Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 02:31
Reklama
Reklama

Oliwia ze Strzelec Opolskich niewyobrażalnie cierpi i potrzebuje naszej pomocy

Po urodzeniu Oliwka Nowicka została zdiagnozowana jako dziecko z porażeniem mózgowym. W 2015 roku okazało się, że dziewczynka choruje na jamistość syryngromieliczną rdzenia kręgowego. To rzadka choroba przewlekła, postępująca i nieuleczalna. Dziewczynka, pomimo swojego krótkiego życia, przeszła więcej niż niejeden dorosły.
Oliwia ze Strzelec Opolskich niewyobrażalnie cierpi i potrzebuje naszej pomocy
Choroba powoduje, że Oliwka porusza się na wózku i musi być poddawana intensywnej rehabilitacji

Autor: Archiwum prywatne

Oliwia ze Strzelec Opolskich niewyobrażalnie cierpi i potrzebuje naszej pomocy

Oliwia, nie dość, że cierpi na mózgowe porażenie dziecięce, to spadła na nią też rzadka i nieuleczalna choroba, jaką jest jamistość rdzenia kręgowego. To schorzenie nerwowo-mięśniowe o podłożu genetycznym. Człowiek, który choruje na jamistość rdzenia kręgowego, żyje w ciągłym bólu.

Dziewczynka cierpi także na torbielowatość. W jej ciele tworzą się guzy, nawet w główce, w płacie czołowym i na kręgosłupie.

– Oliwka, moja ukochana córeczka, urodziła się z wyrokiem, ciężką, nieuleczalną chorobą – mówi Marzena Nowicka, mama Oliwii, –  Choroba odebrała Oliwce siłę w mięśniach, przez co porusza się na wózku. Coraz częściej jednak nawet na to nie ma siły. Jest słaba, często płacze z bólu i niemocy.

– Lekarze rozkładają ręce, nie są w stanie pomóc, a ja nie wiem już, skąd brać nadzieję – dodaje zrozpaczona mama. –  Cierpienie, które dotyka dziecko, jest takie niesprawiedliwe, a mnie dobija moja bezradność w tej sytuacji. Dla małej dziewczynki to koszmar ciągle leżeć, nie móc wstać i usiąść samodzielnie. W nocy bolą ją nogi i plecy. Płacze, woła mnie po pomoc, żebym przewróciła ją na drugi bok, rozmasowała bolące miejsca, przytuliła. Ile znieść może matczyne serce, które nie może pomóc własnemu dziecku? Tak bardzo chciałabym uwolnić Oliwkę od bólu, a nie jestem w stanie. Łzy ciekną mi z bezsilności, ale nigdy się nie poddam. Po przepłakanym w kącie dniu, po nieprzespanej nocy znowu wstaję i idę dalej ze swoim dzieckiem. 

Aktualnie choroba Oliwki postępuje w zastraszającym tempie. We wrześniu 2023 roku zdiagnozowano u niej zanik tkanek kostnych. W najgorszych momentach traciła czucie w nogach i groziła jej amputacja stóp. Musiała przejść dwie transplantacje, polegające na przeszczepieniu tkanek z biodra do nóg.

– Gdy po przeszczepie opowiadała, jak bardzo bolą ją nóżki, chciałam płakać ze szczęścia – wspomina pani Marzena. –Tłumaczyłam jej, że jeżeli bolą, to znaczy, że przeszczep się przyjął i wróciło czucie i teraz będzie już tylko lepiej. Niestety, przez długie miesiące po przeszczepach Oliwia nie mogła korzystać z intensywnych turnusów rehabilitacyjnych, co doprowadziło do pogorszenia stanu jej zdrowia.

U Oliwki wykryto także tętniaka aorty, który cały czas rośnie. Jest jak tykająca bomba, która w każdej chwili może wybuchnąć, a leczenie, konsultacje u specjalistów, rehabilitacja i turnusy - wszystko, co potrzebne choremu dziecku - kosztuje fortunę.

– Jestem załamana, bo nie wiem już, skąd brać pieniądze na to wszystko – żali się mama Oliwii. – A niestety, to jedyna droga do zdrowia mojego dziecka. Każdego dnia walczymy z sercami pełnymi nadziei. Wierzymy, że uda się spełnić to największe marzenie i Oliwka będzie mogła stanąć o własnych siłach.

Dziewczynka, choć ma dopiero 14 lat, zdążyła już przejść dwie ciężkie operacje kręgosłupa, jedną rdzenia kręgowego, trzy operacje nóg wraz z przeszczepem na stopach i dwie operacje ginekologiczne.

Dwa lata temu Oliwia przeszła zabieg wycięcia jajnika, w którym wytworzył się ośmiocentymetrowy guz - jajnik musiał zostać wycięty razem z naroślą.

– Żaden lekarz nie zauważył wcześniej, że z córką dzieje się coś złego – skarży się mama dziewczynki. – Choć miała bóle brzucha, to początkowo zdiagnozowano u niej grypę żołądkową. Potem trafiła na chirurgię, gdzie otwarto jej jamę brzuszną, żeby operować wyrostek, bo lekarze uznali, że to on jest przyczyną bólu. Okazało się, że wyrostek jest zdrowy i, niejako przy okazji, wykryto guza. Często medycznie odbijamy się od ściany i błądzimy po omacku, bo przy chorobach, na które cierpi moje dziecko, w jej organizmie może wytworzyć się wszystko. Doszło już do tego, że boję się iść do lekarza, bo nie wiem, co znowu się okaże, co u niej wykryją.

Niestety, niedawno u Oliwii wykryto drugiego guza o strukturze płynnej i wielkości prawie 51x36 mm. Guz rośnie w pęcherzu, w bliskości przydatków. Dziewczynce urósł też tętniak w aorcie śledzionowej. Czekają ją więc kolejne operacje usunięcia kolejnych guzów.

W 2020 roku Oliwia była operowana w Barcelonie. Miała tam przecinaną nić końcową rdzenia kręgowego, który bardzo się napiął i trzeba było go uwolnić, żeby nie doszło do przerwania. Po tej operacji dziewczynka odzyskała kontrolę nad potrzebami fizjologicznymi. Rodzice podkreślają, że był to dla nich cud.

W związku z tamtą operacją, 14-latka jest pod stałą opieką urologa. Przy okazji jednej z wizyt okazało się, że w jej organizmie wytworzył się kolejny guz. Według relacji lekarki, te zmiany były już widoczne na przełomie lat 2022-2023.

– Teraz dostaliśmy skierowanie na szybki rezonans, a ze względu na długie terminy oczekiwania, jesteśmy zmuszeni wykonać go prywatnie – mówią rodzice. – Musimy działać szybko, żeby guz nie zdążył pęknąć. Oliwia, co prawda, dostała leki profilaktyczne, ale czuje się po nich jeszcze gorzej. Spada jej ciśnienie, brzuch boli nie do wytrzymania, wymiotuje. Nie jest dobrze.

 Pomimo tego, że porusza się na wózku inwalidzkim, a ból towarzyszy jej codziennie, Oliwia jest dzieckiem bardzo pogodnym, uśmiechniętym, kochającym życie i świat.

– Kocha przyjaciół, kocha swoją szkołę – opowiada mama. – Szkoła to jest jej drugi dom, ma tam przyjaciół, cieszy się na bycie wśród nich A że chodzi do strzeleckiej „Ósemki”, to jestem o nią spokojna, ponieważ pracują tam opiekunowie naprawdę oddani dzieciom. Szkoła jest też dla niej odskocznią od szpitali, przychodni i łóżka. Oliwka jest tak pogodna, że dochodzi do tego, że to ona mnie pociesza, kiedy mam gorsze momenty.

Niestety, ze względu na ciężkie schorzenia, dziewczynka wymaga ciągłej, intensywnej rehabilitacji, stałej kontroli neurochirurgicznej, ortopedycznej i ginekologicznej oraz specjalistycznego sprzętu.

– Choroba bardzo szybko postępuje – żali się pani Marzena. – Jesteśmy po przeszczepie tkanek kostnych do nóżek, bo zaczęło jej paraliżować prawą stronę ciała i przestała mieć czucie w nogach, nie było krążenia, więc lekarz zdecydował się na przeszczep tkanek kostnych. Z kolei po operacji ginekologicznej w jej ciele wytworzyło się endometrium. Oliwkę bardzo boli głowa, cierpi na światłowstręt. A ja cały czas jestem w biegu i walczę o każdy skrawek ciała i życie mojego dziecka.

O sprawność walczy też Oliwia, która pomimo ogromnego bólu, nie poddaje się, ćwiczy, a każdy najdrobniejszy postęp motywuje ją do dalszego wysiłku.

– Moja córka to cały mój świat, dlatego błagam ludzi dobrej woli o pomoc w zdobyciu środków na dalsze leczenie – prosi mama dziewczynki. – Jesteście naszą jedyną i ostatnią nadzieją na lepszą przyszłość.

Pomóc Oliwce w walce o sprawność i życie można wpłacając pieniądze na zbiórkę na https://www.siepomaga.pl/dla-oliwki-nowickiej

Można też przekazać 1,5 proc. podatku na jej rzecz - szczegółowe informacje znajdują się na stronie zbiórki na siepomaga.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama