Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 16:49
ReklamaFilplast

Jaki powinien być wzorowy proboszcz? To nie jest takie oczywiste

Szczęść Boże, dzień dobry! Od kilku lat często mówi się o tym, jak powinno wyglądać duszpasterstwo i posługa typowego duszpasterza. I jak łatwo się domyślić, co człowiek, to opinia i wyobrażenie. Okazuje się jednak, ku zaskoczeniu zapewne wielu, że Kościół w ciągu wieków redagował dokumenty i zasady, jakimi w etosie kapłańskim powinien charakteryzować się duszpasterz parafialny. Przyjrzyjmy się więc Wrocławiowi z przełomu średniowiecza i renesansu.
Jaki powinien być wzorowy proboszcz? To nie jest takie oczywiste

Autor: pexels.com / zdjecie ilustracyjne

Proboszcz mógł być tylko jeden

Okazuje się, że również w tym okresie koniecznym było przypominanie duchownym o zakazie obejmowania beneficjów kościelnych od świeckich, jak również na drodze symonii. Uczynił to bp Konrad w 1446 r. W razie, gdyby ktoś okazał się nieposłusznym temu prawu, karany był suspensą. To samo koncylium podtrzymało zakaz kumulacji dóbr kościelnych, jak również sprawowania funkcji proboszcza przez kilku duchownych równocześnie. Jedynymi, którym pozwalano na dłuższą nieobecność w parafii, byli proboszczowie będący kanonikami. Zaś w 1473 r. dookreślono, że przez przebywanie w tychże dobrach należy rozumieć osobiste przebywanie, a nie zastępstwo. Dodano przy tym, że rezydowanie poza miejscem w celu pobierania studiów czy też z powodów pobożnościowych (pielgrzymki) nie są wystarczającym uzasadnieniem.

Innym problemem była kwestia księży wagabundów. Rektorzy kościołów mieli zabronione dopuszczać takowych duchownych do odprawiania Mszy św. czy też innych czynności kapłańskich. Zanim pozwolono takiemu mężczyźnie na spełnianie funkcji duchownych, musiał się wykazać listem uwierzytelniającym. Był to zatem odpowiednik dzisiejszego celebretu (pismo biskupa ordynariusza, które zaświadcza o tym, że dany duchowny nie jest obciążony żadną karą kościelną). Przy tej okazji trzeba wspomnieć o problematyce języka. W każdej parafii duszpasterstwo miało się odbywać w języku ludności tam zamieszkującej. Z tego powodu sam proboszcz miał go znać, a jeśli nie znał, to miał się postarać o zdatnego do tego współpracownika.

Konrad Oleśnicki w 1446 r. udzielił nagany tym zarządcom kościołów i klasztorów, którzy bez względu na godność liturgii i miejsce starali się urozmaicać je koncertami na lutniach oraz przy okarynach. Zauważył, że wprawdzie gromadzi to więcej ludzi w świątyniach, ale raczej z przyczyny próżności niż chwały Bożej. Nałożono przy tym grzywnę w wysokości 10 florenów.

Na koncyliach biskupów Wacława i Konrada nakazano troskę o miejsce przechowywania Najświętszego Sakramentu oraz olejów świętych. Szczególnie synod z 1410 r. poinstruował, by miejsca do ich przechowywania były murowane, czyste, a dostęp do nich był zabezpieczony zamkiem.

Biedni i bogaci równi w pokucie

W odniesieniu do sakramentu pokuty i pojednania synody napominały, by duchowny nie kierował się względem na to kim jest penitent, jaki jest jego stan majątkowy. Podobnie z zadawanymi pokutami, wobec których bogaty i biedni są równi. Co może wydać się dziś dziwne, w ówczesnej praktyce kościelnej należało spowiadać się przed własnym proboszczem. Jeśli ktoś chciałby pójść do innego kapłana, to wcześniej musiał uzyskać zgodę własnego plebana. W takim wypadku spowiednik musiał spisywać imiona penitentów. Miało to pomóc przy wystawianiu zaświadczenia o odbytej spowiedzi. Natomiast jeszcze przed samym sakramentem kapłan miał się upewnić, czy wierny zna Modlitwę Pańską, Pozdrowienie Anielskie i Credo.

W praktyce duszpasterskiej nie mogło zabraknąć oczywiście miejsca na ogłoszenia parafialne. Również i do nich odnoszą się statuty diecezjalne. W ich ramach miały znaleźć się informacje o nadchodzących świętach, postach, cenzurach kościelnych oraz obowiązku spowiedzi wobec własnego proboszcza choć raz w ciągu roku, jak i komunii wielkanocnej. W przypadku takiego zaniedbania dopuszczano możliwość odmowy pogrzebu. W lipcu i sierpniu kaznodzieje mieli przypominać o obowiązku składania dziesięcin. Jako formę publicznego napiętnowania można traktować nakaz, aby podawać do publicznej wiadomości, kto znajduje się w stanie ekskomuniki. Zabroniono jednakowoż podawania typowo świeckich ogłoszeń pod karami anatemy oraz grzywny w wysokości 10 florenów. Natomiast w I niedziele Adwentu i Wielkiego Postu należało potępić lichwiarzy.

Przeciwko pazerności księży

Biskup Wacław szczególnie występował przeciwko pazerności tych księży, którzy za posługę duszpasterską żądali pieniędzy. Na jego troskę wskazuje fakt poruszenia tej tematyki na synodach w 1406 r. i 1410 r. Na pierwszym zabronił nie tylko wymagania od wiernych jakichkolwiek opłat, ale i zakazał nawet przyjmowania dobrowolnych ofiar. Kilka lat później potępił praktykę uzależniania udzielenia sakramentu od uprzedniego złożenia zapłaty. Zarządzenie to obwarował groźbą pozbawienia beneficjum. Wychodząc naprzeciw potrzebom księży ale i pragnieniu wiernych, zniósł poprzedni zakaz i pozwolił na przyjmowanie ofiar.

Po raz kolejny więc możemy się przekonać o tym, że wieloma z problemów jakie istniały przed wiekami, Kościół mierzy się i dzisiaj. Chciałoby się zakrzyknąć: nihil novi sub sole! Zaiste, prawda to. Po każdej burzy wraca jednaj spokój. Z nadzieją więc patrzmy w przyszłość.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama