Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 31 lipca 2026 03:27
Reklama

1 listopada obchodzimy Uroczystość Wszystkich Świętych, a nie Święto Zmarłych

Szczęść Boże, dzień dobry! Rozpoczynamy czas, w którym szczególnie myślimy o naszych zmarłych. Część z nas nie dopuszcza myśli o przemijaniu, uważa, że będzie wiecznie młoda. Dlatego te drwiny ze śmierci w coraz popularniejszym Halloween. Może to jakiś kolejny psychologiczny trik? Jakiś mechanizm obronny, przez który chcemy chronić siebie przed myślą o przemijaniu. Zaznaczam, nie zamierzam popełnić poniżej eseju, który będzie zniechęcał do tego zachodniego zwyczaju, bynajmniej.
1 listopada obchodzimy Uroczystość Wszystkich Świętych, a nie Święto Zmarłych
Na cmentarzach zapalamy znicze

Autor: pixabay.com

Głucho wszędzie…

Z pewnością pamiętamy ze szkoły, a najstarsi może nawet z osobistego doświadczenia, zamieszanie, jakie wybuchło w kraju w głębokim PRL, gdy na deskach Teatru Narodowego Kazimierz Dejmek wystawił „Dziady” Adama Mickiewicza. Nie tyle o sam spektakl chodzi, co o jedną z części mickiewiczowskiego dramatu, w której opisuje on prasłowiańskie obrzędy. Czym one były? Dziady to święto, które było obchodzone na przełomie października i listopada. Słowo to było używane przez ludy zamieszkujące tereny dzisiejszej Białorusi, Polesia, Rosji i Ukrainy (generalnie Słowianie wschodni). Swojskie „zaduszki” jest wyrażeniem tożsamym.

Przełom miesięcy

Zdradzę, że długo szukałem powodu, dla którego ta ludowa uroczystość obchodzona jest właśnie w tym czasie. Gdzieniegdzie znajdowałem sformułowania, że są to dni, w „których granica między światem żywych i zmarłych jest najcieńsza”. Super. Ale odpowiedź w ogóle nie satysfakcjonująca, bo ciągle są w tym „pomieszczeniu” drzwi, przez które aż się prosi, aby przejść. Dowiedziałem się, że na pewno zmarłych wspominano kilka razy do roku. Najpopularniejszym czasem do takich celebracji był początek maja i przełom jesiennych miesięcy. Z czasem dominantę zyskała jednak jesień. I wydaje mi się to naturalną okolicznością – wszyscy jesteśmy przecież świadkami obumierania przyrody, stopniowo spowalniającej swój rytm.

Na święto przygotowywano to, co mogłoby pomóc bliskim zmarłym odnaleźć pokój w zaświatach. Miały im w tym pomóc uczty odbywające się bądź na cmentarzu, bądź w domu. Żadnym nietaktem nie było upuszczanie jedzenia na ziemię, gdyż miało to zostać dla zmarłych. To tak, jak dzisiaj czasem ukradkiem dokarmiamy psa, który spogląda na nas spod stołu licząc na ochłapy.

Zapal ogień dla tych…

Okazuje się również, że i nasz zwyczaj zapalania zniczy jest pozostałością po zamierzchłych zwyczajach. Bowiem stałą praktyką było rozpalanie ognisk na rozdrożach. Praktykujący to wierzyli, że w ten sposób będą wskazywali drogę duszom najbliższych zmarłych. Kładziono też nacisk na to, by tej nocy było napalone w piecach. Wierzono, że ten ogień uniemożliwia też duszom zmarłych nagle, ale i demonom, wejście w nasz świat w celu szkodzenia ludziom. Ciekawe, przecież dzieci też nie chcą zasypiać w ciemności – dlatego wołają o zapalenie światła. To jest prawdziwy archetyp współczesnych zniczy.

W jednym z opracowań napotkałem ciekawą wzmiankę o jednym z naszych wigilijnych zwyczajów. Chyba w każdym domu przygotowujemy miejsce dla wędrowca, który mógłby zasiąść z nami do wigilijnego stołu. Otóż sugeruje się, że to miejsce nie jest wcale dla konkretnego człowieka, ale dla zmarłych przodków. Chrześcijaństwu udało się zachęcić wiernych do zmiany i gotowości do aktu miłosierdzia wobec ciała. Swoją drogą, ciekawe czy rzeczywiście przyjęlibyśmy kogoś zbłąkanego do naszej wspólnoty, czy jedynie obłudnie powtarzamy zwyczaje przodków?

Słowianie, jak i inne kultury, traktują zmarłych bardzo poważnie. Wierzyli, że po śmierci dusze mogły przybierać obraz człowieka taki, jaki był za życia. Pokładano nadzieję, że można nawiązać z nimi kontakt w czasie okolicznościowych uczt, gdy składano ofiary i zanoszono modły. Różnie je nazywano – jedni mówili o tyrżnie, inni o strawie. Nawet dzisiaj wiele z tych przekonań jest żywych. Całkiem niedawno słyszałem jak jedni opowiadali o duchach księży, którzy w Zaduszki o północy stają przy ołtarzach do nabożeństw.

Marks byłby dumny

Przejdźmy jednak do istoty rzeczy. Z pełnią szczerości napiszę, że z ogromnym zażenowaniem widzę i słyszę… to, co George Orwell opisał w książce „Rok 1984”. Ukuł on tam pojęcie nowomowy. Słownik języka polskiego definiuje to słowo w sposób następujący: język władzy i kontrolowanych przez nią środków przekazu w państwach totalitarnych, służący do manipulowania ludźmi i nastrojami społecznymi.

Co jest tą nowomową? Termin „Święto Zmarłych”. Jakie święto? Dlaczego wśród ludzi, którzy czerpią z kultury judeochrześcijańskiej, ludzi mających za fundament tysiącletni dorobek chrześcijan, używa się marksistowskiej terminologii? Z idei, która chce naszej szkody, bo odcięcia od korzeni. Będąc w miejscu, w jakim jesteśmy, możemy być bliżsi cnoty pokory, tzn. znajomości własnej wartości i położenia w kosmosie.

Odnówmy święto

W ogóle tak wiele kłamstwa wprowadziliśmy do chrześcijańskiego świata. W seminarium jeden z przełożonych zwracał nam uwagę, że w rocznicę urodzin powinniśmy okazać raczej wdzięczność naszym rodzicom. Bo to oni nas poczęli i zrodzili, żadna nasza w tym zasługa. Dlatego w większości Polski obchodzi się imieniny, jako osobisty dzień patronalny. Tak, na ten przykład, świętują moi rodzice. To jest normalne, że świętuje się imieniny, czyli dzień wspomnienia tego imiennika w liturgii Kościoła. Są też odpusty – wielkie i wspaniałe uroczystości parafialne.

Przyczyna nieoczywista

Dlaczego więc we Wszystkich Świętych zamiast urządzać spotkania towarzyskie, te imieniny, to urządzamy swego rodzaju stypy? Dlaczego zamiast cieszyć się i fetować naszych osobistych patronów, to zapominamy o tym? Być może dlatego, że tak pokierowało nami tempo życia i obowiązków. To ten właśnie dzień jest wolny od pracy. A skoro tak, to… odwiedzamy groby naszych zmarłych. Bo przecież wtedy mamy na to czas. A Kościół sam się do tego przyczynił, skoro tego właśnie dnia idziemy w procesjach po cmentarzach, modląc się za tymi, którzy tam czekają na zmartwychwstanie.

Uroczystość Wszystkich Świętych jest tym dniem, w którym zbieramy w jedną całość tych wszystkich, którzy zwyciężyli. Wygrali życie. Wielu z nich znamy z imienia, wysłuchiwaliśmy historii ich życia. Ale jeszcze bardziej cieszymy się tymi, którzy nie mieli okazji zasłynąć ze spektakularnej śmierci, perorowania przed silniejszym oprawcą, bogatych krewnych, którzy opowiadaliby o rozmaitych dokonaniach. Wszystkich Świętych, którzy byli cichymi, a jednocześnie ogromnymi siłaczami.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama