Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 22:43
Reklama
Reklama

Kim jest Michał Rytel - nowy burmistrz Zawadzkiego?

Na początku maja w gminie Zawadzkie odbędzie się zaprzysiężenie radnych nowej kadencji i burmistrza. Jak wiadomo, funkcję włodarza będzie pełnił Michał Rytel, który w dniu wyborów samorządowych sprawił sobie niezwykły prezent urodzinowy, przekonując do siebie 59% głosujących mieszkańców, pokonując przy tym trzech swoich kontrkandydatów. Kim jest, co robił i jakie ma plany nowo wybrany burmistrz?
Kim jest Michał Rytel - nowy burmistrz Zawadzkiego?
Michał Rytel wygrał wybory w pierwszej turze, uzyskując 59 proc. głosów

Autor: arch. prywatne

Kim jest Michał Rytel - nowy burmistrz Zawadzkiego?

Michał Rytel nie jest rodowitym zawadzczaninem. W gminie mieszka od kilkunastu lat, a przywiodła go w te strony miłość.

- Mam żonę i dwóch wspaniałych urwisów. Jeden syn ma 9 lat, a drugi 3. Dzień przed wyborami, 6 kwietnia, obchodziłem 42. urodziny. W Zawadzkiem mieszkam od 12 lat, wcześniej moim przystankiem był Wrocław, gdzie pracowałem w sektorze prywatnym na stanowisku kierowniczym - mówi Michał Rytel, nowy burmistrz gminy Zawadzkie. - Po kilku latach od poznania żony przywędrowałem do gminy.

Jak wspomina, już od samego początku zakochał się nie tylko w żonie, ale i urokliwych miejscach w gminie.

- Od początku mi się tu podobało. Gmina ma swoje tradycje, które warto wydobyć na światło dzienne. Łączą się tu trzy kultury: Niemców, Polaków i Ślązaków, i trzeba doceniać tę różnorodność - podkreśla Rytel.

- Od momentu, gdy tu się przeprowadziłem, przez kilka lat pomagałem teściom w pracy w kręgielni. Potem natomiast skupiłem się na własnej działalności gospodarczej - opowiada nowy burmistrz, który w kończącej się kadencji odgrywał rolę radnego. - Po roku pracy w kręgielni przyszła propozycja wystartowania w wyborach na radnego z komitetu Nowe Zawadzkie. Udało mi się wejść do rady i zacząć działać. Faktem jest to, że początkowo forsowałem małe sprawy, dla niektórych może mniej istotne, ale z czasem podniosłem sobie poprzeczkę - zaznacza. - Dobrym egzaminem była również pandemia koronawirusa, kiedy jako radny przygotowałem uchwały o zwalnianiu z podatku przedsiębiorców. Udało się je wdrożyć. Udało się także utworzyć stowarzyszenie "Prosto do celu", które organizowało zbiórki dla dzieci czy rozdawało komputery w okresie pandemii.

Po kilku latach sprawowania funkcji radnego przyszła myśl o zostaniu burmistrzem.

- Nie była to pochopna decyzja, podejmowana przed wyborami. Po 2 lub 3 latach bycia radnym rozmawiałem z żoną, że jeśli tyle udało mi się już osiągnąć, to co by było, gdybym startował na burmistrza... Wtedy po raz pierwszy zasiana została ta myśl - opowiada Michał Rytel. - Dlatego mam świadomość tego, co mnie czeka i że będzie to ciężka praca, wykonywana na rzecz mieszkańców. Funkcja burmistrza wymaga podejmowania trudnych decyzji, nie polega tylko na rozdawaniu, jest to bardzo odpowiedzialne stanowisko. Dziękuję wyborcom, dzięki którym zostałem burmistrzem. Obdarzyli mnie kredytem zaufania, dlatego zamierzam oddać całe serce i podejść do tego profesjonalnie. Mam pewne zamierzenia, które można na start mieszkańcom zaoferować. Dla mnie to też nowa sytuacja, przeniesienie się o kilka poziomów wyżej w porównaniu z rolą radnego, co wiąże się również z większą odpowiedzialnością - dodaje.

Czy Michał Rytel ma obawy związane z nowym stanowiskiem?

- Strach w sytuacji człowieka inteligentnego jest sprzymierzeńcem. Każdy posiada swoje obawy, ale jeśli jesteśmy w stanie je przepracować i przekuć w kolejny bodziec do działania, to wszystko potoczy się dobrze. Wiadomo, że na starcie nie stworzymy wielkich inwestycji. Gmina na ten rok budżet ma już zatwierdzony, dlatego ruchy z dużymi zadaniami są ograniczone. Najpierw trzeba zacząć od małych spraw, które będą widoczne dla oczu - twierdzi.

A jak wyobraża sobie pierwsze dni urzędowania w magistracie. Czy planuje zmiany?

- Najpierw zamierzam się wdrożyć. Dla mnie jest to nowa materia. Muszę ponownie, od innej strony poznać urząd i jego pracowników. Nigdy nie byłem urzędnikiem, więc nie mogę być od nich mądrzejszy. Będę starał się pracownikom dać rozwinąć skrzydła, by poszerzali swoje umiejętności. To, że przychodzę jako ktoś nowy, nie oznacza, że urzędnicy stracą pracę.

Gmina Zawadzkie ma swoje niedoskonałości i bolączki. Nad jakimi sprawami w pierwszej kolejności chciałby pochylić się nowy burmistrz?

- Widzimy, w jakim stanie są w gminie drogi. Wiele z nich jest w fatalnym stanie, dlatego będziemy starać się je remontować. W kadencji chciałbym się zająć basenem letnim w Zawadzkiem. Zająć się trzeba będzie Domem Kultury czy powstaniem Wiejskiego Centrum Kultury w Żędowicach - zapowiada. - Ponadto każda inwestycja w Zawadzkiem powinna być szyta na miarę potrzeb. Wybudować coś lub postawić to jedno, a znaleźć środki na utrzymanie to drugi aspekt.

Michała Rytla czeka 5 lat sprawowania najważniejszej funkcji w gminie. Jakim zamierza być burmistrzem dla mieszkańców?

- To niełatwe pytanie. Startując na to stanowisko, obiecałem sobie, że będę dobrym i sprawiedliwym burmistrzem dla mieszkańców gminy. Cały czas powtarzam, że gminę łączą trzy miejscowości: Kielcza, Żędowice i Zawadzkie, a wydaje mi się, że czasami się o tym zapominało - mówi. - Nie będę zamykał się dla mieszkańców. Liczę na ich zaufanie. Przede mną ciężka praca, by się wdrożyć. Chciałbym po zakończeniu sprawowania urzędu coś po sobie zostawić, by moja rodzina była ze mnie dumna.

Czego życzyć wybranemu na nową kadencję burmistrzowi?

- Przede wszystkim powodzenia - mówi Michał Rytel. - Można również jak w sporcie: 10 proc. talentu, 10 proc. szczęścia, a 80 proc. ciężkiej pracy. To wszystko złoży się na sukces.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama