Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 23:52
Reklama
Reklama

Dziesięcioletni Bis

Dziesięcioletni Bis
Młodzi wokaliści ze swoją instruktorką Aleksandrą Mikołajczyk

Studio Wokalne Bis obchodzi w tym roku 10-lecie istnienia. Pierwsze zajęcia odbyły się 17 września 2010 roku. Pomysłodawczynią jego powstania była ówczesna dyrektor LOKiR-u Gizela Szendzielorz. Od 2011 roku studio działa przy Kole TSKN Leśnica. Instruktorami są Aleksandra Mikołajczyk i Jarosław Bednarek.

W ciągu dziesięciu lat przez studio przewinęło się 75 młodych zdolnych wokalistów z takich miejscowości jak Leśnica, Raszowa, Lichynia, Zalesie Śl., Dolna, Żyrowa, Strzelce Opolskie, Szymiszów, Warmątowice, Grodzisko, Centawa, Kadłub, Rożniątów, Zimna Wódka, Zdzieszowice i Gogolin. Odnosili oni liczne sukcesy podczas konkursów, przeglądów i festiwali wokalnych. W ciągu dekady studio zdobyło 6 razy grand prix, 22 pierwsze miejsca, 26 - drugich miejsc, 29 - trzecich oraz 34 wyróżnienia. Ponadto wokaliści wyjeżdżali na zagraniczne koncerty do Niemiec i Czech oraz występowali na festiwalach we Wrocławiu i Koszalinie. Śpiewali na licznych koncertach np. na dożynkach, festynach i święcie chleba. Nagrali również dwie płyty. Nagrody i puchary za indywidualne osiągnięcia wokaliści mają w swoich domach. Grupowe puchary znajdują się w gablotach w domu spotkań DFK w Leśnicy, gdzie odbywają się próby.

- Obecnie studio liczy siedmiu wokalistów - mówi Aleksandra Mikołajczyk. - W tym roku miał się odbyć nasz jubileuszowy koncert. Chęć udziału w nim zgłosili także byli wokaliści, którzy w ciągu tych 10 lat byli z nami. Niestety nie możemy go teraz przeprowadzić, ale obiecujemy, że zrobimy koncert jak tylko sytuacja się uspokoi. Praca z członkami studia jest bardzo fajna i na luzie. Od pięciu lat skupiamy się bardziej na koncertach niż na konkursach wokalnych, choć także bierzemy w nich udział. Jednak nie ma już tak dużej presji związanej z konkursami. Przygotowanie do nich wymagało większej samodyscypliny i ciężkich prób - podkreśla instruktorka.

Praca ze zdolnymi dziećmi i młodzieżą przynosi wiele pięknych, ale też i smutnych chwil.

- Najpiękniejszymi wspomnieniami są dla mnie te, gdy dowiadywałam się, że studio zdobyło na konkursie grand prix lub pierwsze miejsce – mówi pani Aleksandra. – Nie zawsze mogłam być z moimi wokalistami na takich wydarzeniach, ponieważ często grałam w tym czasie na weselach z moim zespołem. Bardzo miło wspominam również nasze imprezy na zakończenie roku szkolnego. Bawiliśmy się wspólnie z rodzicami i rodzeństwem naszych wokalistów. Była muzyka, tańce i jedzenie. Nieraz na takich imprezach było do 70 osób. Od dwóch lat już tego nie robimy, ponieważ starsze dziewczyny albo zmieniły szkołę, albo wyszły za mąż i mają już swoje dzieci. Niektóre śpiewają w zespołach muzycznych. Jest za to nowa ekipa. Fajnymi chwilami było dla mnie także to, kiedy moi wokaliści przygotowywali mi niespodzianki np. z okazji moich urodzin. Jestem zawsze bardzo szczęśliwa, ale najpierw muszę popłakać ze wzruszenia. Czasami nasze młode wokalistki wspierały nas w mojej pracy, a czasami „duży” Bis wspierał „mały” Bis w ich koncertach. Najcięższe chwile były, kiedy ktoś odchodził ze studia. Jesteśmy ze sobą bardzo związani emocjonalnie i wtedy zawsze odpadał mi kawałek serca. Chciałabym serdecznie podziękować wszystkim uczestnikom Studia Wokalnego Bis za to, że pojawili się w moim życiu i za spędzone wspólnie chwile. Dziękuję także rodzicom za ciągłe wsparcie i współpracę. To naprawdę wspaniali ludzie. Dziękuję całemu zespołowi Bis za pomoc w nagłaśnianiu i nagrywaniu. Mam nadzieję, że zobaczymy się na wielkim koncercie wokalistów studia, który być może będzie musiał odbyć się dopiero w przyszłym roku. Na facebookowym profilu studia co kilka dni wrzucamy filmy z całego 10-lecia naszej działalności. Zobaczyć je można także na naszym kanale na YouTube. Od czerwca chcemy też wznowić próby. Jeśli będzie taka możliwość, to będą się one odbywać normalnie, a jeśli nie, to poprowadzimy je online. Nie mogę się już doczekać spotkania z moją wspaniałą ekipą: Dorotą, Moniką, Emilią, Danielem, Hanią, Olą i Wiktorią. To właśnie oni tworzą teraz Studio Wokalne Bis - mówi Aleksandra Mikołajczyk.

Studiu życzymy wspaniałych chwil, radości ze śpiewania i wielu sukcesów.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: -1°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1004 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama