Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 15:59
Reklama

Murale i deskale w Gąsiorowicach. Uwieczniono na nich dawnych mieszkańców

Pod koniec maja rozstrzygnięty został otwarty konkurs ofert "Opolska Wieś Przyszłości - Wieś Malowana", w ramach którego dotację w kwocie 11 tys. zł otrzymało Stowarzyszenie Odnowy Wsi Gąsiorowice na realizację projektu pod nazwą "Niema historia".
Murale i deskale w Gąsiorowicach. Uwieczniono na nich dawnych mieszkańców
Przeniesione na wielki format wizerunki dawnych mieszkańców przypominają nie tylko o nich samych. Obrazują także elementy dawnego ubioru mieszkańców śląskiej wsi oraz narzędzia wykorzystywane przez nich podczas codziennych prac

Autor: Elżbieta Daniła

Wieś Malowana, czyli jak Gąsiorowice uwieczniły dawnych mieszkańców

Ofertę do konkursu zgłosiło wprawdzie stowarzyszenie, jednak występowało ono tutaj tylko w roli realizatora inicjatywy zgłoszonej przez mieszkańców wsi. Choć od ogłoszenia wyników minął zaledwie miesiąc, realizacja tego przedsięwzięcia jest już na finiszu, a efekty przeszły najśmielsze oczekiwania zarówno mieszkańców, jak i samego artysty, który zajął się wykonaniem murali i deskali. 

Tak szybkiej realizacji nie spodziewali się nawet koordynatorzy projektu. Głównym założeniem przedsięwzięcia było przeniesienie na ściany lokalnych budynków wizerunków byłych mieszkańców Gąsiorowic, uwiecznionych przy codziennych pracach na starych fotografiach. 

Pomysł ozdobienia miejscowości ściennymi malowidłami zapoczątkowano już wiele lat temu, gdy odnowiony został lokalny przystanek. Tym razem jednak, zamiast barwnego, sielskiego obrazka, powstały refleksyjne, czarno-białe malunki. O artyście, który je wykonał, prezes Stowarzyszenia Odnowy Wsi Gąsiorowice usłyszał od jednej z mieszkanek wsi, która z jego pracami zetknęła się w Bieszczadach i zrobiły one na niej wtedy ogromne wrażenie.

 Arkadiusz Andrejkow specjalizuje się w przenoszeniu wizerunków z dawnych fotografii na duży format, a jego prace można obecnie zobaczyć w wielu miejscach w całej Polsce. W Gąsiorowicach miał wykonać dwa murale, jednak ostatecznie powstało aż pięć prac. Dwie w ramach dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego, jedną zamówiła osoba prywatna, kolejną zasponsorowało Stowarzyszenie Odnowy Wsi, a jedną artysta wykonał z własnej inicjatywy. Postanowił uwiecznić wizerunek śląskiej ołmy na hajźlu (wychodku), który - jak sam stwierdził - jest ważnym i niezbędnym elementem polskiej wsi.

Mieszkańcy Gąsiorowic bardzo dbają o zachowanie swojego dziedzictwa kulturalnego i historycznego. Murale i deskale mają nie tylko zdobić wieś, ale także przypominać o jej dawnych mieszkańcach i o korzeniach.

- Bardzo się cieszę, że ten projekt przeszedł. Spełniło się dzięki temu moje marzenie - mówi Elżbieta Daniła. - Czuję się bardzo wyróżniona, że prace artysty trafiły też na moją posesję.

Do Gąsiorowic zjeżdżają już pierwsi turyści, którzy są pod wrażeniem finalnego efektu prac, a mieszkańcy nie ukrywają, że oglądaniu tych dzieł towarzyszy także wiele wzruszeń. Na posesji Elżbiety Daniły artysta uwiecznił jej pradziadków - Marię i Józefa, którzy z malowanego wizerunku mogą teraz podziwiać zbudowane przez siebie przed laty gospodarstwo. Na innej posesji powstał deskal z wizerunkiem chłopa z końmi. To ojciec obecnej właścicielki gospodarstwa, który przez całe życie zajmował się rolnictwem. Na koniach ze zdjęcia jego dzieci uczyły się jeździć.

Włodarze Gąsiorowic przyznają, że jeszcze nie kończą ze zdobieniem budynków użytkowych na terenie miejscowości.

- Zobaczymy, jak projekt się przyjmie - mówi Mateusz Stróżyk, prezes Stowarzyszenia Odnowy Wsi Gąsiorowice. - Może w przyszłości będzie tych murali więcej. Chcielibyśmy, żeby znalazły się w każdej części wsi.

A za tymi słowami idą też czyny, ponieważ stowarzyszenie już zabiega o dofinansowanie kolejnych prac artysty na terenie wioski. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama