Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 15:06
Reklama

Ktoś wyrzucił cenne bombki w lesie w Kielczy. Ktoś inny je potłukł

W lesie w Kielczy w środku lata leśnicy znaleźli ozdoby bożonarodzeniowe. Okazało się, że był to cenny i bardzo poszukiwany towar na rynku. Mógł trafić do muzeum. Ale ktoś bombki potłukł.
Ktoś wyrzucił cenne bombki w lesie w Kielczy. Ktoś inny je potłukł
Ktoś wyrzucił cenne bombki w lesie w Kielczy. Ktoś inny je potłukł

Autor: Nadleśnictwo Zawadzkie

Cenne bombki w lesie w Kielczy

Wakacje to głównie czas wypoczynku. Najczęściej wtedy bierzemy urlopy, żeby gdzieś wyjechać. Ale wielu wolne wykorzystuje na remonty czy domowe porządki. Gorzej, gdy niepotrzebne śmieci zamiast w koszu lądują w lesie. To już nie pierwsza taka sytuacja w Nadleśnictwie Zawadzkie. Tym razem na terenie lasów znaleziono bożonarodzeniowe ozdoby.

- To było niesamowite, że nagle w lipcu w naszym Nadleśnictwie pod wiatą w Kielczy podleśniczy znalazł bombki – mówi Agnieszka Jamrozik, Specjalista Służby Leśnej z Nadleśnictwa Zawadzkie.

O każdym takim występku leśnicy informują i starają się dotrzeć z taką wiadomością do jak największej liczby osób, mając nadzieję, iż tak uda się ustalić właściciela porzuconych rzeczy i odpadów.

- Wiadomość o wyrzuconych bombkach zamieściliśmy w mediach społecznościowych - opowiada pani Agnieszka. - Post szybko się rozprzestrzeniał. Dostaliśmy także dużo prywatnych wiadomości. A jedna z nich nas bardzo zaskoczyła.

Do Nadleśnictwa zgłosiła się kolekcjonerka ozdób choinkowych. Okazało się, że wśród zestawów bombek, które wyrzuciła nieznana osoba, były też bardzo cenne i unikatowe egzemplarze.

- Pani powiedziała nam, że są to jakieś superbombki, zabytkowe i że oddałaby za nie wszystkie pieniądze, tylko żeby jej to załatwić - opowiada Agnieszka Jamrozik. - Napisałam jej dokładnie, gdzie zostały wyrzucone, lecz okazało się że ona mieszka około 400 kilometrów od Zawadzkiego i nie jest w stanie po nie przyjechać. Mimo to, powiedziała że zapłaci za wszystkie koszty przesyłki, tylko, by sprawdzić czy nadal tam się znajdują. Nie mogłam tego tak zostawić, zaczęłam się dopytywać kolegów i pomimo sezonu urlopowego oraz weekendu, udało mi się poprosić jednego z podleśniczych z tego terenu, aby udał się na miejsce.

Unikatowe okazy zniszczone

Podleśniczy znalazł pudełka z bombkami. Niestety, były już potłuczone.

- Ktoś je po prostu złośliwie potłukł - ubolewa Agnieszka Jamrozik. - Pani, która zgłosiła się po nie, nie mogła tego przeboleć. Jest miłośnikiem bombek i je kolekcjonuje, a w planach ma utworzenie muzeum bombki polskiej. Akurat takich modeli jej brakowało w kolekcji.

W kolejnych dniach do Nadleśnictwa zgłaszali się kolejni chętni na bombki. Te z okresu PRL są teraz cennym i bardzo poszukiwanym towarem na rynku, zwłaszcza wśród kolekcjonerów.

- Było to niecodzienne i niespotykane - przyznaje pani Agnieszka. - Nawet nie myślałam, że taka zwykła sprawa wyrzuconych śmieci i to jeszcze bombek, może się zakończyć w taki sposób. Mimo to, uczulamy jednak, by swoje niepotrzebne rzeczy wyrzucać do własnego kosza, a nie do lasu.

Zapewne osoba, która porzuciła w lesie bombki, pluje sobie teraz w brodę, bo mogła na nich nieźle zarobić. To samo dotyczy tego, który te bombki bezmyślnie potłukł. Morał jest taki, że każdy, kto chce coś wyrzucić lub zniszczyć, powinien się wcześniej dwa razy nad tym zastanowić.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama