Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 12:44
Reklama Żabka

W Staniszczach Małych mieszkańcy pożegnali odchodzącego na emeryturę proboszcza

W niedzielę, 20 sierpnia o godz. 10 w Staniszczach Małych odbyła się msza święta dożynkowa. Była to okazja nie tylko do podziękowania za plony i pracę rolników, ale i pożegnania swojego jedynego proboszcza, który odchodzi już na emeryturę.
W Staniszczach Małych mieszkańcy pożegnali odchodzącego na emeryturę proboszcza
Stanisław Skolarus odchodzi na emeryturę po ponad 50 latach kapłaństwa

Pożegnali swojego proboszcza

Po niespełna 40 latach sprawowania posługi kapłańskiej w Staniszczach Małych, 23 sierpnia na zasłużoną emeryturę odchodzi ks. proboszcz Stanisław Skolarus.

- Bardzo dobrze się mi tu pracowało. Byłem tutaj w parafii 37 lat - zauważa ks. Stanisław. - Nieskromnie muszę powiedzieć, że przeszedłem do historii dlatego, że jestem pierwszym i ostatnim proboszczem w tej parafii.

Duchowny początkowo realizował swoją posługę jako wikariusz przez 8 lat w czterech parafiach. Przez 6 kolejnych pełnił funkcję proboszcza w parafii Stary Las w powiecie głuchołaskim. Druga parafia, którą mu powierzono, była właśnie w Staniszczach Małych.

Kierował nią od 1986 roku, czyli przez pół swojego życia. Tutaj wraz z mieszkańcami świętował także swoje największe jubileusze, zarówno kapłańskie, tj. 25-lecie i 50-lecie posługi, jak i te urodzinowe.

Po tylu lat spędzonych w parafii mieszkańcy traktowali księdza proboszcza jak swojego, bliskiego. Ciężko im pogodzić się z tym, że go już z nimi nie będzie. Tym bardziej, że przeżywał z nimi najważniejsze oraz najszczęśliwsze chwile, jak i te najbardziej smutne. Widział również, jak dorastają kolejne pokolenia, a lokalna społeczność zawsze mogła liczyć na jego wsparcie.

- Jest nam bardzo żal, iż musimy żegnać naszego proboszcza - mówi Edward Kunysz, sołtys Stanisz Małych. - Był to nasz jedyny proboszcz. Ciężko jest pogodzić się z myślą, że odchodzi, a my będziemy mieć tylko księdza dochodzącego. Mam wielki żal do kurii, że mimo, iż od dawna wiedzieli, że taka sytuacja będzie mieć miejsce, nikogo nowego nam nie dali.

Czas pożegnania

Podczas niedzielnego kazania ks. Stanisław podziękował parafianom za wiele lat spędzonych wspólnie. Dodatkowo poinformował ich o broszurce, w której znajdują się jego wspomnienia, odczucia, jak i najważniejsze wydarzenia z życia parafii. Książka nosi tytuł "Zapiski proboszcza parafii Staniszcze Małe z lat 1986-2023". 

- To, co czuję w swoim sercu, możemy odnaleźć właśnie w tej książce. Starałam się tam odnotować to, co najważniejsze - stwierdza ks. Stanisław Skolarus.

Choć odchodzi na emeryturę, to, jak sam przyznaje, nie do końca czuje się spełniony.

- Kiedy proboszcz odchodzi z parafii, powinien czuć wielką radość i satysfakcję, szczególnie, kiedy jest lepiej, niż w momencie, jak ją zastał - mówi duchowny. - Ja nie mogę tak powiedzieć, gdyż  niestety jest gorzej. Tak jest praktycznie we wszystkich parafiach. Spowodowane jest to  wpływami zachodu, kryzysem w Kościele, wojną na Ukrainie, a przede wszystkim z pandemią.  

Po mszy delegacje gminy, mieszkańców, służby liturgicznej, szkoły oraz strażaków podziękowały mu za powołanie i długoletnią posługę księdza proboszcza w Staniszczach Małych. Pamiętając i doceniając wielki wkład w życie duchowe parafian oraz dziękując za gorliwie sprawowanie sakramentów świętych i głoszone słowo Boże.

Z pożegnalnych przemówień wyłonił się piękny i ujmujący za serce obraz księdza proboszcza i jego duszpasterskiej posługi. Szczególnie żegnająca go młodzież stawiała go nie tylko w roli autorytetu, ale i przyjaciela oraz dobrego człowieka, na którego zawsze mogła liczyć, a swojej obecności nigdy nie odmówił.

U wielu osób widać było łzy wzruszenia. Była to bardzo emocjonująca chwila dla parafian, ale również dla samego proboszcza.

-  Dziękuję Panu Bogu, że o własnych siłach mogłem odejść. Większości moich kolegów, z mojego roku, to się nie udało, bo albo już odeszli do Pana, albo są bardzo schorowani - dodaje ks. Stanisław - Tak to już jest, że trzeba się pożegnać, pomimo wielu lat spędzonych tutaj. Nie jest to łatwe, ale wierzę, że będzie dobrze, a mieszkańcy sobie poradzą. Na pewno będę powierzał ich w swojej modlitwie, gdyż są to moje dzieci, moi wychowankowie, jak i całe moje życie.

Ksiądz proboszcz na emeryturę przenosi się do Głuchołaz, w swoje rodzinne strony. To właśnie tam będzie odpoczywać po wieloletniej posłudze. Jednak już parafianie obwieszczają mu, że nieraz go tam odwiedzą i na pewno nie pozwolą mu o nich zapomnieć.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 14°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1011 hPa
Wiatr: 12 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama