Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 05:45
Reklama Żabka

Murale i deskale w Gąsiorowicach. Uwieczniono na nich dawnych mieszkańców

Pod koniec maja rozstrzygnięty został otwarty konkurs ofert "Opolska Wieś Przyszłości - Wieś Malowana", w ramach którego dotację w kwocie 11 tys. zł otrzymało Stowarzyszenie Odnowy Wsi Gąsiorowice na realizację projektu pod nazwą "Niema historia".
Murale i deskale w Gąsiorowicach. Uwieczniono na nich dawnych mieszkańców
Przeniesione na wielki format wizerunki dawnych mieszkańców przypominają nie tylko o nich samych. Obrazują także elementy dawnego ubioru mieszkańców śląskiej wsi oraz narzędzia wykorzystywane przez nich podczas codziennych prac

Autor: Elżbieta Daniła

Wieś Malowana, czyli jak Gąsiorowice uwieczniły dawnych mieszkańców

Ofertę do konkursu zgłosiło wprawdzie stowarzyszenie, jednak występowało ono tutaj tylko w roli realizatora inicjatywy zgłoszonej przez mieszkańców wsi. Choć od ogłoszenia wyników minął zaledwie miesiąc, realizacja tego przedsięwzięcia jest już na finiszu, a efekty przeszły najśmielsze oczekiwania zarówno mieszkańców, jak i samego artysty, który zajął się wykonaniem murali i deskali. 

Tak szybkiej realizacji nie spodziewali się nawet koordynatorzy projektu. Głównym założeniem przedsięwzięcia było przeniesienie na ściany lokalnych budynków wizerunków byłych mieszkańców Gąsiorowic, uwiecznionych przy codziennych pracach na starych fotografiach. 

Pomysł ozdobienia miejscowości ściennymi malowidłami zapoczątkowano już wiele lat temu, gdy odnowiony został lokalny przystanek. Tym razem jednak, zamiast barwnego, sielskiego obrazka, powstały refleksyjne, czarno-białe malunki. O artyście, który je wykonał, prezes Stowarzyszenia Odnowy Wsi Gąsiorowice usłyszał od jednej z mieszkanek wsi, która z jego pracami zetknęła się w Bieszczadach i zrobiły one na niej wtedy ogromne wrażenie.

 Arkadiusz Andrejkow specjalizuje się w przenoszeniu wizerunków z dawnych fotografii na duży format, a jego prace można obecnie zobaczyć w wielu miejscach w całej Polsce. W Gąsiorowicach miał wykonać dwa murale, jednak ostatecznie powstało aż pięć prac. Dwie w ramach dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego, jedną zamówiła osoba prywatna, kolejną zasponsorowało Stowarzyszenie Odnowy Wsi, a jedną artysta wykonał z własnej inicjatywy. Postanowił uwiecznić wizerunek śląskiej ołmy na hajźlu (wychodku), który - jak sam stwierdził - jest ważnym i niezbędnym elementem polskiej wsi.

Mieszkańcy Gąsiorowic bardzo dbają o zachowanie swojego dziedzictwa kulturalnego i historycznego. Murale i deskale mają nie tylko zdobić wieś, ale także przypominać o jej dawnych mieszkańcach i o korzeniach.

- Bardzo się cieszę, że ten projekt przeszedł. Spełniło się dzięki temu moje marzenie - mówi Elżbieta Daniła. - Czuję się bardzo wyróżniona, że prace artysty trafiły też na moją posesję.

Do Gąsiorowic zjeżdżają już pierwsi turyści, którzy są pod wrażeniem finalnego efektu prac, a mieszkańcy nie ukrywają, że oglądaniu tych dzieł towarzyszy także wiele wzruszeń. Na posesji Elżbiety Daniły artysta uwiecznił jej pradziadków - Marię i Józefa, którzy z malowanego wizerunku mogą teraz podziwiać zbudowane przez siebie przed laty gospodarstwo. Na innej posesji powstał deskal z wizerunkiem chłopa z końmi. To ojciec obecnej właścicielki gospodarstwa, który przez całe życie zajmował się rolnictwem. Na koniach ze zdjęcia jego dzieci uczyły się jeździć.

Włodarze Gąsiorowic przyznają, że jeszcze nie kończą ze zdobieniem budynków użytkowych na terenie miejscowości.

- Zobaczymy, jak projekt się przyjmie - mówi Mateusz Stróżyk, prezes Stowarzyszenia Odnowy Wsi Gąsiorowice. - Może w przyszłości będzie tych murali więcej. Chcielibyśmy, żeby znalazły się w każdej części wsi.

A za tymi słowami idą też czyny, ponieważ stowarzyszenie już zabiega o dofinansowanie kolejnych prac artysty na terenie wioski. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 7°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1007 hPa
Wiatr: 12 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama