Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 23:55
ReklamaFilplast

W Staniszczach Małych mieszkańcy pożegnali odchodzącego na emeryturę proboszcza

W niedzielę, 20 sierpnia o godz. 10 w Staniszczach Małych odbyła się msza święta dożynkowa. Była to okazja nie tylko do podziękowania za plony i pracę rolników, ale i pożegnania swojego jedynego proboszcza, który odchodzi już na emeryturę.
W Staniszczach Małych mieszkańcy pożegnali odchodzącego na emeryturę proboszcza
Stanisław Skolarus odchodzi na emeryturę po ponad 50 latach kapłaństwa

Pożegnali swojego proboszcza

Po niespełna 40 latach sprawowania posługi kapłańskiej w Staniszczach Małych, 23 sierpnia na zasłużoną emeryturę odchodzi ks. proboszcz Stanisław Skolarus.

- Bardzo dobrze się mi tu pracowało. Byłem tutaj w parafii 37 lat - zauważa ks. Stanisław. - Nieskromnie muszę powiedzieć, że przeszedłem do historii dlatego, że jestem pierwszym i ostatnim proboszczem w tej parafii.

Duchowny początkowo realizował swoją posługę jako wikariusz przez 8 lat w czterech parafiach. Przez 6 kolejnych pełnił funkcję proboszcza w parafii Stary Las w powiecie głuchołaskim. Druga parafia, którą mu powierzono, była właśnie w Staniszczach Małych.

Kierował nią od 1986 roku, czyli przez pół swojego życia. Tutaj wraz z mieszkańcami świętował także swoje największe jubileusze, zarówno kapłańskie, tj. 25-lecie i 50-lecie posługi, jak i te urodzinowe.

Po tylu lat spędzonych w parafii mieszkańcy traktowali księdza proboszcza jak swojego, bliskiego. Ciężko im pogodzić się z tym, że go już z nimi nie będzie. Tym bardziej, że przeżywał z nimi najważniejsze oraz najszczęśliwsze chwile, jak i te najbardziej smutne. Widział również, jak dorastają kolejne pokolenia, a lokalna społeczność zawsze mogła liczyć na jego wsparcie.

- Jest nam bardzo żal, iż musimy żegnać naszego proboszcza - mówi Edward Kunysz, sołtys Stanisz Małych. - Był to nasz jedyny proboszcz. Ciężko jest pogodzić się z myślą, że odchodzi, a my będziemy mieć tylko księdza dochodzącego. Mam wielki żal do kurii, że mimo, iż od dawna wiedzieli, że taka sytuacja będzie mieć miejsce, nikogo nowego nam nie dali.

Czas pożegnania

Podczas niedzielnego kazania ks. Stanisław podziękował parafianom za wiele lat spędzonych wspólnie. Dodatkowo poinformował ich o broszurce, w której znajdują się jego wspomnienia, odczucia, jak i najważniejsze wydarzenia z życia parafii. Książka nosi tytuł "Zapiski proboszcza parafii Staniszcze Małe z lat 1986-2023". 

- To, co czuję w swoim sercu, możemy odnaleźć właśnie w tej książce. Starałam się tam odnotować to, co najważniejsze - stwierdza ks. Stanisław Skolarus.

Choć odchodzi na emeryturę, to, jak sam przyznaje, nie do końca czuje się spełniony.

- Kiedy proboszcz odchodzi z parafii, powinien czuć wielką radość i satysfakcję, szczególnie, kiedy jest lepiej, niż w momencie, jak ją zastał - mówi duchowny. - Ja nie mogę tak powiedzieć, gdyż  niestety jest gorzej. Tak jest praktycznie we wszystkich parafiach. Spowodowane jest to  wpływami zachodu, kryzysem w Kościele, wojną na Ukrainie, a przede wszystkim z pandemią.  

Po mszy delegacje gminy, mieszkańców, służby liturgicznej, szkoły oraz strażaków podziękowały mu za powołanie i długoletnią posługę księdza proboszcza w Staniszczach Małych. Pamiętając i doceniając wielki wkład w życie duchowe parafian oraz dziękując za gorliwie sprawowanie sakramentów świętych i głoszone słowo Boże.

Z pożegnalnych przemówień wyłonił się piękny i ujmujący za serce obraz księdza proboszcza i jego duszpasterskiej posługi. Szczególnie żegnająca go młodzież stawiała go nie tylko w roli autorytetu, ale i przyjaciela oraz dobrego człowieka, na którego zawsze mogła liczyć, a swojej obecności nigdy nie odmówił.

U wielu osób widać było łzy wzruszenia. Była to bardzo emocjonująca chwila dla parafian, ale również dla samego proboszcza.

-  Dziękuję Panu Bogu, że o własnych siłach mogłem odejść. Większości moich kolegów, z mojego roku, to się nie udało, bo albo już odeszli do Pana, albo są bardzo schorowani - dodaje ks. Stanisław - Tak to już jest, że trzeba się pożegnać, pomimo wielu lat spędzonych tutaj. Nie jest to łatwe, ale wierzę, że będzie dobrze, a mieszkańcy sobie poradzą. Na pewno będę powierzał ich w swojej modlitwie, gdyż są to moje dzieci, moi wychowankowie, jak i całe moje życie.

Ksiądz proboszcz na emeryturę przenosi się do Głuchołaz, w swoje rodzinne strony. To właśnie tam będzie odpoczywać po wieloletniej posłudze. Jednak już parafianie obwieszczają mu, że nieraz go tam odwiedzą i na pewno nie pozwolą mu o nich zapomnieć.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza do woza i won! Treść komentarza: To coś dla łozy, będzie tatusiów wyrywać! Trzeci "kolega" nie odwróci uwagi łoza, on już widzi 🤥 Pajacuj dalej, zabawna jesteś w tej swojej cwanej głupocie 🤪 Data dodania komentarza: 4.11.2026, 21:48 Źródło komentarza: Ujazd wybuduje nowe przedszkole. Gmina pozyskała ponad 5 mln zł dofinansowania J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama