Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 21:59
Reklama
Reklama

Zawadzkie ma dość remontu drogi wojewódzkiej 901. Jest coraz bardziej uciążliwy

Przebudowa drogi wojewódzkiej nr 901 utrudnia życie mieszkańcom Zawadzkiego. Muszą poruszać się oni objazdem, który pozostawia wiele do życzenia. Poprosili nas o interwencję w tej sprawie.
Zawadzkie ma dość remontu drogi wojewódzkiej 901. Jest coraz bardziej uciążliwy
Kawałek ulicy Mickiewicza w Zawadzkiem, prowadzący do bajpasu w kierunku Żędowic. Niestety, droga jest w bardzo złym stanie. Tłuczeń, który wypełnia się wyrwy, po większych ulewach zostaje wypłukany, a droga przypomina szwajcarski ser

Autor: SGK

Przebudowa drogi wojewódzkiej nr 901 uciążliwa dla mieszkańców Zawadzkiego

W Zawadzkiem od marca trwa rozbudowa drogi wojewódzkiej nr 901 na odcinku Zawadzkie-Żędowice. Przypomnijmy, że mieszkańcy i kierowcy od pewnego czasu muszą zmagać się tam z objazdami i utrudnieniami na remontowanym odcinku. Ponadto w ostatnim czasie remont zaczął przysparzać społeczności lokalnej nie lada kłopotów. Mieszkańcy poprosili nas o podjęcie interwencji w sprawie stanu i jakości wytyczonego objazdu Żędowice-Zawadzkie oraz tumanów kurzu, które utrudniają im funkcjonowanie.

- Droga, jeśli w ogóle można tę trasę tak nazwać, wygląda jak ser szwajcarski i gmina, która moim zdaniem jest za to odpowiedzialna, nic z tym nie robi - pisze do nas pani Katarzyna. - Nie wspominając, że trasa wysypana jest tłuczniem, co przy tej pogodzie i tym natężeniu ruchu sprawia, że wszędzie jest kurz, co utrudnia normalne funkcjonowanie ludziom mieszkającym przy tym objeździe.

- Zorganizowany objazd drogami gminnymi (w części gruntowymi) nie jest w stanie wytrzymać natężenia ruchu z którym musi się mierzyć - informuje nas pan Mariusz. - Przygotowana kilka miesięcy temu droga gruntowa jest obecnie praktycznie całkowicie zdegradowana. Mieszkańcy, którzy codziennie muszą dojeżdżać do pracy, w bolesny sposób odczuwają jej złą jakość, ryzyko uszkodzenia samochodu nawet przy niewielkiej prędkości jest bardzo duże. Obecnie sam dojeżdżam okrężną drogą przez Barut, dokładając codziennie dwukrotnie po 10 km.

- Takie utrudnienia można przez jakiś czas wytrzymać, ale w tym wypadku mówimy o roku, a nieoficjalnie słychać, że termin wykonania już został przesunięty z grudnia 2023 na marzec 2024 - dodaje mieszkaniec gminy. - Nie potrafię tego zrozumieć, ponieważ nie widzę postępów w realizacji zadania, chociaż codziennie tamtędy przejeżdżam. Wykonawca zamiast podzielić realizację na etapy i sprawnie je realizować, zdjąć asfalt i odłączył część mieszkańców oraz przedsiębiorców od drogi. Praktycznie wszystkie firmy w obrębie remontu są zagrożone spadkiem obrotów do zera przez brak dojazdu. Czy nikt o tym nie myślał na etapie planowania inwestycji?

Z pytaniami o nadzór, przebieg i czas realizacji inwestycji zwróciliśmy się do zlecającego, którym jest Zarząd Dróg Wojewódzkich w Opolu.

- Każda budowa ma swój rytm: dość wolny postęp prac ziemnych, potem przyspieszenie przy warstwach wiążących, znów spowolnienie przy brukarskich i końcowe prace estetyczno-wykończeniowe - przekonuje Arkadiusz Branicki, rzecznik prasowy ZDW. - Jesteśmy do tego przyzwyczajeni, bo znamy ten proces. Osoby nie mające doświadczenia mogą odnieść czasem wrażenie o zbyt wolnym postępie prac.

- Co najmniej raz w tygodniu jest na budowie nasz nadzór budowlany i kontroluje postęp i zgodność prac z wyznaczonym harmonogramem - dodaje rzecznik - Ponadto, nie ma żadnych przesłanek, aby zakładany termin miał zostać przesunięty.

Natomiast o naprawę objazdu i remontu ul. Mickiewicza zapytaliśmy burmistrza Mariusza Stachowskiego.

- Zacząć trzeba od tego, że ta droga nie jest objazdem - informuje Mariusz Stachowski. - Początkowo, po ustaleniu z sołtysami, miał być i funkcjonować wewnętrznie, pomocniczo. Okazuje się jednak, że cały ten ruch przeniósł się tam. Nikt nie chce korzystać z objazdu przez Barut i Jemielnicę, bo każdy szuka skrótu. Po drugie, tej drogi nie można nazwać nawet drogą, nie spełnia żadnych norm, nawet znaków tam nie można postawić.

Burmistrz nie ukrywa, że bardzo się tam kurzy. Gmina  stara się, by raz na tydzień uzupełniano powstające tam dziury.

- Chcemy także cały ten odcinek ulicy Mickiewicza łączący się z polem wysypać frezem i wyrównać - dodaje Mariusz Stachowski. - Niestety, tam jest taki ruch, że, czy to będzie tłuczeń, czy frez, to kurzyć się i tak będzie. Ponadto będą tam także dostawione znaki ostrzegawcze. Jeśli ludzie chcą tamtędy jeździć, to przede wszystkim muszą ostrożnie i kulturalnie.

- A jeżeli chodzi o cała drogę Mickiewicza, to czekamy, czy przyznają nam na to pieniądze - mówi burmistrz. - Jeśli zostaną przyznane, mieszkańcy mogę liczyć na remont jeszcze w tym roku. Natomiast jeśli ich nie otrzymamy, to obiecuję, że w przyszłym roku będzie ona zrobiona nawet z budżetu gminy.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: -1°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1004 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama