Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 02:50
Reklama

Grupie Ajnfach Morsy z Gąsiorowic lodowata wodna niestraszna

Grudzień 2022 roku zapewnił nam iście zimowe temperatury i wrażenia, choć - niestety - jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia śnieg stopniał i znów nie udało nam się doczekać białych świąt. I choć drogowców i miłośników wyższych temperatur ta sytuacja pewnie ucieszyła, to istnieje grupa ludzi, którzy zdecydowanie czekają na to, by słupki na termometrach spadły w okolice zera. Mowa tutaj oczywiście o morsach - zwolennikach ekstremalnie zimnych kąpieli.
Grupie Ajnfach Morsy z Gąsiorowic lodowata wodna niestraszna
Grupie Ajnfach Morsów z Gąsiorowic lodowata wodna niestraszna

Autor: archiwum prywatne

Morsom z Gąsiorowic lodowata woda niestraszna

Gąsiorowicka grupa Ajnfach Morsy istnieje już od 3 lat. Sezon rozpoczynają w listopadzie, a kończą zwykle przed Wielkanocą, wraz z ostatnimi mrozami. Spotykają się co niedzielę o godzinie 11 w wyznaczonym miejscu. Początkowo morsowali na Jeziorze Pławniowickim, w kolejnym sezonie na Barwinku w Kadłubie, zaś w tym roku spotykają się się przy jemielnickim stawie, gdzie z ich inicjatywy, za zgodą wójta, zamontowana została drabinka ułatwiająca zejście, a przede wszystkim wyjście z wody.

- Przy silnych mrozach, przy wychodzeniu można było sobie pociąć brzuch o ostre krawędzie lodu - wyjaśniają członkowie grupy.

- Pomysł wyszedł od pań, projekt był mój, a drabinkę nieodpłatnie wykonał dla nas Tomasz Piontek z firmy Kamet - dodaje Tomasz Niemietz. Dzięki temu w tym sezonie Ajnfach Morsy nie muszą daleko jeździć, żeby zejść do zimnej wody. 

Liczba członków grupy jest zmienna, obecnie liczy ona około 40 osób. Założyło ją trzech kolegów: Fabian, Sebastian i Karol. Z czasem dołączali znajomi i inni sympatycy zimowych kąpieli z całego powiatu, m.in. ze Strzelec Opolskich, Jemielnicy, Piotrówki, Gąsiorowic i Osieka. Zrzesza kobiety i mężczyzn w różnym wieku - najmłodsi morsujący mieli około 8 lat, zaś najstarszy członek grupy ma ponad 80 lat.

- Jesteśmy otwarci na nowych ludzi, nikogo nie wykluczamy, każdy jest mile widziany w naszej ajnfach grupie - mówi pani Karolina. Przyjmują każdego, oczywiście z odpowiednim przygotowaniem. Bardzo ważna jest właściwa rozgrzewka i strój. Do wody należy wchodzić powoli i w czapce. Członkowie grupy posiadają ujednolicone, niebieskie nakrycia głowy, ozdobione logo i nazwą. W planach jest teraz zakup pasujących do nich bluz. 

Ajnfach Morsy swoje wejścia do wody starają się łączyć z barwnymi akcjami - z okazji karnawału spotykają się w kolorowych przebraniach, dbają też o odpowiednie akcenty z okazji Walentynek, Świąt Wielkanocnych, Mikołajek i Bożego Narodzenia. 

W Sylwestra odpalili w wodzie zimne ognie. Poza dobrą zabawą skupiają się także na działalności dobroczynnej - przez cały sezon towarzyszy im skarbonka, do której zbierają pieniądze na szczytny cel, ustalany wspólnie przez członków grupy. W tym roku chcą wesprzeć wymagającego kosztownej operacji Michała Kostonia.

- Pomysł wyszedł spontanicznie - mówią panie Martyna i Karolina. - Jak zaczęliśmy, była pandemia jeszcze i każdy szukał zajęcia i odskoku od siedzenia w domu, i tak padło na morsowanie. Wtedy to było trendy, każdy morsował w tym czasie, tylko że u nas ten szał został. 

Zapytaliśmy też o to, co daje im zażywanie zimnych kąpieli. Przede wszystkim wskazują na satysfakcję, adrenalinę, dobrą zabawę i radość z przekraczania własnych granic. Ale wchodzenie do zimnej wody niesie też za sobą liczne korzyści dla zdrowia.

- Moja mama choruje na nadciśnienie i przyznała, że dużo lepiej się czuje, zmniejszyła znacznie dawki leków - mówi pani Karolina.

- Na pewno morsowanie bardzo dobrze wpływa na ciało, pomaga zwalczać cellulit i hartuje - dodaje inna z uczestniczek spotkania. - Jest dużo przypadków, w których, jak się dużo chorowało i zaczęło morsować, to organizm się przystosował do tego zimna i choruje się zdecydowanie mniej i łagodniej.

Członkowie grupy zwracają również uwagę na to, że ważna jest dla nich atmosfera tych wspólnych spotkań. Wzajemnie się motywują i wspierają, a sezon kończą zawsze hucznie - wyczekiwaną imprezą z ogniskiem. 

Wszystkim morsom z naszego powiatu życzymy dużo przyjemności z organizowanych wypadów oraz dobrego, owocnego sezonu.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 8°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama