Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 05:30
Reklama
Reklama

Mieszkaniec Kielczy zrobił zdjęcie najwyższego szczytu Tatr z odległości 190 km

Adam Sikora z Kielczy na co dzień jest podleśniczym w Nadleśnictwie Zawadzkie, a jego pasją jest fotografia. Robi różne zdjęcia, zarówno z drona, jak i dalekiej obserwacji, której stał się wielkim miłośnikiem.
Mieszkaniec Kielczy zrobił zdjęcie najwyższego szczytu Tatr z odległości 190 km
Gerlach ujęty przez Adama Sikorę

Autor: A. Sikora

Zrobił zdjęcie najwyższego szczytu Tatr z odległości 190 km

- Zdjęcia z dalekiej obserwacji tak intensywnie robię już około roku - mówi Adam Sikora. - Jest ona najtrudniejsza do pokazania, jak i powtórzenia. Przede wszystkim uczy pokory, ale za to efekt końcowy, jak wszystko się zgra, bardzo cieszy.

W nocy, 9 maja, udało mu się wykonać fotografię Gerlacha, najwyższego szczytu Tatr, całych Karpat, jak i Słowacji. Szczyt ten należy również do Korony Europy oraz Wielkiej Korony Tatr.

- Ująłem go na granicy województw śląskiego i opolskiego, stojąc między Proboszczowicami a Nogowczycami - opowiada. - Warunki nie były łatwe, a do tego było bardzo ciemno. Ale się udało.

Zdjęcie Gerlacha zrobione przez pana Adama jest najdalej udokumentowaną fotografią Tatr, którą kiedykolwiek wykonano z ziemi. Odległość wynosi 190 kilometrów.

- Napisali do mnie "dalecy obserwatorzy" i poinformowali, że jeszcze nikt z takiej odległości nie zrobił Gerlachowi zdjęcia - przyznaje pasjonat fotografii. - Oczywiście, wcześniej zdjęcia były wykonywane, ale poniżej 190 kilometrów.

Wykonanie takiej fotografii to nie lada wyczyn. Trzeba być w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie, a do tego trafić jeszcze na odpowiednie warunki pogodowe.

- Chodzi o wyszukanie miejsc i zgrania wszystkich tych czynników - tłumaczy pan Adam. - Wszystko trzeba mieć zaplanowane już dużo wcześniej. Choć są takie sytuacje, że można to przewidzieć, jednak wszystko zależy od pogody. Jeśli nie będzie idealnej pogody i przejrzystości, to nici z dobrego zdjęcia. Najlepsze warunki są zimą, kiedy jest tak 4 lub 5 stopni, nie jest zimno, a jest po deszczu i po wiatrach.

Co jest potrzebne, by wykonywać zdjęcia z dalekiej obserwacji?

- Na pewno symulacje - wyjaśnia Adam Sikora. - Używam 4 lub 5 programów. Pokazują mi, gdzie znajduje się słońce, symuluje topografię gruntu, wskazując, gdzie jest wzniesienie. Jak już wiem, gdzie ono się znajduje, to mam inną symulację, która pokazuje obserwację horyzontu i na podstawię tego mogę stwierdzić, czy będzie coś widać, np. Gerlacha. Aplikacja wskazuje również, że w danym dniu o danej godzinie jest np. wschód słońca albo wschód księżyca. Kolejny program wskazuje znowu azymut (to kąt zawarty między północną częścią południka odniesienia, a danym kierunkiem poziomym - red.). Najważniejsze są radary pogodowe i bezchmurne niebo. Robiąc Gerlacha na 190 km musiałem mieć bezchmurne niebo na 300 km, a jeszcze za nim musi być przynajmniej 100 km.

Aby móc robić takie zdjęcia, oprócz programów do symulacji, przydaje się także dobry sprzęt.

- Można zaczynać od aparatów hybrydowych z dużym zoomem - mówi. - Jednak mają one bardzo malutkie matryce i w przypadku Gerlacha taki aparat może sobie w ciemnościach nie poradzić. Ja mam lornetki, bo często gołym okiem nic nie widać, ale w lornetce widać bardzo dobrze. Jak nie wiem, jaki to jest szczyt, to mam kompas i wiem, który to jest kierunek. Często wybierając się na jakąś górkę czy pole nie wiemy, na co patrzymy. Potrzebny jest też statyw i teleobiektyw z telekonwerterem, czyli wzmacniam moc razy dwa. No i oczywiście dosyć dobry aparat. Ja używam dwóch sztuk, jednym robię zdjęcia, a drugim kręcę film.

Do tej pory panu Adamowi udało się uchwycić zorzę polarną, Biskupią Kopę uwiecznioną z Pyskowic, wielokrotnie Pradziada z Sarnowskiej Góry czy z Kotliszowic, Śnieżnik ze Starego Ujazdu, Babią Górę z Sarnowa czy Tatry z drona w Kielczy na 192 km. Jednak na tym się nie skończy.

- Mam już taką rozpiskę, gdzie mam być i o której godzinie - mówi pan Adam. - Chciałbym zrobić w przyszłym miesiącu zdjęcie z Dolnej, gdzie o pólnocy będzie wschód księżyca. Będzie wtedy widać Lodowy Szczyt i Łomnicę. Ponadto z Łosiowa wykonać zachód słońca nad najwyższym budynku we Wrocławiu, czyli Sky Tower. Natomiast od jesieni do zimy słońce wraca i można znów robić tranzyty, np. Śnieżkę z Łosiowa czy Pradziada z Lublińca.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Dwa dni po sfotografowaniu Gerlacha panu Adamowi udało się uwiecznić Łomnicę. Zdjęcie wykonał w Wysokiej koło Góry św. Anny

Adam Sikora jednym aparatem robi zdjęcia, a drugim kręci filmy

Tatry widoczne z Kielczy, fotografia wykonana dronem na dystansie 193 km

Śnieżnik w Sudetach sfotografowany ze Starego Ujazdu

Babia Góra z Sarnowskiej Góry na odległość 124 km

Symulacja terenu

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama