Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 15:06
ReklamaFilplast

„Kijanki” przekonują, że nordic walking to najlepszy sposób na zdrowie

Elżbieta Ziemba z Nowej Wsi w Strzelcach Opolskich dwa lata temu założyła grupę nordic walking "Kijanki". Podczas cotygodniowych spotkań panie łączą przyjemne z pożytecznym, dbając jednocześnie o kondycję, relacje i dobre samopoczucie.
„Kijanki” przekonują, że nordic walking to najlepszy sposób na zdrowie
Mieszkanki Nowej Wsi spotykają się regularnie, by wspólnie zadbać o ciało i o ducha

Autor: Archiwum prywatne

„Kijanki” przekonują, że nordic walking to najlepszy sposób na zdrowie

– Wszystko zaczęło się w 2018 roku, kiedy nabawiłam się kontuzji kolana – mówi Elżbieta Ziemba. – Lekarz powiedział mi wtedy, że będę miała problemy z chodzeniem po górach. Zabrzmiało to strasznie, bo uwielbiam górskie wycieczki i nie wyobrażałam sobie, żeby z tego rezygnować. Tak trafiłam na rehabilitację do pani, która prowadzi sekcję Nordic Walking Strzelce Opolskie, a w tamtym czasie była jeszcze rehabilitantką. Kiedy zaczęłam opowiadać jej o swoich dolegliwościach, zaproponowała mi pewną alternatywę. Kiedy już się wyrehabilitowałam i kolano przestało boleć, miałam zacząć chodzić z kijkami. Nie tylko po górach, ale przede wszystkim na spacery po okolicy.

Pani Elżbieta posłuchała rady, spróbowała i okazało się, że po takich wyprawach kolana jej nie bolą, a chodzenie z kijkami daje mnóstwo korzyści.

– To lekarstwo na wiele chorób cywilizacyjnych – przekonuje pani Elżbieta. – Wszyscy przemieszczamy się teraz samochodami, które są "zmechanizowaną protezą naszych nóg". Marsz to naturalna forma ruchu, a wykorzystanie do tego kijków sprawia, że angażujemy całe ciało i odciążamy stawy kończyn dolnych i kręgosłupa. Prawidłowa technika i systematyczne ćwiczenia pozwalają wspierać odchudzanie, procesy rekonwalescencji po urazach i chorobach, zwiększają odporność, poprawiają kondycję, samopoczucie i nastrój. Po 30-minutowym marszu mózg zasilają endorfiny, hormony szczęścia, co obniża poziom stresu i lęku. Maszerując z kijkami, mamy zajęte dłonie, pracują one aktywnie, otwierając się i zamykając, co poprawia koordynację ruchową i pracę układu nerwowego.

W 2021 roku pani Elżbieta zaczęła intensywnie szukać kogoś, kto nauczy ją prawidłowo chodzić z kijkami.

– I tak się złożyło, że los znowu się do mnie uśmiechnął i trafiłam na Aleksandra Wilanowskiego, którego też poleciła mi moja rehabilitantka - opowiada. - Zapisałam się do niego na dwudniowy kurs na instruktora nordic walking we Wrocławiu, pojechałam, zrobiłam ten kurs i myślałam, że to już wszystko, że teraz będę wykorzystywała tę wiedzę dla siebie.

Życie miało jednak dla instruktorki inny plan

– Kiedy w rozmowach ze znajomymi mówiłam, że zrobiłam ten kurs i że jestem instruktorem certyfikowanym, zaczęli podpowiadać mi żebym jednak wykorzystała te umiejętności nie tylko dla siebie, ale podzieliła się z innymi - wspomina.

Tak zrodził się pomysł założenia sekcji nordic walking w Nowej Wsi.

– Początkowo chodziło o to, żeby spotykać się w gronie najbliższych znajomych i wspólnie spędzać czas, a przy okazji robić dla siebie coś dobrego – przyznaje pani Ela. – A z czasem powstała grupa „Kijanki” i zaczęliśmy organizować spotkania regularnie w każdy piątek po południu, tutaj, gdzie mieszkamy, w Nowej Wsi.

„Kijanki” spotykają się już od prawie dwóch lat. Grupa liczy około dwudziestu osób, są w niej panie w różnym wieku, zarówno młode mamy, jak i babcie, a nawet jeden pan.

– To taki nasz rodzynek, który nie ukrywa też, że do grupy wciągnęła go żona - śmieje się pani Ela. - Choć nie towarzyszy nam regularnie, to bardzo cieszymy się, że daje radę w całkiem damskim towarzystwie. Podarowałyśmy mu nawet naszą koszulkę honorową z napisem Nordik Walker. A moje panie są w wieku od 30 do 70 lat, rozpiętość pokoleniowa jest więc dosyć duża. Sporo jest wśród nas seniorek, bo są to panie, które potrzebują czasem wyjść z domu, porozmawiać ze znajomymi i poruszać się, oderwać od codzienności. Przychodzą bardzo chętnie, a mnie to bardzo cieszy, bo lubię, kiedy dzielą się z nami swoim doświadczeniem, wspomnieniami z dawnych lat i wiedzą.

Podczas spotkań „Kijanek” równie ważna, co rekreacja, jest integracja, rozmowy i wspólne spędzanie czasu.

– Rozmawiamy o różnych rzeczach, o wydarzeniach minionego tygodnia, o tym, co nas bawi, ciekawi czy martwi – wymienia pani Ela. – W czasie naszych treningów oczyszczamy też głowy ze wszystkiego, co się w nich nagromadziło przez cały tydzień, ze wszystkich problemów.

Panie rozpoczynają swoje spotkania w każdy piątek o godz. 18.45 na boisku w Nowej Wsi.

– Od początki każdy wie, że kiedy przyjdzie tam o tej godzinie, to nas tam zastanie - podkreśla instruktorka. - Stamtąd, po rozgrzewce, ruszamy w trasę. Chodzimy przez cały rok, po prostu ubieramy się adekwatnie do pogody i ruszamy. Uważam, że to najlepszy sposób na budowanie odporności i kondycji. Kiedy są naprawdę ciężkie warunki pogodowe, po prostu skracamy wycieczkę i nie robimy tych naszych 8 czy 10 km.

Panie nie ograniczają się jednak wyłącznie do spacerów z kijkami po Strzelcach Opolskich i okolicy, lecz średnio raz w miesiącu wyjeżdżają też na wycieczki.

Ostatnio grupa zdobyła dotację z konkursu „Działaj Lokalnie” na realizację projektu „Przewietrz głowę wpuść tam nowe”.

– W ramach tego projektu chcemy przede wszystkim integrować społeczność lokalną, poprawiać relacje międzyludzkie, a przy okazji zadbać o zdrowie i kondycję fizyczną oraz psychiczną mieszkańców Nowej Wsi – wymienia Elżbieta Ziemba. – Pomóc im w nawiązaniu nowych i odkurzeniu starych kontaktów, które po okresie izolacji związanej z pandemią koronawirusa zostały zerwane. Chcemy zmobilizować i zachęcić mieszkańców do aktywności fizycznej i zapoznać ich z formą ruchu, jaką jest nordic walking. Mieszkańcy Nowej Wsi mają dużo przestrzeni do uprawiania NW, a co za tym idzie, do przebywania na łonie natury.

Głównym wydarzeniem organizowanym w ramach projektu było spotkanie z Aleksandrem Wilanowskim, szkoleniowcem z wieloletnim doświadczeniem, który 22 lipca poprowadził w Nowej Wsi warsztaty z nordic walking.

To jednak nie koniec, ponieważ projekt będzie realizowany do końca roku. W planach są także wyjazdy i spotkania integracyjne oraz marsze i wędrówki po urokliwych miejscach w regionie.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama