Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 02:14
Reklama

Murale i deskale w Gąsiorowicach. Uwieczniono na nich dawnych mieszkańców

Pod koniec maja rozstrzygnięty został otwarty konkurs ofert "Opolska Wieś Przyszłości - Wieś Malowana", w ramach którego dotację w kwocie 11 tys. zł otrzymało Stowarzyszenie Odnowy Wsi Gąsiorowice na realizację projektu pod nazwą "Niema historia".
Murale i deskale w Gąsiorowicach. Uwieczniono na nich dawnych mieszkańców
Przeniesione na wielki format wizerunki dawnych mieszkańców przypominają nie tylko o nich samych. Obrazują także elementy dawnego ubioru mieszkańców śląskiej wsi oraz narzędzia wykorzystywane przez nich podczas codziennych prac

Autor: Elżbieta Daniła

Wieś Malowana, czyli jak Gąsiorowice uwieczniły dawnych mieszkańców

Ofertę do konkursu zgłosiło wprawdzie stowarzyszenie, jednak występowało ono tutaj tylko w roli realizatora inicjatywy zgłoszonej przez mieszkańców wsi. Choć od ogłoszenia wyników minął zaledwie miesiąc, realizacja tego przedsięwzięcia jest już na finiszu, a efekty przeszły najśmielsze oczekiwania zarówno mieszkańców, jak i samego artysty, który zajął się wykonaniem murali i deskali. 

Tak szybkiej realizacji nie spodziewali się nawet koordynatorzy projektu. Głównym założeniem przedsięwzięcia było przeniesienie na ściany lokalnych budynków wizerunków byłych mieszkańców Gąsiorowic, uwiecznionych przy codziennych pracach na starych fotografiach. 

Pomysł ozdobienia miejscowości ściennymi malowidłami zapoczątkowano już wiele lat temu, gdy odnowiony został lokalny przystanek. Tym razem jednak, zamiast barwnego, sielskiego obrazka, powstały refleksyjne, czarno-białe malunki. O artyście, który je wykonał, prezes Stowarzyszenia Odnowy Wsi Gąsiorowice usłyszał od jednej z mieszkanek wsi, która z jego pracami zetknęła się w Bieszczadach i zrobiły one na niej wtedy ogromne wrażenie.

 Arkadiusz Andrejkow specjalizuje się w przenoszeniu wizerunków z dawnych fotografii na duży format, a jego prace można obecnie zobaczyć w wielu miejscach w całej Polsce. W Gąsiorowicach miał wykonać dwa murale, jednak ostatecznie powstało aż pięć prac. Dwie w ramach dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego, jedną zamówiła osoba prywatna, kolejną zasponsorowało Stowarzyszenie Odnowy Wsi, a jedną artysta wykonał z własnej inicjatywy. Postanowił uwiecznić wizerunek śląskiej ołmy na hajźlu (wychodku), który - jak sam stwierdził - jest ważnym i niezbędnym elementem polskiej wsi.

Mieszkańcy Gąsiorowic bardzo dbają o zachowanie swojego dziedzictwa kulturalnego i historycznego. Murale i deskale mają nie tylko zdobić wieś, ale także przypominać o jej dawnych mieszkańcach i o korzeniach.

- Bardzo się cieszę, że ten projekt przeszedł. Spełniło się dzięki temu moje marzenie - mówi Elżbieta Daniła. - Czuję się bardzo wyróżniona, że prace artysty trafiły też na moją posesję.

Do Gąsiorowic zjeżdżają już pierwsi turyści, którzy są pod wrażeniem finalnego efektu prac, a mieszkańcy nie ukrywają, że oglądaniu tych dzieł towarzyszy także wiele wzruszeń. Na posesji Elżbiety Daniły artysta uwiecznił jej pradziadków - Marię i Józefa, którzy z malowanego wizerunku mogą teraz podziwiać zbudowane przez siebie przed laty gospodarstwo. Na innej posesji powstał deskal z wizerunkiem chłopa z końmi. To ojciec obecnej właścicielki gospodarstwa, który przez całe życie zajmował się rolnictwem. Na koniach ze zdjęcia jego dzieci uczyły się jeździć.

Włodarze Gąsiorowic przyznają, że jeszcze nie kończą ze zdobieniem budynków użytkowych na terenie miejscowości.

- Zobaczymy, jak projekt się przyjmie - mówi Mateusz Stróżyk, prezes Stowarzyszenia Odnowy Wsi Gąsiorowice. - Może w przyszłości będzie tych murali więcej. Chcielibyśmy, żeby znalazły się w każdej części wsi.

A za tymi słowami idą też czyny, ponieważ stowarzyszenie już zabiega o dofinansowanie kolejnych prac artysty na terenie wioski. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza do woza i won! Treść komentarza: To coś dla łozy, będzie tatusiów wyrywać! Trzeci "kolega" nie odwróci uwagi łoza, on już widzi 🤥 Pajacuj dalej, zabawna jesteś w tej swojej cwanej głupocie 🤪 Data dodania komentarza: 4.11.2026, 21:48 Źródło komentarza: Ujazd wybuduje nowe przedszkole. Gmina pozyskała ponad 5 mln zł dofinansowania J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama