Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 20:25
Reklama

Zawadzkie ma dość remontu drogi wojewódzkiej 901. Jest coraz bardziej uciążliwy

Przebudowa drogi wojewódzkiej nr 901 utrudnia życie mieszkańcom Zawadzkiego. Muszą poruszać się oni objazdem, który pozostawia wiele do życzenia. Poprosili nas o interwencję w tej sprawie.
Zawadzkie ma dość remontu drogi wojewódzkiej 901. Jest coraz bardziej uciążliwy
Kawałek ulicy Mickiewicza w Zawadzkiem, prowadzący do bajpasu w kierunku Żędowic. Niestety, droga jest w bardzo złym stanie. Tłuczeń, który wypełnia się wyrwy, po większych ulewach zostaje wypłukany, a droga przypomina szwajcarski ser

Autor: SGK

Przebudowa drogi wojewódzkiej nr 901 uciążliwa dla mieszkańców Zawadzkiego

W Zawadzkiem od marca trwa rozbudowa drogi wojewódzkiej nr 901 na odcinku Zawadzkie-Żędowice. Przypomnijmy, że mieszkańcy i kierowcy od pewnego czasu muszą zmagać się tam z objazdami i utrudnieniami na remontowanym odcinku. Ponadto w ostatnim czasie remont zaczął przysparzać społeczności lokalnej nie lada kłopotów. Mieszkańcy poprosili nas o podjęcie interwencji w sprawie stanu i jakości wytyczonego objazdu Żędowice-Zawadzkie oraz tumanów kurzu, które utrudniają im funkcjonowanie.

- Droga, jeśli w ogóle można tę trasę tak nazwać, wygląda jak ser szwajcarski i gmina, która moim zdaniem jest za to odpowiedzialna, nic z tym nie robi - pisze do nas pani Katarzyna. - Nie wspominając, że trasa wysypana jest tłuczniem, co przy tej pogodzie i tym natężeniu ruchu sprawia, że wszędzie jest kurz, co utrudnia normalne funkcjonowanie ludziom mieszkającym przy tym objeździe.

- Zorganizowany objazd drogami gminnymi (w części gruntowymi) nie jest w stanie wytrzymać natężenia ruchu z którym musi się mierzyć - informuje nas pan Mariusz. - Przygotowana kilka miesięcy temu droga gruntowa jest obecnie praktycznie całkowicie zdegradowana. Mieszkańcy, którzy codziennie muszą dojeżdżać do pracy, w bolesny sposób odczuwają jej złą jakość, ryzyko uszkodzenia samochodu nawet przy niewielkiej prędkości jest bardzo duże. Obecnie sam dojeżdżam okrężną drogą przez Barut, dokładając codziennie dwukrotnie po 10 km.

- Takie utrudnienia można przez jakiś czas wytrzymać, ale w tym wypadku mówimy o roku, a nieoficjalnie słychać, że termin wykonania już został przesunięty z grudnia 2023 na marzec 2024 - dodaje mieszkaniec gminy. - Nie potrafię tego zrozumieć, ponieważ nie widzę postępów w realizacji zadania, chociaż codziennie tamtędy przejeżdżam. Wykonawca zamiast podzielić realizację na etapy i sprawnie je realizować, zdjąć asfalt i odłączył część mieszkańców oraz przedsiębiorców od drogi. Praktycznie wszystkie firmy w obrębie remontu są zagrożone spadkiem obrotów do zera przez brak dojazdu. Czy nikt o tym nie myślał na etapie planowania inwestycji?

Z pytaniami o nadzór, przebieg i czas realizacji inwestycji zwróciliśmy się do zlecającego, którym jest Zarząd Dróg Wojewódzkich w Opolu.

- Każda budowa ma swój rytm: dość wolny postęp prac ziemnych, potem przyspieszenie przy warstwach wiążących, znów spowolnienie przy brukarskich i końcowe prace estetyczno-wykończeniowe - przekonuje Arkadiusz Branicki, rzecznik prasowy ZDW. - Jesteśmy do tego przyzwyczajeni, bo znamy ten proces. Osoby nie mające doświadczenia mogą odnieść czasem wrażenie o zbyt wolnym postępie prac.

- Co najmniej raz w tygodniu jest na budowie nasz nadzór budowlany i kontroluje postęp i zgodność prac z wyznaczonym harmonogramem - dodaje rzecznik - Ponadto, nie ma żadnych przesłanek, aby zakładany termin miał zostać przesunięty.

Natomiast o naprawę objazdu i remontu ul. Mickiewicza zapytaliśmy burmistrza Mariusza Stachowskiego.

- Zacząć trzeba od tego, że ta droga nie jest objazdem - informuje Mariusz Stachowski. - Początkowo, po ustaleniu z sołtysami, miał być i funkcjonować wewnętrznie, pomocniczo. Okazuje się jednak, że cały ten ruch przeniósł się tam. Nikt nie chce korzystać z objazdu przez Barut i Jemielnicę, bo każdy szuka skrótu. Po drugie, tej drogi nie można nazwać nawet drogą, nie spełnia żadnych norm, nawet znaków tam nie można postawić.

Burmistrz nie ukrywa, że bardzo się tam kurzy. Gmina  stara się, by raz na tydzień uzupełniano powstające tam dziury.

- Chcemy także cały ten odcinek ulicy Mickiewicza łączący się z polem wysypać frezem i wyrównać - dodaje Mariusz Stachowski. - Niestety, tam jest taki ruch, że, czy to będzie tłuczeń, czy frez, to kurzyć się i tak będzie. Ponadto będą tam także dostawione znaki ostrzegawcze. Jeśli ludzie chcą tamtędy jeździć, to przede wszystkim muszą ostrożnie i kulturalnie.

- A jeżeli chodzi o cała drogę Mickiewicza, to czekamy, czy przyznają nam na to pieniądze - mówi burmistrz. - Jeśli zostaną przyznane, mieszkańcy mogę liczyć na remont jeszcze w tym roku. Natomiast jeśli ich nie otrzymamy, to obiecuję, że w przyszłym roku będzie ona zrobiona nawet z budżetu gminy.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama