Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 20:15
Reklama

Kolejna udana runda Mistrzostw Polski w wykonaniu modelarzy z Zawadzkiego

Modelarze z Zawadzkiego wzięli udział w drugiej rundzie Mistrzostw Polski Modeli Samochodów RC ON-ROAD, tym razem odbyły się one w Jelczu - Laskowicach, na historycznym i lubianym powszechnie torze.
Kolejna udana runda Mistrzostw Polski w wykonaniu modelarzy z Zawadzkiego

Kolejna udana runda Mistrzostw Polski w wykonaniu modelarzy z Zawadzkiego

W drugim cyklu zawodów wzięło udział 77 zawodników, w tym także czterech modelarzy z Zawadzkiego.

- Nasza reprezentacja nie była tak duża, jak wstępnie przewidywaliśmy, nałożyło się na to parę czynników, jak absencja chorobowa niektórych zawodników, sezon urlopowy, oraz sesja egzaminacyjna na uczelniach wyższych – mówi Roland Rzepczyk, instruktor i zawodnik KM z Zawadzkiego. - To spowodowało, że nasz klub reprezentowało 4 modelarzy: Krzysztof Wicher, Krystian Labus, Bartosz Witoszek oraz Roland Rzepczyk.

Sobotni poranek modelarze z Zawadzkiego mieli rozpocząć od kwalifikacji. Jednak deszcz pokrzyżował szyki organizatorów i zaczęły się one dopiero po południu. Już po pierwszych 2 kolejkach widać było, kto będzie rozdawać karty na tych zawodach. Wśród młodszych uczestników zdecydowanym faworytem był nasz jedyny junior startujący na tej imprezie.

- Bartek Witoszek stał się faworytem tej imprezie - opowiada Roland Rzepczyk. - Klasa Kadet w której startował, skupia młode talenty z ambicjami. Konkurencja zaczęła więc szukać w modelu Bartka nielegalnych rozwiązań, jednakże kontrola nie wykazała żadnych naruszeń. Sam zainteresowany postanowił “utrzeć wszystkim nosa” i na legalnym modelu “nabił dubla” całej stawce, jednocześnie pobijając osobisty rekord toru.

I tak już po czwartej z pięciu kolejek kwalifikacyjnych Witoszek zapewnił sobie pierwsze pole startowe w finałach. Niestety, podczas pierwszego z nich nasz junior rozbił model już w rozgrzewce. Miał do wymiany tylną zwrotnicę, co wyeliminowało go z walki. By zapewnić sobie zwycięstwo w całych zawodach, musiał wygrać dwa kolejne finały.

- Drugi finał stał się areną walki i pięknego pokazu umiejętności - relacjonuje instruktor z Zawadzkiego. - Pojedynek między Bartkiem a Mają Borek z Krakowa większość z uczestników imprezy oglądało z wypiekami na twarzy. Wyścig i wymiana pozycji trwały do ostatniego metra. Ostatecznie górą był reprezentant KM Zawadzkie, wygrywając z młodą krakowianką o zaledwie 0,03 sekundy! W decydującym finale Bartek pokazał kunszt umiejętności i efekty treningów, które wprowadziliśmy od zawodów w Nowym Sączu. Płynna linia jazdy oraz dobrze przygotowany model przypieczętowały zwycięstwo Bartosza, druga na mecie reprezentantka KS WANDA Kraków dojechała dopiero po 15 sekundach.

Dla Bartka zwycięstwo na torze w Jelczu-Laskowicach to duży sukces. Był to jego debiut na tym torze, a ściga się on modelami dopiero niecały rok. Ponadto stanął w szranki z bardziej doświadczonymi, trenującymi na co dzień na własnych torach asfaltowych przeciwnikami. Tym samym Bartek stał się nowym liderem rankingu Mistrzostw Polski.

Jeśli chodzi natomiast o klasę Truck, w której startowało trzech naszych pozostałych zawodników: Krystian Labus, Krzysztof Wicher i Roland Rzepczyk, to stała się walką o dominację pomiędzy dwoma ostatnimi.

- Krzysztof od początku weekendu wykazywał znacznie lepsze tempo oraz większą prędkość, co przypieczętował wygrywając dwa z 3 trzech finałów – zauważa Roland Rzepczyk. - Krystian również zanotował wzrost formy, względem poprzedniego weekendu, poprawiając wyjściową pozycję startową oraz kończąc rywalizację na 7 pozycji.

W walce o Mistrzostwo Polski robi się ciasno. Choć Roland Rzepczyk utrzymał prowadzenie w rankingu, to sami zwodnicy czują, że “bratobójczy” pojedynek pomiędzy dwoma doświadczonymi zawodnikami z Zawadzkiego będzie trwał do samego finału w Rudzie Śląskiej.

Wyżej wymieniona rywalizacja przełożyła się również na klasę FWD (przednionapędowe modele samochodów typu hatchback). Tutaj walka była bardziej wyrównana pomiędzy modelarzami z Zawadzkiego. Jednak obaj zawodnicy musieli uznać wyższość Michała Milanowicza z Tarnowa Opolskiego. Wyprzedził on naszych modelarzy o ponad okrążenie. Krzysztof Wicher zajął drugie miejsce, zaś Roland Rzepczyk tym razem musiał zadowolić się miejscem trzecim.

- To był bardzo udany weekend z którego przywieźliśmy mnóstwo trofeów, dużo punktów i jeszcze więcej doświadczenia - podsumowuje pan Roland. - Deszczowa sobota i upalna niedziela wymagały od nas ciągłej pracy przy modelach, a co za tym idzie, ciągłej koncentracji i walki o każde okrążenie wyścigu. Cieszymy się, że możemy realizować nasz “EL - PLAN” i rozwijać poziom modelarstwa kołowego w naszym regionie. Chcielibyśmy serdecznie podziękować sponsorom, rodzinom oraz władzom miasta Zawadzkie za nieocenione wsparcie i pomoc.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama