą, dopiero od miesiąca – przyznaje siostra Ania. – Uczę się być siostrą: Tego jak być z Jezusem cały czas i tego, jak z radością przyjmować ludzi. Żeby Jego radość rozjaśniała ludzkie ciemności i biedy. 

Z Luboszyc przyjechały franciszkanki Maryi Nieustającej Pomocy, siostry Helena i Rosaria.

- Codziennych zajęć na pewno nam nie brakuje – mówią. – Prowadzimy przedszkole, siostra Rosaria posługuje w Caritasie – mówią. – Dzisiaj przed przyjazdem do Zawadzkiego udzieliła pomocy trzem osobom. Prowadzimy także katechezę szkolną. 

- Chętnych młodych kobiet do klasztoru jest mniej niż kiedyś – przyznają. – Przyczyn jest wiele, począwszy od demografii, bo córek w domach jest o wiele mniej niż kiedyś. Świat oferuje dla młodzieży wiele atrakcji i to może głos Pana Boga i powołania przygłuszać. Nasze świadectwo też nie jest idealne. A i rodzice nierzadko - z obawy o ich przyszłość - zamiarów swoich dzieci chcących podjąć życie konsekrowane nie wspierają.

Mszy św. przewodniczył bp Rudolf Pierskała. W kazaniu podkreślił ważność spotykania się chrześcijan i potrzebę wielkanocnej radości. – Zawsze, kiedy się w imię Pana Jezusa spotykamy, On jest pośród nas. 

- Smutna siostra nikogo do Pana Jezusa nie przyciągnie, więc warto być osoba radosną – dodał ks. biskup. – Kiedy Jezus zapowiadał, że da swoje Ciało na pokarm, część uczniów uznała to za trudną mowę i odeszła. A Jezus nie narzekał na nich, nie przeklinał ich, nie krytykował. Uczmy się od Pana Jezusa, że ważni są ci, którzy przyszli, zostali przy Nim. Pytał, czy i oni chcą odejść. Zostali, uznali i uwierzyli, że Chrystus ma słowa życia wiecznego.

- Nawiązujcie bliską, osobistą relację z Panem Jezusem – zachęcał biskup. – Tak jak uczył w swojej encyklice Benedykt XVI: Najpierw przeczytaj tekst z Pisma Świętego. Potem zastanów się, co tobie Pan Jezus ma dzisiaj do powiedzenia. Następnie pomyśl, co ty Jemu powiesz. I na końcu: Jak się masz nawrócić i zmienić swoje życie.

Biskup wezwał siostry – przed niedzielą Dobrego Pasterza – do intensywnej modlitwy o powołania.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama