Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 05:21
Reklama

Coraz mniej chętnych na radnych. Bo się to nie opłaca

Minął termin zgłaszania list kandydatów na radnych w najbliższych wyborach samorządowych, które odbędą się 7 kwietnia. W ostatnich latach jednak to wielkie wyzwanie dla komitetów, by znaleźć chętnych do kandydowania.
Coraz mniej chętnych na radnych. Bo się to nie opłaca
Bycie radnym to społeczna misja, podczas której trzeba pamiętać o interesie całej społeczności, a nie tylko grupowej czy partyjnej

Wydawałoby się, że komitety podczas wyborów samorządowych nie powinny mieć problemów ze znalezieniem kandydatów, którzy chcieliby pełnić funkcję w organach gminy. Jednak co raz częściej zdarza się, zarówno w mniejszych jak i większych samorządach, że brakuje chętnych do społecznej służby. Odzwierciedleniem tego zjawiska są również kłopoty ze znalezieniem chętnych do bycia sołtysem.

- W ostatnich latach ciężko jest namówić kogoś nowego do startu w wyborach samorządowych - mówi nam jeden z członków komitetu wyborczego z terenu powiatu strzeleckiego. - Najczęściej zgadzają się kandydować te same osoby, co zawsze lub takie, które działają społecznie czy w różnego typu organizacjach i stowarzyszeniach. A potem taka osoba dostaje kilka ofert od różnych komitetów, bo brakuje chętnych. Jednak coraz częściej zdarza się tak, iż nawet społecznicy, którzy chętnie działają na rzecz swojej lokalnej społeczności, nie chcą angażować się w jakąkolwiek politykę, nawet tą lokalną. Jak to mówią, wolą działać i pracować, niż zakopać się makulaturze, słuchać pretensji, czy się wykłócać na sesjach.

- Bywa problem z obstawieniem wszystkich okręgów - stwierdza przedstawiciel innego komitetu. - Z niektórymi to szybki strzał, a w niektórych przypadkach jest to poszukiwanie, jak igły w stogu siana, bo znane wśród mieszkańców osoby są już obstawione lub otwarcie mówią, że nie chcą pchać się do rady i polityki.

Brak chętnych do kandydowania, a potem bycia radnym wynika z różnych przyczyn. Wśród najczęstszych to brak czasu, spowodowany szybkim tempem życia, brak zainteresowania, czy po prostu motywacji. Wpływa na to w dużej mierze także brak zaufania do systemu politycznego.

- Wielu wprost mówi, że to nieopłacalne, a bycie radnym dla idei, którą ciężko jest przeforsować, nie ma sensu - tłumaczy nasz kolejny rozmówca. - Są osoby, które pomogą w wydarzeniach czy różnych pracach, ale nikt nie chce wziąć na siebie większej odpowiedzialności. Ponadto ludziom się nie chce, są zmęczeni, a niektórzy wolą ponarzekać, niż wziąć sprawy swoich miast czy wsi w swoje ręce. A bycie radnym czy sołtysem wymaga wielu wyrzeczeń.

To niepokojące, że spada demokratyczne zaangażowanie społeczności, które jest kluczowe dla dobra lokalnej sprawy. Być może warto się zastanowić, jak zachęcić ludzi do udziału w procesie decyzyjnym i pełnienia społecznych funkcji.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

J
Jan 14.03.2024 10:51
Jaka praca taka płaca.
Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama