Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 04:28
Reklama
Reklama

Duchowe przeżycie czy huczna impreza? Pierwsze komunie jak małe wesela

W powiecie strzeleckim trwa sezon komunijny. W niektórych gminach dzieci już przyjęły sakrament pierwszej komunii, w innych trwają przygotowania. Choć rodzice chcą, by dzieci w tym dniu czuły się wyjątkowo, to nieraz zapominają o tym, że ma to być duchowe przeżycie dla ich pociech, a nie kolejna huczna impreza w rodzinie.
Duchowe przeżycie czy huczna impreza? Pierwsze komunie jak małe wesela
W dniu pierwszej komunii nie powinny być dla dzieci ważne prezenty, a przyjęcie Jezusa do serca

Autor: fot. pixabay.com / zdjęcie ilustracyjne

Komunie Święte zaczynają przypominać małe wesela

Pierwsza Komunia Święta to moment, w którym dziecko świadomie zaczyna uczestniczyć w życiu kościoła. Przyjęcie po raz pierwszy Eucharystii powinno być dla niego duchownym przeżyciem. Jednak zanim do tego dojdzie, trwają przygotowania, zarówno w kościele, jak i na lekcjach religii. Dzieci muszą opanować wymagane modlitwy, nauczyć się formuły spowiedzi czy wykonać rachunek sumienia, przystępując także do pierwszej spowiedzi.

W tym czasie  rodzice na spotkaniach zastanawiają się, jakie stroje mają mieć ich dzieci, czym przystroić kościół, czy ma być fotograf lub kamerzysta, albo jedno i drugie oraz gdzie i jak tą uroczystość urządzą. Niestety, dlatego coraz częściej zdarza się tak, że wymiar duchowy nie jest tu najważniejszym aspektem. Rolę tę przejmuje stan materialny, który budowany jest również w świadomości dziecka, chociażby pytaniami, co chciałoby dostać w prezencie.

Koszty, strój i inne atrakcje

Coraz częściej słyszy się, że przyjęcia z okazji pierwszej komunii świętej przypominają małe wesela. Zapominamy już, że kilka, a nawet kilkanaście lat temu ten ważny dzień u młodego chrześcijanina świętowano w domu, czasami wynajmowano sale w remizach strażackich, świetlicach wiejskich, a obiad czy przyjęcie w restauracji był rzadkością. Trend ten zmienił się na przestrzeni ostatnich lat i nie przypomina już skromnych obiadów w gronie najbliższej rodziny i chrzestnych.

Obecnie restauracje, hotele czy sale przyjęć prześcigają się z komunijnymi ofertami. Za jedną osobę trzeba zapłacić w granicach od 170 zł w górę, w zależności od zestawów, a także wielkości miejscowości (im większa, tym drożej), czy oceny danego lokalu. Ponadto nieraz salę trzeba zamówić już z kilkuletnim wyprzedzeniem.

- W tym roku, mając na komunii syna 26 osób, muszę zapłacić 4 550 zł, czyli na jedną osobę wychodzi 175 zł - mówi pani Ilona, mieszkanka powiatu strzeleckiego. - Oczywiście, bez napojów i ciast, za które muszę zapłacić oddzielnie. Jeśli zdecydowałabym się na bogatszą kolację, musiałabym zapłacić już 200 zł. Ceny poszły naprawdę bardzo w górę, bo 5 lat temu za taką pełną ofertę u pierwszego dziecka płaciłam w granicach 130 zł. Ja już w tym czasie właśnie zamawiałam tą komunię dla drugiego dziecka, mając świadomość, że czym bliżej uroczystości, tym będzie drożej i trudniej o lokal.

- Ja zamawiałam komunię w lokalu już 6 lat wcześniej - przyznaje nam pani Karolina ze Strzelec Opolskich. - Znam jednak też takich, którzy urządzając dziecku chrzciny, zamawiają już komunię.

Niektórzy rodzice, żeby obniżyć koszty, decydują się na catering. Jest on trochę tańszy, jednak przy tym trzeba pamiętać o paru kwestiach.

- Dużo osób chce zaoszczędzić te 30-50 zł na cateringu, ale nie wszyscy posiadają odpowiednią ilość zastawy, nie wspominając już o samym pomyciu i wysprzątaniu po tej formie usługi - zauważa pani Janina, właścicielka domu przyjęć. - My, jako firmy świadczące takie usługi, zdajemy sobie sprawę z kosztów, jakie są teraz na rynku. Fakt, zdarzają się tacy, którzy na tych usługach chcą zarobić. Jednak mniejsze firmy gastronomiczne nie mogą sobie pozwolić na narzucanie wysokiej marży, bo do nas nikt nie przyjdzie. To dlaczego jest tak drogo? Wszystko poszło w górę o prawie 100 procent, to kształtuje obecnie ceny naszych usług. Do tego bardzo wzrosły ceny gazu, wody, prądu i wynagrodzeń pracowników.

Wynajęcie sali i zamówienie cateringu nie jest jednak jedynym wydatkiem, z którym muszą liczyć się rodzice. Dochodzą także koszty tortu, które w zależności od jego wystroju i wielkości potrafią wahać się od ponad 200 do nawet 600 złoty, a co poniektórzy, wzorem wesel, zamawiają także słodkie stoły.

- Zamawiając tort na komunię dla córki dla 30 osób, wykonany bardziej w sposób klasyczny, zdobiony opłatkiem i bitą śmietaną, zapłaciłam 280 złotych - dodaje pani Karolina. - Jednak te wykonywane już z masy cukrowej są o wiele droższe. Moja znajoma na podobną ilość osób zapłaciła za taki tort prawie 400 złotych.

Są też tacy, którzy dodatkowo dla gości szykują winietki, podziękowania w formie prezenciku za uczestnictwo w komunii swojego dziecka, zamawiają dodatkowe sesje komunijne, jak i starają się uatrakcyjnić to wydarzenie, chociażby animacjami dla dzieci, zamawiając wyspecjalizowane w tym firmy, czy dodatkowym upiększeniem sali. 

- Będąc ostatnio na komunii zastanawiałam się, czy nie jestem na jakiś weselu - pisze do nas jedna z czytelniczek. - Rodzina świętująca w drugiej części sali miała taki wystrój stołów jak na weselu. Dodatkowo dziecko miało ściankę z kwiatów ze swoim imieniem i mnóstwo balonów. Jeśli rodziców na to stać, to tylko się cieszyć, ale sądzę, że jest to przesada. 

Do komunijnych wydatków zaliczyć trzeba także strój dziecka. Na szczęści, w większości parafii w Polsce preferowane są alby, które mają prostszą i skromniejszą formę. Koszt takiego stroju waha się od około 200 zł w górę. O wiele gorzej jest, gdy w stroju panuje dowolność. Wówczas chłopcy ubierani są w garnitury z muszkami, a  stroje dla dziewczynek zaczynają przypominać suknie ślubne, których koszt potrafi zwalić z nóg, co dla nie jednego niezamożnego rodzica może stać się problemem, by jego dziecko nie "odstawało" od reszty.

Od lat praktykowane jest także zamawianie fryzjera na uczesanie komunijne, z którego usług korzystają zarówno dziewczynki, które idą do pierwszej komunii, jak i ich mamy, babcie czy ciocie. Koszty te są różne i zależne zarówno od fryzjera oraz od finezyjnej usługi jaką sobie zaplanuje zamawiający.

- Wszystko zależy od upodobań dziecka i jego rodzica. Jedni wolą upięcia, inni loki albo plecione warkocze. Do tego jeszcze nie raz dochodzą wianuszki czy spineczki - mówi nam pani Natalia, która jest fryzjerką - W tym roku natomiast rozpoczął się trend na prostą fryzurę u dziewczynek. Są to rozpuszczone włosy czasami tylko lekko pofalowane lub podpięte spineczką. Dziewczynka jest wtedy bardziej naturalna.

Prezenty co raz to droższe...

Jeśli chodzi o prezenty najczęstszym powodzeniem, nie licząc kopert z pieniędzmi, cieszą się laptopy, smartfony, aparaty cyfrowe, hulajnogi elektryczne a nawet quady. Co raz częściej Polacy wybierają na komunie prezenty w formie przeżyć i voucherów. Wśród propozycji oferowanych na stronach prezentowych są to na przykład: lot w tunelu aerodynamicznym, lekcja na ściance wspinaczkowej, kursy językowe czy nauka jazdy konnej. Już coraz bardziej w zapomnienie poszły zegarki, zwykłe rowery, złote medaliki święte czy chociażby biblie. A właśnie podarunki symbolizujące tak ważną uroczystość powinny być stawiane na pierwszym miejscu. Niestety prezenty stają się coraz droższe, co nie jest dobrą praktyką dla tak młodych jeszcze ludzi.

Podsumowując, można by rzec, że co u niektórych, tak ważne wydarzenie staje się targowiskiem próżności, zabijając przy tym wymiar duchowości, jaki powinien towarzyszyć uroczystości Pierwszej Komunii Świętej. Jednak zaznaczyć trzeba, że jest to wszystko zależne od naszych zachowań i tradycji, które większość z nas na szczęście również w naszym powiecie stara się kultywować.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama