Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 05:21
ReklamaFilplast

Oliwia ze Strzelec Opolskich niewyobrażalnie cierpi i potrzebuje naszej pomocy

Po urodzeniu Oliwka Nowicka została zdiagnozowana jako dziecko z porażeniem mózgowym. W 2015 roku okazało się, że dziewczynka choruje na jamistość syryngromieliczną rdzenia kręgowego. To rzadka choroba przewlekła, postępująca i nieuleczalna. Dziewczynka, pomimo swojego krótkiego życia, przeszła więcej niż niejeden dorosły.
Oliwia ze Strzelec Opolskich niewyobrażalnie cierpi i potrzebuje naszej pomocy
Choroba powoduje, że Oliwka porusza się na wózku i musi być poddawana intensywnej rehabilitacji

Autor: Archiwum prywatne

Oliwia ze Strzelec Opolskich niewyobrażalnie cierpi i potrzebuje naszej pomocy

Oliwia, nie dość, że cierpi na mózgowe porażenie dziecięce, to spadła na nią też rzadka i nieuleczalna choroba, jaką jest jamistość rdzenia kręgowego. To schorzenie nerwowo-mięśniowe o podłożu genetycznym. Człowiek, który choruje na jamistość rdzenia kręgowego, żyje w ciągłym bólu.

Dziewczynka cierpi także na torbielowatość. W jej ciele tworzą się guzy, nawet w główce, w płacie czołowym i na kręgosłupie.

– Oliwka, moja ukochana córeczka, urodziła się z wyrokiem, ciężką, nieuleczalną chorobą – mówi Marzena Nowicka, mama Oliwii, –  Choroba odebrała Oliwce siłę w mięśniach, przez co porusza się na wózku. Coraz częściej jednak nawet na to nie ma siły. Jest słaba, często płacze z bólu i niemocy.

– Lekarze rozkładają ręce, nie są w stanie pomóc, a ja nie wiem już, skąd brać nadzieję – dodaje zrozpaczona mama. –  Cierpienie, które dotyka dziecko, jest takie niesprawiedliwe, a mnie dobija moja bezradność w tej sytuacji. Dla małej dziewczynki to koszmar ciągle leżeć, nie móc wstać i usiąść samodzielnie. W nocy bolą ją nogi i plecy. Płacze, woła mnie po pomoc, żebym przewróciła ją na drugi bok, rozmasowała bolące miejsca, przytuliła. Ile znieść może matczyne serce, które nie może pomóc własnemu dziecku? Tak bardzo chciałabym uwolnić Oliwkę od bólu, a nie jestem w stanie. Łzy ciekną mi z bezsilności, ale nigdy się nie poddam. Po przepłakanym w kącie dniu, po nieprzespanej nocy znowu wstaję i idę dalej ze swoim dzieckiem. 

Aktualnie choroba Oliwki postępuje w zastraszającym tempie. We wrześniu 2023 roku zdiagnozowano u niej zanik tkanek kostnych. W najgorszych momentach traciła czucie w nogach i groziła jej amputacja stóp. Musiała przejść dwie transplantacje, polegające na przeszczepieniu tkanek z biodra do nóg.

– Gdy po przeszczepie opowiadała, jak bardzo bolą ją nóżki, chciałam płakać ze szczęścia – wspomina pani Marzena. –Tłumaczyłam jej, że jeżeli bolą, to znaczy, że przeszczep się przyjął i wróciło czucie i teraz będzie już tylko lepiej. Niestety, przez długie miesiące po przeszczepach Oliwia nie mogła korzystać z intensywnych turnusów rehabilitacyjnych, co doprowadziło do pogorszenia stanu jej zdrowia.

U Oliwki wykryto także tętniaka aorty, który cały czas rośnie. Jest jak tykająca bomba, która w każdej chwili może wybuchnąć, a leczenie, konsultacje u specjalistów, rehabilitacja i turnusy - wszystko, co potrzebne choremu dziecku - kosztuje fortunę.

– Jestem załamana, bo nie wiem już, skąd brać pieniądze na to wszystko – żali się mama Oliwii. – A niestety, to jedyna droga do zdrowia mojego dziecka. Każdego dnia walczymy z sercami pełnymi nadziei. Wierzymy, że uda się spełnić to największe marzenie i Oliwka będzie mogła stanąć o własnych siłach.

Dziewczynka, choć ma dopiero 14 lat, zdążyła już przejść dwie ciężkie operacje kręgosłupa, jedną rdzenia kręgowego, trzy operacje nóg wraz z przeszczepem na stopach i dwie operacje ginekologiczne.

Dwa lata temu Oliwia przeszła zabieg wycięcia jajnika, w którym wytworzył się ośmiocentymetrowy guz - jajnik musiał zostać wycięty razem z naroślą.

– Żaden lekarz nie zauważył wcześniej, że z córką dzieje się coś złego – skarży się mama dziewczynki. – Choć miała bóle brzucha, to początkowo zdiagnozowano u niej grypę żołądkową. Potem trafiła na chirurgię, gdzie otwarto jej jamę brzuszną, żeby operować wyrostek, bo lekarze uznali, że to on jest przyczyną bólu. Okazało się, że wyrostek jest zdrowy i, niejako przy okazji, wykryto guza. Często medycznie odbijamy się od ściany i błądzimy po omacku, bo przy chorobach, na które cierpi moje dziecko, w jej organizmie może wytworzyć się wszystko. Doszło już do tego, że boję się iść do lekarza, bo nie wiem, co znowu się okaże, co u niej wykryją.

Niestety, niedawno u Oliwii wykryto drugiego guza o strukturze płynnej i wielkości prawie 51x36 mm. Guz rośnie w pęcherzu, w bliskości przydatków. Dziewczynce urósł też tętniak w aorcie śledzionowej. Czekają ją więc kolejne operacje usunięcia kolejnych guzów.

W 2020 roku Oliwia była operowana w Barcelonie. Miała tam przecinaną nić końcową rdzenia kręgowego, który bardzo się napiął i trzeba było go uwolnić, żeby nie doszło do przerwania. Po tej operacji dziewczynka odzyskała kontrolę nad potrzebami fizjologicznymi. Rodzice podkreślają, że był to dla nich cud.

W związku z tamtą operacją, 14-latka jest pod stałą opieką urologa. Przy okazji jednej z wizyt okazało się, że w jej organizmie wytworzył się kolejny guz. Według relacji lekarki, te zmiany były już widoczne na przełomie lat 2022-2023.

– Teraz dostaliśmy skierowanie na szybki rezonans, a ze względu na długie terminy oczekiwania, jesteśmy zmuszeni wykonać go prywatnie – mówią rodzice. – Musimy działać szybko, żeby guz nie zdążył pęknąć. Oliwia, co prawda, dostała leki profilaktyczne, ale czuje się po nich jeszcze gorzej. Spada jej ciśnienie, brzuch boli nie do wytrzymania, wymiotuje. Nie jest dobrze.

 Pomimo tego, że porusza się na wózku inwalidzkim, a ból towarzyszy jej codziennie, Oliwia jest dzieckiem bardzo pogodnym, uśmiechniętym, kochającym życie i świat.

– Kocha przyjaciół, kocha swoją szkołę – opowiada mama. – Szkoła to jest jej drugi dom, ma tam przyjaciół, cieszy się na bycie wśród nich A że chodzi do strzeleckiej „Ósemki”, to jestem o nią spokojna, ponieważ pracują tam opiekunowie naprawdę oddani dzieciom. Szkoła jest też dla niej odskocznią od szpitali, przychodni i łóżka. Oliwka jest tak pogodna, że dochodzi do tego, że to ona mnie pociesza, kiedy mam gorsze momenty.

Niestety, ze względu na ciężkie schorzenia, dziewczynka wymaga ciągłej, intensywnej rehabilitacji, stałej kontroli neurochirurgicznej, ortopedycznej i ginekologicznej oraz specjalistycznego sprzętu.

– Choroba bardzo szybko postępuje – żali się pani Marzena. – Jesteśmy po przeszczepie tkanek kostnych do nóżek, bo zaczęło jej paraliżować prawą stronę ciała i przestała mieć czucie w nogach, nie było krążenia, więc lekarz zdecydował się na przeszczep tkanek kostnych. Z kolei po operacji ginekologicznej w jej ciele wytworzyło się endometrium. Oliwkę bardzo boli głowa, cierpi na światłowstręt. A ja cały czas jestem w biegu i walczę o każdy skrawek ciała i życie mojego dziecka.

O sprawność walczy też Oliwia, która pomimo ogromnego bólu, nie poddaje się, ćwiczy, a każdy najdrobniejszy postęp motywuje ją do dalszego wysiłku.

– Moja córka to cały mój świat, dlatego błagam ludzi dobrej woli o pomoc w zdobyciu środków na dalsze leczenie – prosi mama dziewczynki. – Jesteście naszą jedyną i ostatnią nadzieją na lepszą przyszłość.

Pomóc Oliwce w walce o sprawność i życie można wpłacając pieniądze na zbiórkę na https://www.siepomaga.pl/dla-oliwki-nowickiej

Można też przekazać 1,5 proc. podatku na jej rzecz - szczegółowe informacje znajdują się na stronie zbiórki na siepomaga.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama