Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 19:54
ReklamaFilplast

W Staniszczach Małych mieszkańcy pożegnali odchodzącego na emeryturę proboszcza

W niedzielę, 20 sierpnia o godz. 10 w Staniszczach Małych odbyła się msza święta dożynkowa. Była to okazja nie tylko do podziękowania za plony i pracę rolników, ale i pożegnania swojego jedynego proboszcza, który odchodzi już na emeryturę.
W Staniszczach Małych mieszkańcy pożegnali odchodzącego na emeryturę proboszcza
Stanisław Skolarus odchodzi na emeryturę po ponad 50 latach kapłaństwa

Pożegnali swojego proboszcza

Po niespełna 40 latach sprawowania posługi kapłańskiej w Staniszczach Małych, 23 sierpnia na zasłużoną emeryturę odchodzi ks. proboszcz Stanisław Skolarus.

- Bardzo dobrze się mi tu pracowało. Byłem tutaj w parafii 37 lat - zauważa ks. Stanisław. - Nieskromnie muszę powiedzieć, że przeszedłem do historii dlatego, że jestem pierwszym i ostatnim proboszczem w tej parafii.

Duchowny początkowo realizował swoją posługę jako wikariusz przez 8 lat w czterech parafiach. Przez 6 kolejnych pełnił funkcję proboszcza w parafii Stary Las w powiecie głuchołaskim. Druga parafia, którą mu powierzono, była właśnie w Staniszczach Małych.

Kierował nią od 1986 roku, czyli przez pół swojego życia. Tutaj wraz z mieszkańcami świętował także swoje największe jubileusze, zarówno kapłańskie, tj. 25-lecie i 50-lecie posługi, jak i te urodzinowe.

Po tylu lat spędzonych w parafii mieszkańcy traktowali księdza proboszcza jak swojego, bliskiego. Ciężko im pogodzić się z tym, że go już z nimi nie będzie. Tym bardziej, że przeżywał z nimi najważniejsze oraz najszczęśliwsze chwile, jak i te najbardziej smutne. Widział również, jak dorastają kolejne pokolenia, a lokalna społeczność zawsze mogła liczyć na jego wsparcie.

- Jest nam bardzo żal, iż musimy żegnać naszego proboszcza - mówi Edward Kunysz, sołtys Stanisz Małych. - Był to nasz jedyny proboszcz. Ciężko jest pogodzić się z myślą, że odchodzi, a my będziemy mieć tylko księdza dochodzącego. Mam wielki żal do kurii, że mimo, iż od dawna wiedzieli, że taka sytuacja będzie mieć miejsce, nikogo nowego nam nie dali.

Czas pożegnania

Podczas niedzielnego kazania ks. Stanisław podziękował parafianom za wiele lat spędzonych wspólnie. Dodatkowo poinformował ich o broszurce, w której znajdują się jego wspomnienia, odczucia, jak i najważniejsze wydarzenia z życia parafii. Książka nosi tytuł "Zapiski proboszcza parafii Staniszcze Małe z lat 1986-2023". 

- To, co czuję w swoim sercu, możemy odnaleźć właśnie w tej książce. Starałam się tam odnotować to, co najważniejsze - stwierdza ks. Stanisław Skolarus.

Choć odchodzi na emeryturę, to, jak sam przyznaje, nie do końca czuje się spełniony.

- Kiedy proboszcz odchodzi z parafii, powinien czuć wielką radość i satysfakcję, szczególnie, kiedy jest lepiej, niż w momencie, jak ją zastał - mówi duchowny. - Ja nie mogę tak powiedzieć, gdyż  niestety jest gorzej. Tak jest praktycznie we wszystkich parafiach. Spowodowane jest to  wpływami zachodu, kryzysem w Kościele, wojną na Ukrainie, a przede wszystkim z pandemią.  

Po mszy delegacje gminy, mieszkańców, służby liturgicznej, szkoły oraz strażaków podziękowały mu za powołanie i długoletnią posługę księdza proboszcza w Staniszczach Małych. Pamiętając i doceniając wielki wkład w życie duchowe parafian oraz dziękując za gorliwie sprawowanie sakramentów świętych i głoszone słowo Boże.

Z pożegnalnych przemówień wyłonił się piękny i ujmujący za serce obraz księdza proboszcza i jego duszpasterskiej posługi. Szczególnie żegnająca go młodzież stawiała go nie tylko w roli autorytetu, ale i przyjaciela oraz dobrego człowieka, na którego zawsze mogła liczyć, a swojej obecności nigdy nie odmówił.

U wielu osób widać było łzy wzruszenia. Była to bardzo emocjonująca chwila dla parafian, ale również dla samego proboszcza.

-  Dziękuję Panu Bogu, że o własnych siłach mogłem odejść. Większości moich kolegów, z mojego roku, to się nie udało, bo albo już odeszli do Pana, albo są bardzo schorowani - dodaje ks. Stanisław - Tak to już jest, że trzeba się pożegnać, pomimo wielu lat spędzonych tutaj. Nie jest to łatwe, ale wierzę, że będzie dobrze, a mieszkańcy sobie poradzą. Na pewno będę powierzał ich w swojej modlitwie, gdyż są to moje dzieci, moi wychowankowie, jak i całe moje życie.

Ksiądz proboszcz na emeryturę przenosi się do Głuchołaz, w swoje rodzinne strony. To właśnie tam będzie odpoczywać po wieloletniej posłudze. Jednak już parafianie obwieszczają mu, że nieraz go tam odwiedzą i na pewno nie pozwolą mu o nich zapomnieć.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama