Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 07:44
Reklama

Kim jest Michał Rytel - nowy burmistrz Zawadzkiego?

Na początku maja w gminie Zawadzkie odbędzie się zaprzysiężenie radnych nowej kadencji i burmistrza. Jak wiadomo, funkcję włodarza będzie pełnił Michał Rytel, który w dniu wyborów samorządowych sprawił sobie niezwykły prezent urodzinowy, przekonując do siebie 59% głosujących mieszkańców, pokonując przy tym trzech swoich kontrkandydatów. Kim jest, co robił i jakie ma plany nowo wybrany burmistrz?
Kim jest Michał Rytel - nowy burmistrz Zawadzkiego?
Michał Rytel wygrał wybory w pierwszej turze, uzyskując 59 proc. głosów

Autor: arch. prywatne

Kim jest Michał Rytel - nowy burmistrz Zawadzkiego?

Michał Rytel nie jest rodowitym zawadzczaninem. W gminie mieszka od kilkunastu lat, a przywiodła go w te strony miłość.

- Mam żonę i dwóch wspaniałych urwisów. Jeden syn ma 9 lat, a drugi 3. Dzień przed wyborami, 6 kwietnia, obchodziłem 42. urodziny. W Zawadzkiem mieszkam od 12 lat, wcześniej moim przystankiem był Wrocław, gdzie pracowałem w sektorze prywatnym na stanowisku kierowniczym - mówi Michał Rytel, nowy burmistrz gminy Zawadzkie. - Po kilku latach od poznania żony przywędrowałem do gminy.

Jak wspomina, już od samego początku zakochał się nie tylko w żonie, ale i urokliwych miejscach w gminie.

- Od początku mi się tu podobało. Gmina ma swoje tradycje, które warto wydobyć na światło dzienne. Łączą się tu trzy kultury: Niemców, Polaków i Ślązaków, i trzeba doceniać tę różnorodność - podkreśla Rytel.

- Od momentu, gdy tu się przeprowadziłem, przez kilka lat pomagałem teściom w pracy w kręgielni. Potem natomiast skupiłem się na własnej działalności gospodarczej - opowiada nowy burmistrz, który w kończącej się kadencji odgrywał rolę radnego. - Po roku pracy w kręgielni przyszła propozycja wystartowania w wyborach na radnego z komitetu Nowe Zawadzkie. Udało mi się wejść do rady i zacząć działać. Faktem jest to, że początkowo forsowałem małe sprawy, dla niektórych może mniej istotne, ale z czasem podniosłem sobie poprzeczkę - zaznacza. - Dobrym egzaminem była również pandemia koronawirusa, kiedy jako radny przygotowałem uchwały o zwalnianiu z podatku przedsiębiorców. Udało się je wdrożyć. Udało się także utworzyć stowarzyszenie "Prosto do celu", które organizowało zbiórki dla dzieci czy rozdawało komputery w okresie pandemii.

Po kilku latach sprawowania funkcji radnego przyszła myśl o zostaniu burmistrzem.

- Nie była to pochopna decyzja, podejmowana przed wyborami. Po 2 lub 3 latach bycia radnym rozmawiałem z żoną, że jeśli tyle udało mi się już osiągnąć, to co by było, gdybym startował na burmistrza... Wtedy po raz pierwszy zasiana została ta myśl - opowiada Michał Rytel. - Dlatego mam świadomość tego, co mnie czeka i że będzie to ciężka praca, wykonywana na rzecz mieszkańców. Funkcja burmistrza wymaga podejmowania trudnych decyzji, nie polega tylko na rozdawaniu, jest to bardzo odpowiedzialne stanowisko. Dziękuję wyborcom, dzięki którym zostałem burmistrzem. Obdarzyli mnie kredytem zaufania, dlatego zamierzam oddać całe serce i podejść do tego profesjonalnie. Mam pewne zamierzenia, które można na start mieszkańcom zaoferować. Dla mnie to też nowa sytuacja, przeniesienie się o kilka poziomów wyżej w porównaniu z rolą radnego, co wiąże się również z większą odpowiedzialnością - dodaje.

Czy Michał Rytel ma obawy związane z nowym stanowiskiem?

- Strach w sytuacji człowieka inteligentnego jest sprzymierzeńcem. Każdy posiada swoje obawy, ale jeśli jesteśmy w stanie je przepracować i przekuć w kolejny bodziec do działania, to wszystko potoczy się dobrze. Wiadomo, że na starcie nie stworzymy wielkich inwestycji. Gmina na ten rok budżet ma już zatwierdzony, dlatego ruchy z dużymi zadaniami są ograniczone. Najpierw trzeba zacząć od małych spraw, które będą widoczne dla oczu - twierdzi.

A jak wyobraża sobie pierwsze dni urzędowania w magistracie. Czy planuje zmiany?

- Najpierw zamierzam się wdrożyć. Dla mnie jest to nowa materia. Muszę ponownie, od innej strony poznać urząd i jego pracowników. Nigdy nie byłem urzędnikiem, więc nie mogę być od nich mądrzejszy. Będę starał się pracownikom dać rozwinąć skrzydła, by poszerzali swoje umiejętności. To, że przychodzę jako ktoś nowy, nie oznacza, że urzędnicy stracą pracę.

Gmina Zawadzkie ma swoje niedoskonałości i bolączki. Nad jakimi sprawami w pierwszej kolejności chciałby pochylić się nowy burmistrz?

- Widzimy, w jakim stanie są w gminie drogi. Wiele z nich jest w fatalnym stanie, dlatego będziemy starać się je remontować. W kadencji chciałbym się zająć basenem letnim w Zawadzkiem. Zająć się trzeba będzie Domem Kultury czy powstaniem Wiejskiego Centrum Kultury w Żędowicach - zapowiada. - Ponadto każda inwestycja w Zawadzkiem powinna być szyta na miarę potrzeb. Wybudować coś lub postawić to jedno, a znaleźć środki na utrzymanie to drugi aspekt.

Michała Rytla czeka 5 lat sprawowania najważniejszej funkcji w gminie. Jakim zamierza być burmistrzem dla mieszkańców?

- To niełatwe pytanie. Startując na to stanowisko, obiecałem sobie, że będę dobrym i sprawiedliwym burmistrzem dla mieszkańców gminy. Cały czas powtarzam, że gminę łączą trzy miejscowości: Kielcza, Żędowice i Zawadzkie, a wydaje mi się, że czasami się o tym zapominało - mówi. - Nie będę zamykał się dla mieszkańców. Liczę na ich zaufanie. Przede mną ciężka praca, by się wdrożyć. Chciałbym po zakończeniu sprawowania urzędu coś po sobie zostawić, by moja rodzina była ze mnie dumna.

Czego życzyć wybranemu na nową kadencję burmistrzowi?

- Przede wszystkim powodzenia - mówi Michał Rytel. - Można również jak w sporcie: 10 proc. talentu, 10 proc. szczęścia, a 80 proc. ciężkiej pracy. To wszystko złoży się na sukces.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama