Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 03:30
ReklamaFilplast

Strzelczanka chciała sprzedać wózek. O włos wywinęła się oszustom na Vinted

Tak sprzedający, jak i kupujący na różnych platformach internetowych powinni mieć się na baczności. Przekonała się o tym mieszkanka Strzelec Opolskich, która w ostatniej chwili ustrzegła się przed próbą wyłudzenia na Vinted.
Strzelczanka chciała sprzedać wózek. O włos wywinęła się oszustom na Vinted

Autor: fot. pixabay.com / zdjęcie ilustracyjne

Oszustwo na Vinted. Mieszkanka Strzelec Opolskich zorientowała się w ostatniej chwili

Vinted to serwis ogłoszeniowy i platforma internetowa, za pośrednictwem której użytkownicy mogą sprzedawać lub kupować ubrania z drugiej ręki lub różnego rodzaju przedmioty. Działa już w 20 krajach, mając ponad 75 mln użytkowników. A takie liczby przyciągają cyberprzestępców.

- Za namową znajomych, którzy korzystają z platformy, postanowiłam sprzedać kilka rzeczy, które były mi nie potrzebne - opowiada czytelniczka. - Założyłam więc konto na Vinted, chcąc sprzedać wózek dziecięcy. Po minucie od założenia konta i wrzucenia wózka już znalazł się kupiec. Byłam zaskoczona, że tak szybko. Ta osoba nalegała na szybką sprzedaż, zaznaczając, że nie działa jej opcja "Kup teraz" i nie potrafi bezpośrednio wejść na mojego e-maila. Prosiła mnie, bym podała go bez "małpy". Zapytałam wtedy, po co jej taki mail bez "małpy". Odpowiedziała, że wklei go na Vinted, bo może występuje jakiś błąd.

Po chwili do naszej czytelniczki na internetową skrzynkę pocztową przyszła wiadomość.

- Nie zorientowałam się, że nie jest ona z tej prawdziwej platformy - przyznaje mieszkanka Strzelec Opolskich. - Był łudząco podobny, praktycznie identyczny. W wiadomości przeczytałam, żeby zalogować się do bankowości internetowej. Gdy się zalogowałam, chcieli numer karty kredytowej. Już wtedy zastanawiałam się, po co im to, tym bardziej, że posiadaczem karty jest mój mąż. Po naradzie z mężem podałam numery i długo to wszystko się ładowało. Pod spodem wygenerowany był bot systemowy, dotyczący pomocy. Osoba na czacie instruowała o dalszych poczynaniach. Po kolejnych dwóch minutach nie wiedziałam, co dalej więc, znów napisałam. Po dłuższej chwili oddzwoniła do mnie jakiś mężczyzna. Powiedział, że wyśle do mnie zawiadomienie push, jeśli będzie zgodne, to trzeba w 5 sekund potwierdzić wiadomość. Po jej otrzymaniu nie zdążyłam doczytać, dlatego nie zmieściłam się w tym czasie. Okazało się, że była tam inna kwota transakcji. Osoba, z którą rozmawiałam sfrustrowała się, przy drugiej próbie zauważyłam, że jest tam kwota minusowa, którą by pobrali z mojego konta, czyli tzw. wsteczne obciążenie po podaniu kodu blik. Mężczyzna z telefonu zaczął mnie przekonywać na różne sposoby. Jak powiedziałam, że wygląda mi to na próbę oszustwa, to się rozłączył. Później okazało się, że nawet nie mam tej rozmowy w spisie telefonu. Podłożona została lustrzana aplikacja.

Nasza czytelniczka przeszła typową próbę wyłudzenia. Cyberprzestępcy głównie atakują nowych użytkowników portalu. Wykorzystują fakt, że osoby te nie do końca znają zasad obowiązujących na platformie i nie są w stanie zauważyć odstępstw w przebiegu transakcji.

Sama platforma Vinted także przestrzega przed oszustami, informując, jak rozpoznać próby phishingu i spoofingu. Najczęściej są to próby poprzez: wiadomości na Vinted, SMS-y, wiadomości e-mail czy rozmowy telefoniczne. Podszywają się pod pracowników Vinted, pracowników jednej ze współpracujących z platformą firmą kurierskich, osoby zainteresowane twoim ogłoszeniem, a także osoby związane z dowolnymi innymi usługami, z których można korzystać za pośrednictwem platformy.

Ważne jest przede wszystkim, by nikomu nie podawać żadnych dodatkowych danych, numerów kart czy klikać w linki. Warto również dokładnie sprawdzać otrzymane wiadomości mailowe. Jeden błąd kosztować może nas wiele.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama