Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 02:07
Reklama
Reklama

Murale i deskale w Gąsiorowicach. Uwieczniono na nich dawnych mieszkańców

Pod koniec maja rozstrzygnięty został otwarty konkurs ofert "Opolska Wieś Przyszłości - Wieś Malowana", w ramach którego dotację w kwocie 11 tys. zł otrzymało Stowarzyszenie Odnowy Wsi Gąsiorowice na realizację projektu pod nazwą "Niema historia".
Murale i deskale w Gąsiorowicach. Uwieczniono na nich dawnych mieszkańców
Przeniesione na wielki format wizerunki dawnych mieszkańców przypominają nie tylko o nich samych. Obrazują także elementy dawnego ubioru mieszkańców śląskiej wsi oraz narzędzia wykorzystywane przez nich podczas codziennych prac

Autor: Elżbieta Daniła

Wieś Malowana, czyli jak Gąsiorowice uwieczniły dawnych mieszkańców

Ofertę do konkursu zgłosiło wprawdzie stowarzyszenie, jednak występowało ono tutaj tylko w roli realizatora inicjatywy zgłoszonej przez mieszkańców wsi. Choć od ogłoszenia wyników minął zaledwie miesiąc, realizacja tego przedsięwzięcia jest już na finiszu, a efekty przeszły najśmielsze oczekiwania zarówno mieszkańców, jak i samego artysty, który zajął się wykonaniem murali i deskali. 

Tak szybkiej realizacji nie spodziewali się nawet koordynatorzy projektu. Głównym założeniem przedsięwzięcia było przeniesienie na ściany lokalnych budynków wizerunków byłych mieszkańców Gąsiorowic, uwiecznionych przy codziennych pracach na starych fotografiach. 

Pomysł ozdobienia miejscowości ściennymi malowidłami zapoczątkowano już wiele lat temu, gdy odnowiony został lokalny przystanek. Tym razem jednak, zamiast barwnego, sielskiego obrazka, powstały refleksyjne, czarno-białe malunki. O artyście, który je wykonał, prezes Stowarzyszenia Odnowy Wsi Gąsiorowice usłyszał od jednej z mieszkanek wsi, która z jego pracami zetknęła się w Bieszczadach i zrobiły one na niej wtedy ogromne wrażenie.

 Arkadiusz Andrejkow specjalizuje się w przenoszeniu wizerunków z dawnych fotografii na duży format, a jego prace można obecnie zobaczyć w wielu miejscach w całej Polsce. W Gąsiorowicach miał wykonać dwa murale, jednak ostatecznie powstało aż pięć prac. Dwie w ramach dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego, jedną zamówiła osoba prywatna, kolejną zasponsorowało Stowarzyszenie Odnowy Wsi, a jedną artysta wykonał z własnej inicjatywy. Postanowił uwiecznić wizerunek śląskiej ołmy na hajźlu (wychodku), który - jak sam stwierdził - jest ważnym i niezbędnym elementem polskiej wsi.

Mieszkańcy Gąsiorowic bardzo dbają o zachowanie swojego dziedzictwa kulturalnego i historycznego. Murale i deskale mają nie tylko zdobić wieś, ale także przypominać o jej dawnych mieszkańcach i o korzeniach.

- Bardzo się cieszę, że ten projekt przeszedł. Spełniło się dzięki temu moje marzenie - mówi Elżbieta Daniła. - Czuję się bardzo wyróżniona, że prace artysty trafiły też na moją posesję.

Do Gąsiorowic zjeżdżają już pierwsi turyści, którzy są pod wrażeniem finalnego efektu prac, a mieszkańcy nie ukrywają, że oglądaniu tych dzieł towarzyszy także wiele wzruszeń. Na posesji Elżbiety Daniły artysta uwiecznił jej pradziadków - Marię i Józefa, którzy z malowanego wizerunku mogą teraz podziwiać zbudowane przez siebie przed laty gospodarstwo. Na innej posesji powstał deskal z wizerunkiem chłopa z końmi. To ojciec obecnej właścicielki gospodarstwa, który przez całe życie zajmował się rolnictwem. Na koniach ze zdjęcia jego dzieci uczyły się jeździć.

Włodarze Gąsiorowic przyznają, że jeszcze nie kończą ze zdobieniem budynków użytkowych na terenie miejscowości.

- Zobaczymy, jak projekt się przyjmie - mówi Mateusz Stróżyk, prezes Stowarzyszenia Odnowy Wsi Gąsiorowice. - Może w przyszłości będzie tych murali więcej. Chcielibyśmy, żeby znalazły się w każdej części wsi.

A za tymi słowami idą też czyny, ponieważ stowarzyszenie już zabiega o dofinansowanie kolejnych prac artysty na terenie wioski. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama