Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 23:07
ReklamaFilplast

Lokomotywa z Opola w powietrzu, czyli widowiskowa operacja strzeleckiej firmy

Pracownicy strzeleckiej firmy Transannaberg przewozili już różne wielkogabarytowe i ciężkie rzeczy, jak śmigła do elektrowni wiatrowych, czy tramwaje. Stawiali też na koła wykolejone wagony i lokomotywy. Ale transportu wysłużonego parowozu z jednego punktu do drugiego jeszcze im nie zdarzyło się zrealizować. To zadanie mogli "odhaczyć" kilka dni temu w Opolu.
Transannaberg lokomotywa w Opolu

Autor: fot. mat. prasowe

W Opolu trwa przebudowa placu przed dworcem kolejowym. Za około 12 mln zł ma on zyskać zupełnie nowe oblicze. W trakcie przygotowań do inwestycji w ratuszu zapadła decyzja, aby przy okazji tych robót bardziej wyeksponować lokomotywę, która od kilkudziesięciu lat stała pomiędzy budynkiem dworca a gmachem poczty. Uznano, że najlepiej będzie ją ulokować bliżej centrum placu. I obrócić frontem do wyjścia z dworca, tak, aby witała osoby wychodzące z budynku do miasta.

Ekipa Transannaberg podniosła lokomotywę w Opolu

Wykonanie tego zadania powierzono firmie Transannaberg ze Strzelec Opolskich. Jej pracownicy pojawili się na miejscu w środę 15 marca. Wraz z nimi przyjechał potężny żuraw, którego zadaniem było dźwignięcie ważącej około 80 ton lokomotywy, oraz specjalna przyczepa. Zamontowano na niej tory, aby żuraw mógł ustawić na nich lokomotywę.

Na miejscu najpierw rozstawiono dźwig. Następnie transportowcy ustalali sposób montażu łańcuchów umożliwiających podniesienie lokomotywy.

- Największym wyzwaniem okazało się znalezienie środka ciężkości, aby lokomotywa nie przechyliła się w żadną ze stron po podniesieniu - mówi Krzysztof Glinka, kierownik działu żurawi w Transannaberg. - Oprócz tego musieliśmy tak ułożyć łańcuchy, aby podczas dźwigania nie uszkodziły parowozu.

Ten element operacji zajął sporo czasu, aż około godz. 17.30 udało się podnieść lokomotywę i umieścić ją na przyczepie. Potem był demontaż żurawia. Równolegle inni pracownicy demontowali tory, na których stała maszyna, aby zamontować je w miejscu jej docelowego pobytu.

Takiego transportu jeszcze nie było

W czwartek 16 marca nastąpiły dwa kolejne etapy operacji. Najpierw do przyczepy podłączono tira, który przeciągnął wyjątkowo ciężki ładunek na plac przed dworcem. Potem żuraw - gotów do pracy w nowej lokalizacji - przeniósł lokomotywę i postawił na torach.

W przenosiny lokomotywy w Opolu zaangażowanych było 10 pracowników Transannaberg. Do tego dochodzi kilkunastu pracowników wykonawcy całej inwestycji, czyli firmy Best Opebel z Opola.

- W przeszłości realizowaliśmy sporo nietypowych transportów. Nie zdarzyło nam się jednak jeszcze przenosić takiej lokomotywy - stwierdza Krzysztof Glinka.

Maszyna jest wysłużona i nadgryziona zębem czasu, ma jednak przejść renowację. Są szanse na to, że zbiegnie się to w czasie z ukończeniem prac na samym placu, które zaplanowano na końcówkę tego roku.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Transannaberg lokomotywa w Opolu

fot. mat. prasowe

Transannaberg lokomotywa w Opolu

fot. mat. prasowe

Transannaberg lokomotywa w Opolu

fot. mat. prasowe

Transannaberg lokomotywa w Opolu

fot. mat. prasowe

Transannaberg lokomotywa w Opolu

fot. mat. prasowe

Transannaberg lokomotywa w Opolu

fot. mat. prasowe

Transannaberg lokomotywa w Opolu

fot. mat. prasowe

Transannaberg lokomotywa w Opolu

fot. mat. prasowe

Transannaberg lokomotywa w Opolu

fot. mat. prasowe

Transannaberg lokomotywa w Opolu

fot. mat. prasowe

Transannaberg lokomotywa w Opolu

fot. mat. prasowe

Transannaberg lokomotywa w Opolu

fot. mat. prasowe

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama