Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 01:02
Reklama
Reklama

Mieszkaniec wylicza problemy z przedszkolem w Jemielnicy. Wójt odpowiada

W ostatnim czasie jeden z mieszkańców gminy Jemielnica zwrócił się do nas z kilkoma pytaniami, które, jego zdaniem, warto zadać wójtowi. Jedno z nich dotyczy nowego budynku Publicznego Przedszkola w Jemielnicy.
Mieszkaniec wylicza problemy z przedszkolem w Jemielnicy. Wójt odpowiada
Budowa nowego, kompleksowego budynku Publicznego Przedszkola w Jemielnicy, mieszczącego się przy ul. Długiej, była dla gminy ogromną inwestycją

Autor: MM

Wójt rozwiewa wątpliwości dotyczące przedszkola

Jak pisze w swojej wiadomości do redakcji Czytelnik "Strzelca Opolskiego", gmina zainwestowała w nowe przedszkole, zostało wybudowane i cieszmy się tym, tylko dlaczego nie było to zrobione z głową? Rodzice dzieci pewnie sami zauważyli, że czasem wejście do przedszkola graniczyło z cudem, bo drzwi się zacinają - zaznacza.

Wójt Marcin Wycisło wyjaśnił nam, że przedszkole oddane jest w zarząd pani dyrektor, która na bieżąco zgłasza ewentualne problemy i usterki wymagające naprawy. Co roku odbywa się również okresowy przegląd, podczas którego weryfikowany jest stan budynku i sprzętów, i omawiane są już wykonane naprawy. W tym roku odbył się on w sierpniu. Zwykle planowany jest w okresie wakacyjnym, by ewentualne naprawy odbyły się bez zakłócania pracy placówki. Każda zgłaszana przez dyrekcję przedszkola usterka jest weryfikowana i usuwana, a obiekt funkcjonuje sprawnie i bezproblemowo.

Jeśli zaś chodzi o wspomniane przez Czytelnika drzwi wejściowe, które są dość ciężkie, to - jak wyjaśnił wójt - faktycznie przez pewien czas się zacinały, jednak zostało to zgłoszone i naprawione. Nie było też problemów z wejściem czy wyjściem z budynku.

- Trzeba też zaznaczyć, że jest to obecnie tak zorganizowane, że rodzice nie chodzą po przedszkolu - tłumaczy wójt. - Dzieci odbierają przy wejściu do budynku pracownicy placówki. Jedynie maluchy przyprowadzane do żłobka wchodzą wraz z rodzicami. W każdym naszym oddziale jest wychowawczyni oraz są panie do pomocy, i to one zwykle czekają w pobliżu wejścia, żeby odebrać dzieci. To zostało wprowadzone w okresie pandemii i tak już zostało, również ze względów bezpieczeństwa.  

Nasz Czytelnik zwrócił też uwagę na wielkość nowopowstałego budynku przedszkolnego. - Niestety, niektórzy rodzice z swoimi pociechami muszą jeździć do sąsiednich przedszkoli, bo przedszkole w Jemielnicy jest za małe. Dlaczego? - pyta. 

Tutaj również wójt bardzo szczegółowo odniósł się sprawy. 

- Jeśli chodzi o wielkość przedszkola, to tutaj można by zawsze dyskutować, jednak w Jemielnicy kiedyś były tylko trzy grupy, a teraz mamy ich aż pięć - wyjaśnia Marcin Wycisło. - Dawne przedszkole, w stosunku do obecnego budynku, było mniejsze. Gdyby wziąć pod uwagę dzieci z samej tylko Jemielnicy, to nowe przedszkole zupełnie by wystarczyło, natomiast ono jest większe niż potrzeba dla Jemielnicy, ale nie tak duże, by pomieścić wszystkie dzieci z całej gminy. Od samego początku było jednak takie założenie, że nie likwidujemy przedszkoli w oddziałach zamiejscowych w pozostałych miejscowościach gminy. Tam też są dzieci, których rodzice chcą, by dzieci mogły uczęszczać do przedszkola w swojej miejscowości, bez konieczności dojazdu.

Część rodziców wolałaby, by ich dzieci mogły dojeżdżać do przedszkola w Jemielnicy ze względu na dłuższe godziny pracy placówki, jednak, jak wyjaśnił wójt, godziny pracy oddziałów zamiejscowych zostały wydłużone, natomiast kolejność przyjęć do poszczególnych oddziałów jest regulowana stosownymi przepisami. Rekrutacja odbywa się zawsze w skali gminy, a nie jedynie miejscowości, w której znajduje się oddział. Proces rekrutacji oparty jest o szereg punktowanych kryteriów, które decydują o przyjęciu dziecka do konkretnej placówki. Nadrzędne, brane pod uwagę na pierwszym etapie postępowania rekrutacyjnego, są kryteria ministerialne, wynikające z art. 131 ust. 3 ustawy o prawie oświatowym. 

Są to:

  •  wielodzietność rodziny dziecka,
  • niepełnosprawność dziecka,
  • niepełnosprawność jednego z rodziców,
  • niepełnosprawność obojga rodziców,
  • niepełnosprawność rodzeństwa dziecka,
  • samotne wychowywanie dziecka w rodzinie,
  • objęcie dziecka pieczą zastępczą.

Każde z tych kryteriów ma równą wagę punktową. Dopiero na kolejnym etapie brane są pod uwagę kryteria samorządowe, przyjęte uchwałą rady gminy, których waga punktowa jest odpowiednio niższa. 

Do oddziału w Jemielnicy nie dostało się w tym roku sześcioro dzieci, których rodzice deklarowali chęć zapisania dziecka do tej konkretnej placówki. Dla każdego z nich było jednak zapewnione miejsce w oddziale zamiejscowym.

- Na terenie gminy Jemielnica dla wszystkich dzieci z naszej gminy, miejsca w przedszkolach są zapewnione - podkreśla Marcin Wycisło. 

Co warto zaznaczyć, nad finalnym kształtem obiektu pracowały dziesiątki ludzi - inżynierów, budowlańców, fachowców z różnych dziedzin. Budynek, w którym mieści się zarówno przedszkole, jak i żłobek, przez czasopisma branżowe opisywany jest jako wzorcowy, piękny i funkcjonalny, a przyjezdni wizytujący placówkę pozostają pod jego wielkim wrażeniem.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama