Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 21:27
Reklama
Reklama

"Metalówa" obchodziła wielki jubileusz. Jak szkoła zmieniała się przez lata?

To wyjątkowy rok dla Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Strzelcach Opolskich. Szkoła świętuje jubileusze 60-lecia Technikum Mechanicznego i 50-lecia Zespołu Szkół Zawodowych nr 1.
"Metalówa" obchodziła wielki jubileusz. Jak szkoła zmieniała się przez lata?
Z kroniki: tak przed wielu laty wyglądały zajęcia na warsztatach szkolnych

Autor: archiwum CKZiU

Od pożyczonej wiertarki do maszyny za milion

Dziś pod jednym szyldem uczą się uczniowie technikum i szkoły branżowej. W trwającym od początku września roku szkolnym do placówki uczęszcza 1518 uczniów, w tym jest rekordowa liczba 1007 uczniów wszystkich klas technikum.

Jubileuszowy rok przyniósł też niestety smutną wiadomość o śmierci wieloletniego i zasłużonego dla środowiska dyrektora Eugeniusza Szymańca. Pracował w szkole od 1963 do 2007 roku. Zanim w 1978 został dyrektorem, uczył matematyki i kierował internatem. Na początku września tego roku żegnano go jako cenionego nauczyciela, wychowawcę wielu pokoleń młodzieży, całe życie zawodowe związanego z ziemią strzelecką oraz "Metalówą", której historię tworzył i do końca pozostał jej przyjacielem.

Jedna szkoła, wiele nazw

W ciągu dekad szkoła wielokrotnie zmieniała oficjalne nazwy, łącząc technikum i szkołę zawodową. Tuż po wojnie w Strzelcach Opolskich powstały Publiczna Średnia Szkoła Zawodowa oraz Gimnazjum Przemysłowe „Pionier” przy Fabryce Maszyn Rolniczych „Pionier” (później nazwanej „Agromet-Pionier”). Obie szkoły połączono w 1951 roku pod nazwą Zasadnicza Szkoła Metalowo-Budowlana. W 1953 roku nazwę zmieniono na Zasadniczą Szkołę Mechanizacji Rolnictwa, a w 1956 – w Zasadniczą Szkołę Metalową (ZSM). 

Od niej oraz od popularnych kiedyś zawodów związanych z obróbką metali wzięło się znane w środowisku określenie szkoły „Metalówa”. W 1961 roku, wskutek połączenia Zasadniczej Szkoły Gospodarczo-Handlowej (będącej początkowo wydziałem ZSM) oraz Zasadniczej Szkoły Metalowej, powstała Zasadnicza Szkoła Zawodowa (ZSZ). Rok później utworzono warsztaty szkolne. Od roku 1963 – w ramach ZSZ – obok Zasadniczej Szkoły Metalowej zaczęło działać Technikum Mechaniczne.

W 1973 roku połączono wszystkie placówki w Zespół Szkół Zawodowych nr 1 im. Bojowników o Wolność i Demokrację w Strzelcach Opolskich. Nazwa ta przestała obowiązywać dopiero 1 września 2012 roku, kiedy zamiast ZSZ powstało Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Strzelcach Opolskich. Odtąd placówka może kształcić również osoby dorosłe. Od razu otwarto oddziały liceum ogólnokształcącego dla dorosłych oraz uruchomiono kursy zawodowe umożliwiające podwyższenie kwalifikacji lub zdobycie zupełnie nowego zawodu. Aktualnie nadal odbywają się kursy zawodowe, działa też szkoła branżowa II stopnia.

Na początku była…

Karczma przy ul. Kozielskiej stała się tuż po wojnie pierwszą siedzibą średniej szkoły zawodowej na terenie Strzelec Opolskich. W małej sali, zimą opalanej drewnem, mieściła się klasa i zarazem sekretariat. Uczniowie, chłopcy w wieku 18-21 lat, sami wykonali ławki, a uczyło ich dwóch nauczycieli.

W ciągu lat szkołę przenoszono do innych budynków, między innymi przy Kozielskiej, Strzelców Bytomskich, Kościuszki. Budowę nowego obiektu przy Powstańców Śląskich zainicjowano w 1962 roku, kiedy dyrektorem był Tadeusz Urbańczyk. Co ciekawe, fundamenty powstawały z udziałem uczniów, którzy podejmowali prace społeczne. Sześćdziesiąt lat temu, w 1963 roku, w nowych murach ruszyła nauka w pięcioletnim Technikum Mechanicznym o specjalności obróbka skrawaniem oraz trzyletnim – dla pracujących.

Własne gospodarstwo

Nierozerwalnie historia szkoły spleciona jest z historią szkolnych warsztatów. To ważne miejsce, w którym uczniowie nabywają praktycznych umiejętności zawodowych. Tuż po wojnie warsztat powstał w piwnicy szkoły przy ul. Strzelców Bytomskich. Nie było tu żadnego sprzętu, prócz ręcznej wiertarki pożyczonej z fabryki „Pionier”. Początkowo uczono się ślusarstwa i odlewnictwa. Prace wykonywano ręcznie, z dbałością o każdy detal. Na praktyki uczniowie chodzili do pobliskiej fabryki.

Hala warsztatowa przy Powstańców Śląskich powstała na początku lat 50. ubiegłego wieku. Znalazły się w niej stanowiska ślusarskie, które uczniowie doposażali własnymi siłami, m.in. budując stoły i szuflady.

Przez wiele lat, do 1999 roku, warsztaty szkolne prowadziły działalność szkoleniowo-produkcyjną jako gospodarstwo pomocnicze typu „C”. To oznaczało, że pracowały na własne utrzymanie, zarabiały pieniądze, przyjmując płatne zlecenia od zakładów pracy, głównie od "Agrometu", cementowni i innych przedsiębiorstw. Pod koniec lat 90. zarząd dopiero co utworzonego w toku reformy administracyjnej powiatu strzeleckiego przekształcił warsztaty szkolne z gospodarstwa pomocniczego na budżetowe. Od tego czasu warsztaty utrzymywane są w całości z budżetu szkoły, są jej integralną częścią.

Dziś warsztaty szkolne składają się z nowoczesnych pracowni komputerowych z dostępem do internetu, z pracowni rysunku technicznego i programowania systemów mechatronicznych, żywienia i produkcji gastronomicznej, techniki biurowej i ekonomicznej, mechaniki pojazdów samochodowych, obrabiarek sterowanych numerycznie i programowania CNC, mechatroniki, turystyki, języków obcych, elektrycznej, hotelarskiej. Znajdują się tu dwie sale gimnastyczno-korekcyjne, wydział frezarski, tokarski, spawalnia, kuźnia oraz pracownia ślusarska.

Szkoła to ludzie

Historia szkoły to przede wszystkim dzieje ludzi ją tworzących: nauczycieli, instruktorów nauki zawodu, uczniów, całego personelu administracyjnego i gospodarczego – pisał przed 20 laty śp. Eugeniusz Szymaniec we wstępie do Księgi Pamiątkowej z okazji jubileuszu szkoły.

Od początku istnienia szkoły jej mury opuściło 21,5 tysiąca absolwentów, a pracowało tu łącznie około tysiąc nauczycieli i pracowników niepedagogicznych, szkoła wykształciła wielu fachowców-techników i osób z kwalifikacjami w różnych branżach.

W ciągu 60 lat placówką kierowało zaledwie czterech dyrektorów.

W latach 1962-1974 dyrektorem był Tadeusz Urbańczyk. W jego biografii przeczytamy między innymi o tym, że był uczestnikiem wojny obronnej w 1939 roku. W czasie okupacji pracował w nadleśnictwie w Białej Podlaskiej oraz w warsztatach kolejowych w Tarnowie. Aresztowany przez gestapo w 1941 roku, został osadzony w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, a od 1944 roku w Buchenwaldzie. W 1945 roku życie zawodowe związał ze szkołami w Kluczborku, pełnił też funkcje dyrektora Dyrekcji Okręgowej Szkolnictwa Zawodowego w Opolu oraz wicekuratora Okręgu Szkolnego Opolskiego. W Strzelcach Opolskich pod jego kierownictwem rozwinęła się baza szkolna, był „budowniczym” nowej siedziby. Zginął w wypadku samochodowym 25 czerwca 1974 roku. Wracał ze szkoły w Strzelcach Opolskich do Opola, gdzie mieszkał. Tuż przed Opolem jego syrenka zderzyła się czołowo z żukiem. Dyrektor został pochowany w Krakowie, skąd pochodził.

Po tragicznej śmierci Tadeusza Urbańczyka, na stanowisko dyrektora ZSZ nr 1 w Strzelcach Opolskich powołano Józefa Lissego. Piastował je przez cztery lata. We wspomnieniach społeczności szkolnej tamtego czasu zapisał się jako komunikatywny i otwarty człowiek. Za jego kadencji warsztaty szkolne produkowały elementy wyposażenia kopalni w Rybniku. Powstały też metalowe bramki piłkarskie, skonstruowane na warsztatach szkolnych, które na boisku zastąpiły stare, drewniane. Obecnie Józef Lissy mieszka w Niemczech.

Ikoną szkoły niewątpliwie jest wspomniany już Eugeniusz Szymaniec, który stanowisko dyrektorskie piastował od 16 grudnia 1978 roku do 31 sierpnia 2007 roku, kiedy przeszedł na emeryturę. Był jednym z najdłużej urzędujących dyrektorów w województwie – przez 8 lat pełnił funkcję zastępcy, a przez 29 lat – dyrektora szkoły. W trakcie jego kadencji rozbudowano placówkę między innymi o łącznik pomiędzy salą gimnastyczną a szkołą, zmodernizowano warsztaty szkolne, tworząc w nich pracownie przedmiotowe i sale do ćwiczeń, ocieplono główny budynek, przebudowano plac wokół niego i odnowiono ogrodzenie. Kiedy Eugeniusz Szymaniec rozpoczynał pracę dyrektora, szkoła średnia kształciła w dwóch zawodach: obróbka skrawaniem oraz elektromechanik urządzeń przemysłowych. Kiedy odchodził ze stanowiska, szkoła średnia przygotowywała już do sześciu zawodów technicznych: mechanik, spedytor, elektryk, ekonomista, handlowiec oraz technik organizacji usług gastronomicznych.

W 2007 roku stanowisko dyrektora ZSZ nr 1 (obecnie CKZiU) objęła Halina Kajstura, która pełni tę funkcję do dziś. Jest absolwentką kierunku cybernetyka ekonomiczna i informatyka na Akademii Ekonomicznej im. Karola Adamieckiego w Katowicach (dziś Uniwersytet Ekonomiczny). Dobrze się zna na przetwarzaniu danych i rachunkowości, co zaowocowało nie tylko w pracy nauczycielskiej, lecz także kierowniczej. W 2013 roku otrzymała Nagrodę Ministra Edukacji Narodowej. Lata jej urzędowania wiążą się ze zmianami w infrastrukturze szkoły. Te najbardziej spektakularne – widoczne dla mieszkańców miasta – to budowa kompleksu boisk wraz zapleczem sanitarnym i szatniami. Dzięki pokaźnym kwotom pozyskanym z Unii Europejskiej, przy współpracy dyrekcji z nadzorującym szkołę powiatem strzeleckim, udało się również przebudować nieużytkowaną część warsztatów szkolnych na dziewięć nowoczesnych pracowni zawodowych ze specjalistycznym wyposażeniem, ocieplić budynek warsztatów, a także doposażyć pracownie zawodowe w wysoko rozwinięty technologicznie sprzęt. Bardzo ważną inwestycją był zakup dwóch obrabiarek sterowanych numerycznie – każdej o wartości około miliona złotych. Ponadto, prowadzone były remonty pracowni spawalniczej, ślusarskiej, tokarskiej. Na bieżąco szkoła jest doposażana w sprzęt i potrzebne oprogramowanie.

W trakcie kadencji Haliny Kajstury wciąż przybywa kierunków kształcenia. Są one uruchamiane zgodnie z zapotrzebowaniem społecznym i rynkowym. Uczniowie mogą zdobywać zawody techników: mechanika, elektryka, elektronika, mechatronika, ekonomisty, handlowca, żywienia i usług gastronomicznych, spedytora, agrobiznesu, logistyka, hotelarstwa, grafiki i poligrafii  cyfrowej, organizacji turystyki, rachunkowości, pojazdów samochodowych, programisty. Zdecydowana większość z tych kierunków jest obecnie aktywna.

Aktualnie w CKZiU uczy prawie setka nauczycieli.

W sobotę, 7 października, odbyły się uroczystości jubileuszowe z okazji 60-lecia Technikum Mechanicznego i 50-lecia Zespołu Szkół Zawodowych nr 1. Rozpoczęła je msza św. w kościele św. Wawrzyńca, po niej uczestnicy obchodów w asyście orkiestry przeszli ulicami Strzelec do szkoły.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 1°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 15 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama