Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 22:56
Reklama

Tauron puścił za duże napięcie i popalił ludziom sprzęt. Co z rekompensatą?

Kilka dni temu Tauron przeprowadzał prace modernizacyjne w stacji energetycznej w Strzelcach Opolskich przy ul. Opolskiej. Chwilowo podano zawyżone napięcie i w 43 domach zepsuły się sprzęty elektroniczne.
Tauron puścił za duże napięcie i popalił ludziom sprzęt. Co z rekompensatą?

Autor: pixabay.com

Za duże napięcie w Strzelcach Opolskich 

We wtorek, 22 listopada, Tauron przeprowadzał prace modernizacyjne w stacji energetycznej w Strzelcach Opolskich przy ul. Opolskiej. Chwilowo nastąpiło podanie zawyżonego napięcia na instalację zasilającą odbiorców na jednym z obwodów niskiego napięcia. - W wyniku tego doszło do uszkodzeń niektórych urządzeń należących do klientów podłączonych do sieci elektroenergetycznej na czterech ulicach w Strzelcach Opolskich - mówi Ewa Groń, rzeczniczka prasowa Tauron Dystrybucja. 

W sumie sprzęty elektroniczne zepsuły się w 43 domach. 

- Byłam tego dnia z mężem w domu - opowiada nam mieszkanka ul. Pięknej. - Wiedzieliśmy, że Tauron będzie z rana przeprowadzał prace serwisowe. Około 10.00 usiadłam do komputera, ale nie działał mi monitor. Poprosiłam więc męża, żeby zobaczył, czy wszystko jest w porządku. Usiadłam na kanapie i po chwili usłyszałam, jak wszystkie sprzęty zaczynają wyć. Z płyty indukcyjnej się kopciło. Szybko tylko wykrzyknęłam do męża, żeby pobiegł wyłączyć pompę ciepła. Później wyłączyliśmy zasilanie w całym domu. Za chwilę zaczęły dzwonić znajome, czy możemy pójść do ich domów, bo tam są ich mamy, wszystko piszczy i nie wiedzą, co się dzieje. Później pracownicy Tauronu chodzili po domach i pytali, co zostało uszkodzone. 

Mieszkańcom spaliło się sporo sprzętu, poszły piece, zepsuły się komputery, lodówki, korki, bramy wjazdowe.

- Nam spaliła się zamrażarka, mięso rozwieźliśmy po rodzinie, ale już kupiliśmy nowy sprzęt, przecież zbliżają się święta - dodaje nasza rozmówczyni. - Spaliły się nam też zasilacze przy komputerach. Mimo tego, że piekarnik działał dobrze, to po kilku dniach zaczął wyskakiwać jakiś błąd. Wiele wskazuje na to, że ma to związek z listopadową awarią.

Strzelczanka podkreśla, że czeka ją teraz wydatek rzędu kilku tysięcy złotych.

- Na co możemy sobie pozwolić, to kupujemy nowe, ale są mieszkańcy, którzy mają o wiele większe straty - dodaje mieszkanka Nowej Wsi. - Wszystkie faktury planujemy przesłać niebawem do Tauronu i będziemy czekać na ich reakcję. Oni twierdzą, że ich ubezpieczyciel pokryje straty - pytanie tylko, w jakiej wysokości i kiedy.

Spółka podkreśla, że tego typu zdarzenia występują bardzo rzadko.

- Przepraszamy za zaistniałe problemy, wynikające z działań technicznych prowadzonych po stronie naszej spółki. Klienci zostali poinformowani o możliwości pokrycia kosztów poniesionych strat, szkody rozlicza nasz ubezpieczyciel  – mówi Ewa Groń z Tauronu. - Nasi pracownicy informowali indywidualnie klientów i udzielali pomocy w kwestiach załatwiania reklamacji i odszkodowania - podkreśla.

Dodaje, że w przypadku dodatkowych pytań, każdy z nich może zwrócić się na adres mailowy: [email protected] lub uzyskać informację pod numerem telefonu  32 606 0 616. 

O sprawie rozmawialiśmy również z Małgorzatą Płaszczyk-Waligórską, rzecznik powiatową konsumentów.

- Jak mówią przepisy, kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, zobowiązany jest do jej naprawienia - mówi rzeczniczka. 

- Mieszkańcy muszą złożyć reklamacje w Tauronie, a jeżeli nie otrzymają odszkodowania adekwatnego do poniesionej szkoły, mogą się do mnie zgłosić. Wtedy zajmę się tą sprawą i postaram pomóc. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama