Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 04:22
Reklama Żabka

„Emaus”, czyli spotkanie osób konsekrowanych w Zawadzkiem

Kilkadziesiąt sióstr zakonnych z diecezji opolskiej przyjechało na spotkanie wielkanocne - modlitwę i biesiadę do franciszkańskiej parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Zawadzkiem.
„Emaus”, czyli spotkanie osób konsekrowanych w Zawadzkiem

Autor: K.Ogiolda

„Emaus”, czyli spotkanie osób konsekrowanych w Zawadzkiem

- Pomysł na to spotkanie osób konsekrowanych jest nawiązaniem do kapłańskiego Emaus organizowanego zaraz po Wielkanocy w naszej diecezji. Wprowadził go w życie mój poprzednik  – mówi o. Błażej Kurowski, franciszkanin, wikariusz biskupi ds. życia konsekrowanego. – Jesteśmy tutaj, by jak uczniowie idący do Emaus spotkać Pana Jezusa w Jego Słowie i przy łamaniu Chleba. Ono ma także część biesiadną. Ojciec gwardian i proboszcz zapraszają  na ciepły posiłek. Ciasto upiekły panie z parafialnego zespołu Caritas.

- Wszystko po to, by siostry mogły się spotkać, porozmawiać, wymienić się swoimi różnymi doświadczeniami i charyzmatami. Spotkana sióstr w różnych klasztorach odbywają się co miesiąc, ale to wielkanocne ma szczególnie radosny charakter. Wciąż w diecezji opolskiej mamy ponad 500 sióstr zakonnych, więc nie powinniśmy narzekać. Ubolewam natomiast, że nie ma u nas klasztorów formacyjnych, gdzie nowe siostry się przygotowują. One mają teraz zwykle charakter ogólnopolski i są usytuowane w innych diecezjach.

Ze Wspólnoty Błogosławieństw w Strzelcach Opolskich przyjechały na spotkanie siostry Faustyna od Jezusa, siostra Olga od Najświętszego Oblicza i siostra Ania. Reporter „Strzelca Opolskiego” zapytał je o ich życie codzienne.

- W naszym życiu jest od rana modlitwa, msza św., śniadanie, adoracja – wymienia siostra Faustyna. -  A potem – jest nas tylko pięć – zabieramy się do swoich prac. Na przykład wykonujemy nieduże ikonki – na prezent albo do kącika modlitwy – sprzątamy, gotujemy, jak w domu. Ale też spotykamy się z ludźmi, którzy przychodzą, bo potrzebują modlitwy albo rozmowy. Dużo czasu spędzamy na słuchaniu ludzi.

- Ja też czasem mam radość słuchania ludzi – dodaje siostra Olga. – Ale moim pierwszym zadaniem jest porządne nakarmienie sióstr i tych, którzy u nas zostają na dłużej, na przykład na rekolekcje.

- Jestem młodą siostrą, dopiero od miesiąca – przyznaje siostra Ania. – Uczę się być siostrą: Tego jak być z Jezusem cały czas i tego, jak z radością przyjmować ludzi. Żeby Jego radość rozjaśniała ludzkie ciemności i biedy. 

Z Luboszyc przyjechały franciszkanki Maryi Nieustającej Pomocy, siostry Helena i Rosaria.

- Codziennych zajęć na pewno nam nie brakuje – mówią. – Prowadzimy przedszkole, siostra Rosaria posługuje w Caritasie – mówią. – Dzisiaj przed przyjazdem do Zawadzkiego udzieliła pomocy trzem osobom. Prowadzimy także katechezę szkolną. 

- Chętnych młodych kobiet do klasztoru jest mniej niż kiedyś – przyznają. – Przyczyn jest wiele, począwszy od demografii, bo córek w domach jest o wiele mniej niż kiedyś. Świat oferuje dla młodzieży wiele atrakcji i to może głos Pana Boga i powołania przygłuszać. Nasze świadectwo też nie jest idealne. A i rodzice nierzadko - z obawy o ich przyszłość - zamiarów swoich dzieci chcących podjąć życie konsekrowane nie wspierają.

Mszy św. przewodniczył bp Rudolf Pierskała. W kazaniu podkreślił ważność spotykania się chrześcijan i potrzebę wielkanocnej radości. – Zawsze, kiedy się w imię Pana Jezusa spotykamy, On jest pośród nas. 

- Smutna siostra nikogo do Pana Jezusa nie przyciągnie, więc warto być osoba radosną – dodał ks. biskup. – Kiedy Jezus zapowiadał, że da swoje Ciało na pokarm, część uczniów uznała to za trudną mowę i odeszła. A Jezus nie narzekał na nich, nie przeklinał ich, nie krytykował. Uczmy się od Pana Jezusa, że ważni są ci, którzy przyszli, zostali przy Nim. Pytał, czy i oni chcą odejść. Zostali, uznali i uwierzyli, że Chrystus ma słowa życia wiecznego.

- Nawiązujcie bliską, osobistą relację z Panem Jezusem – zachęcał biskup. – Tak jak uczył w swojej encyklice Benedykt XVI: Najpierw przeczytaj tekst z Pisma Świętego. Potem zastanów się, co tobie Pan Jezus ma dzisiaj do powiedzenia. Następnie pomyśl, co ty Jemu powiesz. I na końcu: Jak się masz nawrócić i zmienić swoje życie.

Biskup wezwał siostry – przed niedzielą Dobrego Pasterza – do intensywnej modlitwy o powołania.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 7°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 14 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama