Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 21:10
ReklamaFilplast

Rodziny zastępcze pilnie potrzebne. Czy nowe przepisy poprawią sytuację dzieci?

Od 1 lutego do ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej wprowadzone zostały zmiany. Na pytanie, czy wpłyną one na poprawę sytuacji dzieci z rodzin dysfunkcyjnych i domów dziecka, odpowiada Janusz Żyłka, członek zarządu powiatu strzeleckiego.
Rodziny zastępcze pilnie potrzebne. Czy nowe przepisy poprawią sytuację dzieci?

Autor: Fot. Pexels/zdj. ilustracyjne

Rodziny zastępcze pilnie poszukiwane

Jakie zmiany przyniosła nowelizacja ustawy? – Przede wszystkim podwyższono wynagrodzenie dla rodziny zastępczej zawodowej, dla osób prowadzących rodzinne domy dziecka i pogotowia rodzinne – wyjaśnia Janusz Żyłka. – Do tej pory, oprócz uposażeń, które przypadają na dziecko, z tego tytułu przypadało wynagrodzenie, które wynosiło nie mniej niż 2.168,76 zł miesięcznie. Teraz wynagrodzenie dla zawodowych rodzin zastępczych i rodzinnych domów dziecka wynosi 4.100,00 zł miesięcznie. Natomiast wynagrodzenie rodziny zawodowej, która pełni jednocześnie funkcję pogotowia rodzinnego, podniesiono z kwoty nie niższej niż 2.819,39 zł, do kwoty nie niższej niż 5.084,00 zł.

Wynagrodzenia będą waloryzowane o wskaźnik inflacji. Podwyżka pełni więc funkcję finansowej zachęty do podjęcia się pieczy zastępczej.

– Niestety, brakuje chętnych – przyznaje Janusz Żyłka. – Mamy różne pomysły, żeby ten stan zmienić, promujemy pieczę zastępczą, gdzie tylko się da. Jeżdżę po parafiach w powiecie, starając się zachęcać ludzi do stworzenia potrzebującym dzieciom nowych domów. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że taka decyzja nie jest łatwa, że wymaga przemyślenia, ale wciąż wierzę, że ziarno raz zasiane, prędzej, czy później wyda plon.

Jak jednak zaznacza, rząd daje tę finansową zachętę, ale koszty poniesie powiat, ponieważ te podwyżki finansują samorządy. - Oczywiście, koszty są kwestią drugorzędną, trzeba i warto je ponosić, bo najważniejsze jest znalezienie nowych domów dla skrzywdzonych dzieci – dodaje Janusz Żyłka. - Dom rodzinny, piecza zastępcza daje dziecku możliwości, których dom dziecka nie da nigdy.

Co jeszcze przyniosła nowelizacja ustawy? – Ważną zmianą jest wprowadzenie tzw. derejonizacji – mówi pan Janusz. – Dotąd wstępna kwalifikacja kandydatów do zostania rodziną zastępczą była przeprowadzana w miejscu ich zamieszkania. Obecnie chętni na pełnienie pieczy zastępczej będą mogli decydować, z jakim samorządem chcą zawrzeć umowę. I nie musi to być powiat, na terenie którego mieszkają.

– Jednak najważniejsza zmiana, to wprowadzenie centralnego, ogólnopolskiego rejestru, prowadzonego przez powiatowe centra pomocy rodzinie, pod nadzorem wojewodów – mówi Janusz Żyłka. – Ten rejestr ma uwzględniać wszystkie wolne miejsca w domach dziecka, rodzinnych domach dziecka, czy rodzinach zastępczych zawodowych na terenie całego kraju. Może więc dojść do takiej sytuacji, że nie będzie miejsca dla dziecka w miejscu jego dotychczasowego zamieszkania i decyzją sądu znajdzie miejsce w rodzinie zawodowej czy domu dziecka w innym powiecie.

Czyli dziecko może trafić do rodziny w dowolnym regionie kraju? – W tym kierunku to idzie, ale, póki co, nowelizacja nie daje odpowiedzi na pytanie, jak miałaby wyglądać praca koordynatora w sytuacji, kiedy dziecko trafiłoby do rodziny na drugim końcu Polski – wskazuje. – Koordynatorem powinna być osoba z powiatu, z którego pochodzi dziecko. Ten aspekt nie jest jeszcze rozwiązany i wzbudza moje obawy. Pamiętajmy jednak, że naczelnym zadaniem jest znalezienie skrzywdzonym dzieciom nowych domów

Koniec domów dziecka?

– Ponadto przepisy idą w kierunku zmniejszenia liczby domów dziecka, a w przyszłości całkowitego ich zlikwidowania – mówi Janusz Żyłka. – Nowelizacja ustawy przewiduje zakaz budowania nowych instytucjonalnych domów dziecka. Jedynie w wyjątkowych sytuacjach, umotywowanych szczególnymi potrzebami lokalnymi, będzie można taką placówkę zbudować. Jednak najpierw zgodę, uzasadniającą powstanie takiej instytucji, będzie musiał wyrazić wojewoda po uzyskaniu pozytywnej opinii rzecznika praw dziecka.

Czyli stawia się na pieczę zastępczą? – Właśnie tak – potwierdza. – Zmiana ma na celu także zachęcenie kolejnych osób, żeby podjęły działalność, bo, nie ukrywajmy, piecza zastępcza jest rodzajem działalności. Między starostą, a rodziną zastępczą jest przecież podpisywana umowa.

Co ważne, podopieczny, który ukończył 18 rok życia będzie mógł wrócić do rodziny zastępczej, jeśli uznał, że opuścił ją przedwcześnie.

– Do tej pory było tak, że podopieczny, który skończył 18 lat miał dwie opcje – tłumaczy Janusz Żyłka. – Mógł zostać w rodzinie zastępczej do 25 roku życia, jeśli podjął naukę, bądź nie musiał kontynuować nauki i usamodzielnić się zaraz po osiągnięciu pełnoletności. W tym usamodzielnieniu powiat wspierał taką osobę finansowo, wiązało się to jednak z niemożnością powrotu do rodziny zastępczej. Teraz ustawodawca daje takiej osobie możliwość powrotu w sytuacji, gdy okaże się, że decyzja o usamodzielnieniu była przedwczesna, o ile obie strony wyrażają na to zgodę. Odbieram to jako zmianę na plus.

Również osoby o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności mogą pozostawać w rodzinie zastępczej do 25 roku życia, bez konieczności kontynuowania nauki.

– Nowelizacja ustawy ma na celu zwiększenie liczby rodzin zastępczych, których wciąż brakuje, i to w skali ogólnopolskiej – przekonuje Janusz Żyłka. – Wciąż za mało jest osób chętnych do pełnienia pieczy zastępczej, a potrzebujących dzieci przybywa. A przecież każde dziecko powinno dorastać w rodzinie, a nie w placówce opiekuńczo - wychowawczej.

Od marca, w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca w godz. 16.00-18.00, w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Strzelcach Opolskich osoby zainteresowane mogą zasięgnąć szczegółowych informacji na temat pełnienia pieczy zastępczej.

– Zapraszamy wszystkim zainteresowanych, chętnych do pomocy dzieciom – apeluje Janusz Żyłka.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama