Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 04:22
Reklama Żabka

Powiatowe Centrum Kultury w Strzelcach Opolskich działa już 10 lat!

Powiatowe Centrum Kultury w Strzelcach Opolskich, będące instytucją samorządu powiatowego jest ewenementem na kulturalnej mapie województwa opolskiego. Placówka, której znakiem rozpoznawczym jest popularyzowanie tradycji i kultury regionu, niedawno obchodziła jubileusz 10-lecia istnienia.
Powiatowe Centrum Kultury w Strzelcach Opolskich działa już 10 lat!
W uroczystej gali 10-lecia istnienia PCK uczestniczyli m.in. starosta Józef Swaczyna i wicestarosta Waldemar Gaida. W środku Joanna Popów-Bogdoł

Źródło: Powiatowe Centrum Kultury Strzelce Opolskie

Powiatowe Centrum Kultury w Strzelcach Opolskich działa już 10 lat!

Joanna Popów-Bogdoł, dyrektorka Powiatowego Centrum Kultury w Strzelcach Opolskich pełni tę funkcję od kwietnia 2014 roku. Pracować w dzisiejszym PCK zaczęła jednak już w sierpniu 2013 roku, jeszcze przed oficjalnym otwarciem instytucji, które odbyło się w październiku 2013 roku.

– Na początku najwięcej pracy było w bibliotece, która miała być częścią PCK – wspomina. – W sierpniu do biblioteki powiatowej trafił księgozbiór ze zlikwidowanej biblioteki pedagogicznej. Mieliśmy wówczas dwa miesiące na założenie dokumentacji i przygotowanie tak dużego księgozbioru do wypożyczania. To było dla biblioteki ogromne wyzwanie.

Powiatowe Centrum Kultury powstało w budynku dawnego kasyna przy ul. Dworcowej.

 – Cały obiekt był świetnie wyposażony, wszystko pachniało i lśniło nowością, jednak wciąż trwały prace związane z przystosowaniem go do pełnienia funkcji instytucji kultury – opowiada Joanna Popów-Bogdoł. – Pamiętam, że na ścianach zawieszono wtedy fotografie w ogromnym powiększeniu przedstawiające ciekawe miejsca powiatu strzeleckiego. Szykowaliśmy się też do oficjalnego otwarcia w październiku. Zaraz potem biblioteka, w której zaczynałam, rozpoczynała udostępnianie księgozbioru i wprowadzanie nowości, a samo centrum kultury wypracowywało sobie wówczas swoje imprezy.

Pierwszym zadaniem PCK było dotarcie do świadomości mieszkańców z informacją, że na mapie miasta pojawiła się nowa instytucja kultury. Kolejnym wyzwaniem dla centrum było wypracowanie własnego znaku rozpoznawczego. Stała się nim lokalna tradycja.

– W ostatnich latach bardzo mocno skupiamy się na działaniach związanymi z regionalizmem – wskazuje dyrektorka PCK. – W 2014 roku stworzyliśmy Regionalną Izbę Tradycji. Ogłosiłam wówczas akcję zbierania pamiątek od mieszkańców powiatu, która spotkała się ze sporym odzewem i trwa do dziś.

Oprócz wystawy stałej trwającej zwykle dwa, trzy miesiące w roku, w Regionalnej Izbie Tradycji pokazywane są również inne ekspozycje o zróżnicowanej tematyce.

Kolejną inicjatywą popularyzującą kulturę regionu jest Festiwal Dziedzictwa i Tradycji, który odbył się w PCK już dwukrotnie.

– Ta impreza również bazuje na regionalizmie i przekonuje, że tradycje związane z naszą lokalnością można twórczo wykorzystywać w muzyce, designie i sztuce. Jest też okazją do przedstawienia współczesnych artystów, inspirujących się naszymi tradycjami – wskazuje Joanna Popów-Bogdoł i dodaje:

– Już znaną i kojarzoną z PCK marką jest również nasz festiwal „Bajeczne melodie”. O ile są w okolicy festiwale i przeglądy muzyczne, to akurat ten, polegający na prezentowaniu przez dzieci piosenek z bajek i filmów, jest naszym znakiem rozpoznawczym. Zakończyliśmy już zbieranie zgłoszeń do tegorocznej, piątej edycji festiwalu i mamy 50 proc. więcej zgłoszeń, niż w roku poprzednim. To pokazuje, że „Bajeczne melodie” cieszą się coraz większym zainteresowaniem.

W Powiatowym Centrum Kultury organizowane są również stałe zajęcia cykliczne

Wśród nich są zajęcia z tańca towarzyskiego, które wciąż się rozwijają i cieszą niesłabnącą popularnością.

– Rozwijamy się też, jeśli chodzi o sekcje wokalne – zaznacza szefowa instytucji. – Ma to zresztą ścisły związek z festiwalem „Bajeczne melodie”. Pierwszy festiwal zorganizowaliśmy w 2018 roku. Wyszło wtedy tak świetnie, że jakiś czas później otworzyliśmy w centrum sekcję wokalną. Nawiązaliśmy stałą współpracę z panią Stokłosą, która wcześniej zasiadała w festiwalowym jury, i która do teraz prowadzi u nas warsztaty wokalne. W tej chwili uczęszcza na nie pełna grupa, licząca piętnaścioro dzieci. Zastawiamy się również - zgodnie z oczekiwaniami rodziców - nad wprowadzeniem indywidualnych lekcji wokalu. Być może nie będzie to unikatowe przedsięwzięcie, ale trudno być w kulturze całkiem odmiennym. Tym, co nas odróżnia są z pewnością regionalizm, taniec towarzyski i festiwal „Bajeczne melodie”.

Jak podkreśla dyrektorka PCK, to ewenement, że samorząd powiatowy stworzył powiatową instytucję kultury i powiatową bibliotekę publiczną. – Na ogół zadania bibliotek powiatowych realizują biblioteki gminne na podstawie porozumień z samorządem powiatowym – zaznacza.

Do jubileuszu instytucja zaczęła przygotowywać się już na początku roku

Dla mieszkańców przygotowano wówczas akcję „Kulturalny paszport”, która polegała na wzięciu udziału w dziesięciu różnych wydarzeniach organizowanych przez PCK. Co ważne, nie zaliczały się do nich cykliczne warsztaty. Do akcji zgłosiło się 37 osób.

– Do finału dotarły trzy panie, które uzbierały komplet pieczątek z wydarzeń i zostały zaproszone na naszą jubileuszową galę oraz otrzymały od nas upominki i wyróżnienia dla naszych najwierniejszych uczestniczek – mówi Joanna Popów-Bogdoł.

Równie mocno związana z 10-leciem powstania instytucji jest wystawa, która po raz pierwszy zaprezentowano podczas Powiatowego Święta Chleba, a w tej chwili można oglądać ją jako ekspozycję plenerową umieszczoną wokół budynku PCK. Prezentowane są na niej największe gwiazdy, które wystąpiły na scenie powiatowego centrum podczas minionej dekady.

Instytucja ma już plany na przyszłość

– Chciałabym rozwijać te imprezy cykliczne, które już na stałe wpisały się w kalendarz kulturalny regionu – zdradza pani Joanna. – Bardzo zależy mi, żeby poszerzyć zasięg „Bajecznych melodii” o ościenne powiaty, ponieważ ich mieszkańcy dzwonią do nas z pytaniami, czy mogą zgłosić dzieci do udziału w festiwalu. Obecny regulamin na to nie pozwala, ponieważ impreza ma zasięg powiatowy, chciałabym jednak to zmienić.

– Marzy mi się też nowa sala widowiskowa z większą sceną, która byłaby uzupełnieniem całej infrastruktury PCK – dodaje. – Jednak to bardzo drogie marzenie i wymaga pozyskania na jego realizację zewnętrznych środków z grantu.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 7°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 14 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama