Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 06:46
ReklamaFilplast

Pierwszy Jemielnicki Welders BeerFest już za nami. Atrakcji nie brakowało

W ubiegłą sobotę odbył się pierwszy Jemielnicki Welders BeerFest, zorganizowany przez Browar Welders, działający w Jemielnicy od początku 2023 roku. Impreza przyciągnęła wielu fanów chmielowego trunku. W planach są już też kolejne edycje tego wydarzenia.
Pierwszy Jemielnicki Welders BeerFest już za nami. Atrakcji nie brakowało

Pierwszy Jemielnicki Welders BeerFest już za nami

Jemielnicki Welders BeerFest rozpoczął się około godz. 14. Impreza zorganizowana została na terenie browaru przy ul. Borek 9 w Jemielnicy. Wcześniej działał tam lokalny Browar Rojber.

Browar Welders powstał w 2018 r. jako tzw. browar kontraktowy, czyli taki, który wynajmuje instalację warzelniczą w innym browarze i warzy piwo według własnej receptury. Pierwsze własne piwa Browaru Welders powstawały więc w zaprzyjaźnionym zakładzie pod Raciborzem. W tym samym roku właściciele browaru otworzyli też restaurację w Sierakowicach, która początkowo funkcjonowała jako mały punkt gastronomiczny, ze względu na swoje położenie - w pobliżu przecięcia wielu malowniczych tras rowerowych - bardzo popularny wśród rowerzystów.

- W 2021 roku lokal w Sierakowicach przeszedł gruntowny remont, zmieniła się wizja firmy, postawiliśmy na najwyższą jakość produktów, z których gotujemy - opowiada Adam Mazgaj, prezes zarządu firmy. - Tak, gotujemy, bo Browar Welders to również pełnoprawna restauracja, która serwuje dania kuchni śląskiej i polskiej, w nieoczywistym wydaniu, z niepowtarzalną atmosferą.

Po sukcesie restauracji właściciele lokalu zaczęli szukać miejsca, w którym mogliby otworzyć własny browar stacjonarny. Okazja do tego nadarzyła się na początku 2023 roku. To właśnie wtedy zamykający się Browar Rojber w Jemielnicy został wykupiony przez właścicieli Browaru Welders, którzy wyposażyli zakład w sprzęt ułatwiający i przyśpieszający produkcję piwa, zakupili 4 dodatkowe zbiorniki fermentacyjne i - w efekcie - aż pięciokrotnie zwiększyli moce produkcyjne wytwórni.

- Po dwóch miesiącach załatwiania umów, dokumentów i pozwoleń, z początkiem kwietnia zostały uwarzone pierwsze piwa, które premierowo polały się z kranów i trafiły na sklepowe półki okolicznych sklepów i lokali chwilę przed majówką - relacjonuje pan Adam.

Podczas sobotniej imprezy okoliczni mieszkańcy mogli nie tylko zapoznać się z bogatą ofertą trunków produkowanych w browarze, ale także zwiedzić wnętrza browaru. W jego ofercie znajdują się piwa klasyczne - pils, pszeniczne, lager oraz nowofalowe typu ipa, czy też z dodatkiem owoców, np. mango. Poza produkowanym tutaj piwem uczestnicy festiwalu mogli także spróbować pysznych dań przyrządzonych przez kucharzy z Sierakowic, m.in. kiełbasy z własnego wyrobu oraz przepysznych burgerów. Muzyczną oprawę imprezy zapewniło trio Mariko Prime - zespół składający się z wokalistki oraz akompaniujących jej gitarzystów, wykonujący własne kompozycje inspirowane otaczającym światem.

BeerFest cieszył się sporą popularnością, a organizatorzy nie mogli narzekać na brak zainteresowania.

- Oprowadziliśmy po browarze masę ludzi, którzy mogli zapoznać się z tajnikami warzenia piwa - opowiada Adam Mazgaj. - Ludzi było całkiem sporo jak na pierwszą tego typu imprezę, wszystkie miejsca siedzące mieliśmy zajęte. Pogoda wytrzymała prawie do samego końca, choć byliśmy przygotowani na deszcz.

Jak dodaje, na pewno odbędą się tutaj kolejne tego typu wydarzenia, a przed nami październikowy Oktoberfest w Jemielnicy, którego współorganizatorem będzie właśnie Browar Welders.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama