Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 30 lipca 2026 19:07
Reklama

Jaki powinien być wzorowy proboszcz? To nie jest takie oczywiste

Szczęść Boże, dzień dobry! Od kilku lat często mówi się o tym, jak powinno wyglądać duszpasterstwo i posługa typowego duszpasterza. I jak łatwo się domyślić, co człowiek, to opinia i wyobrażenie. Okazuje się jednak, ku zaskoczeniu zapewne wielu, że Kościół w ciągu wieków redagował dokumenty i zasady, jakimi w etosie kapłańskim powinien charakteryzować się duszpasterz parafialny. Przyjrzyjmy się więc Wrocławiowi z przełomu średniowiecza i renesansu.
Jaki powinien być wzorowy proboszcz? To nie jest takie oczywiste

Autor: pexels.com / zdjecie ilustracyjne

Proboszcz mógł być tylko jeden

Okazuje się, że również w tym okresie koniecznym było przypominanie duchownym o zakazie obejmowania beneficjów kościelnych od świeckich, jak również na drodze symonii. Uczynił to bp Konrad w 1446 r. W razie, gdyby ktoś okazał się nieposłusznym temu prawu, karany był suspensą. To samo koncylium podtrzymało zakaz kumulacji dóbr kościelnych, jak również sprawowania funkcji proboszcza przez kilku duchownych równocześnie. Jedynymi, którym pozwalano na dłuższą nieobecność w parafii, byli proboszczowie będący kanonikami. Zaś w 1473 r. dookreślono, że przez przebywanie w tychże dobrach należy rozumieć osobiste przebywanie, a nie zastępstwo. Dodano przy tym, że rezydowanie poza miejscem w celu pobierania studiów czy też z powodów pobożnościowych (pielgrzymki) nie są wystarczającym uzasadnieniem.

Innym problemem była kwestia księży wagabundów. Rektorzy kościołów mieli zabronione dopuszczać takowych duchownych do odprawiania Mszy św. czy też innych czynności kapłańskich. Zanim pozwolono takiemu mężczyźnie na spełnianie funkcji duchownych, musiał się wykazać listem uwierzytelniającym. Był to zatem odpowiednik dzisiejszego celebretu (pismo biskupa ordynariusza, które zaświadcza o tym, że dany duchowny nie jest obciążony żadną karą kościelną). Przy tej okazji trzeba wspomnieć o problematyce języka. W każdej parafii duszpasterstwo miało się odbywać w języku ludności tam zamieszkującej. Z tego powodu sam proboszcz miał go znać, a jeśli nie znał, to miał się postarać o zdatnego do tego współpracownika.

Konrad Oleśnicki w 1446 r. udzielił nagany tym zarządcom kościołów i klasztorów, którzy bez względu na godność liturgii i miejsce starali się urozmaicać je koncertami na lutniach oraz przy okarynach. Zauważył, że wprawdzie gromadzi to więcej ludzi w świątyniach, ale raczej z przyczyny próżności niż chwały Bożej. Nałożono przy tym grzywnę w wysokości 10 florenów.

Na koncyliach biskupów Wacława i Konrada nakazano troskę o miejsce przechowywania Najświętszego Sakramentu oraz olejów świętych. Szczególnie synod z 1410 r. poinstruował, by miejsca do ich przechowywania były murowane, czyste, a dostęp do nich był zabezpieczony zamkiem.

Biedni i bogaci równi w pokucie

W odniesieniu do sakramentu pokuty i pojednania synody napominały, by duchowny nie kierował się względem na to kim jest penitent, jaki jest jego stan majątkowy. Podobnie z zadawanymi pokutami, wobec których bogaty i biedni są równi. Co może wydać się dziś dziwne, w ówczesnej praktyce kościelnej należało spowiadać się przed własnym proboszczem. Jeśli ktoś chciałby pójść do innego kapłana, to wcześniej musiał uzyskać zgodę własnego plebana. W takim wypadku spowiednik musiał spisywać imiona penitentów. Miało to pomóc przy wystawianiu zaświadczenia o odbytej spowiedzi. Natomiast jeszcze przed samym sakramentem kapłan miał się upewnić, czy wierny zna Modlitwę Pańską, Pozdrowienie Anielskie i Credo.

W praktyce duszpasterskiej nie mogło zabraknąć oczywiście miejsca na ogłoszenia parafialne. Również i do nich odnoszą się statuty diecezjalne. W ich ramach miały znaleźć się informacje o nadchodzących świętach, postach, cenzurach kościelnych oraz obowiązku spowiedzi wobec własnego proboszcza choć raz w ciągu roku, jak i komunii wielkanocnej. W przypadku takiego zaniedbania dopuszczano możliwość odmowy pogrzebu. W lipcu i sierpniu kaznodzieje mieli przypominać o obowiązku składania dziesięcin. Jako formę publicznego napiętnowania można traktować nakaz, aby podawać do publicznej wiadomości, kto znajduje się w stanie ekskomuniki. Zabroniono jednakowoż podawania typowo świeckich ogłoszeń pod karami anatemy oraz grzywny w wysokości 10 florenów. Natomiast w I niedziele Adwentu i Wielkiego Postu należało potępić lichwiarzy.

Przeciwko pazerności księży

Biskup Wacław szczególnie występował przeciwko pazerności tych księży, którzy za posługę duszpasterską żądali pieniędzy. Na jego troskę wskazuje fakt poruszenia tej tematyki na synodach w 1406 r. i 1410 r. Na pierwszym zabronił nie tylko wymagania od wiernych jakichkolwiek opłat, ale i zakazał nawet przyjmowania dobrowolnych ofiar. Kilka lat później potępił praktykę uzależniania udzielenia sakramentu od uprzedniego złożenia zapłaty. Zarządzenie to obwarował groźbą pozbawienia beneficjum. Wychodząc naprzeciw potrzebom księży ale i pragnieniu wiernych, zniósł poprzedni zakaz i pozwolił na przyjmowanie ofiar.

Po raz kolejny więc możemy się przekonać o tym, że wieloma z problemów jakie istniały przed wiekami, Kościół mierzy się i dzisiaj. Chciałoby się zakrzyknąć: nihil novi sub sole! Zaiste, prawda to. Po każdej burzy wraca jednaj spokój. Z nadzieją więc patrzmy w przyszłość.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama