Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 05:28
Reklama
Reklama

Coraz mniej ofert pracy w powiecie strzeleckim. Powoli przybywa bezrobotnych

Pracodawcy zamieścili w ostatnich miesiącach znacznie mniej ogłoszeń o pracę, niż w tym samym czasie w zeszłym roku. Tak jest w całym kraju, co potwierdzają dane serwisu ogłoszeniowego OLX. Zła passa nie omija również powiatu strzeleckiego. Coraz mniej osób decyduje się również na uruchomienie swojej działalności.
Coraz mniej ofert pracy w powiecie strzeleckim. Powoli przybywa bezrobotnych
Na tablicy w Powiatowym Urzędzie Pracy w Strzelcach Opolskich wisi coraz mniej ogłoszeń o pracę

Coraz mniej ofert pracy 

Pracodawcy zamieścili we wrześniu o 8 proc. mniej ogłoszeń o pracę niż w sierpniu - tak wynika z danych serwisu ogłoszeniowego OLX. Spadki widoczne są w branży gastronomicznej, a także w przypadku prac fizycznych. - Niepewność gospodarcza i dynamicznie rosnące koszty prowadzenia działalności wpływają na spadek zapotrzebowania na pracowników fizycznych - tłumaczy Łukasz Borowicz z serwisu OLX Praca. -. Pesymizm pracodawców widoczny jest w takich branżach, jak gastronomia, hotelarstwo, budownictwo, czy też na stanowiskach jako kurierzy miejscy. W przypadku tej ostatniej grupy spada również zainteresowanie kandydatów – w porównaniu z danymi z września 2021 roku użytkownicy OLX zamieścili o 13 proc. mniej odpowiedzi na ogłoszenia z tej kategorii. Inaczej jest jednak w branżach takich, jak marketing i PR, gdzie w ujęciu rok do roku odnotowano wzrost liczby ofert. Wzrasta także zapotrzebowanie na pracowników ochrony oraz specjalistów z zakresu montażu i serwisu.

W powiecie strzeleckim pracodawcy również mają mniej ofert pracy. Norbert Jaskóła, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Strzelcach Opolskich, pokazał nam dane, które są jednoznaczne - zaczyna się kryzys.

- Porównałem sobie dane od czerwca do września w tym i minionym roku - mówi dyrektor PUP. 

- W 2021 w tym czasie mieliśmy 805 ofert pracy, a teraz jest ich 570, co oznacza spadek aż o 30 procent. W ubiegłym roku w tym okresie pracę za pośrednictwem naszego urząd podjęły 494 osoby, a w tym roku 378. To pokazuje, że na rynku pracy zaczyna się robić coraz gorzej.

Mniej ofert przekłada się na mniejsze możliwości znalezienia pracy. Nie ma się również co dziwić, że rosną oczekiwania pracowników co do pensji.

- Rosnące z dnia na dzień ceny towarów i usług powodują, że osoby poszukujące pracy nie są zainteresowane pracą za minimalne wynagrodzenie - tłumaczy Norbert Jaskóła. - Dodatkowo przy drogach mogą spotkać billboardy, na których przeczytają, że można na rękę zarobić 3500 zł, tzn. 5000 zł brutto. Tym bardziej utwierdza ich to w przekonaniu, że nie warto pracować za minimalne wynagrodzenie. Większość pracodawców doskonale zdaje sobie z tego sprawę, więc oferta zgłoszona do PUP zazwyczaj wskazuje na dodatkowe premie lub dodatki, np. za pracę bez absencji chorobowej. Jednak rzeczywistego poziomu wynagrodzeń na podstawie złożonych ofert pracy nie da się określić.

Bezrobotnych coraz więcej 

Patrząc na statystyki z ostatnich trzech miesięcy, to w powiecie strzeleckim przybywa bezrobotnych.

- Niestety, to prawda - przyznaje dyrektor PUP. - Na razie nie są to żadne duże liczby, ale tendencja jest rosnąca. W poprzednich latach było tak, że bezrobocie rosło pod koniec roku, na przełomie stycznia i lutego. Teraz jest inaczej.

Dodaje, że jeżeli przyrost liczby bezrobotnych będzie niski, to rynek pracy będzie w miarę stabilny. Gorzej, jeżeli nastąpi tąpnięcie w jakiejś dużej firmie, która straci zamówienia i wtedy będzie musiała ograniczyć działalność.

- To będzie dla nas spory kłopot - podkreśla Norbert Jaskóła. - Mniejsze firmy są bardziej elastyczne i potrafią przeczekać, bo wiedzą, że trudno jest pozyskać dobrego pracownika. W dużych firmach nie ma sentymentów, tam są tylko koszty i jeżeli rachunek wychodzi na minusie, to nie ma, że boli i trzeba zamykać biznes. Nas w tej chwili ratuje to, że mamy mały napływ młodych ludzi. Niż demograficzny jest pod tym względem plusem. Kilka lat temu w okresie lipiec - wrzesień rejestrowaliśmy około 300 absolwentów. W tym roku było to niespełna 50 osób, z czego część poszła już do pracy. W sumie mamy obecnie zarejestrowanych 160 osób do 25 roku życia. Z tej grupy znaczna część to osoby studiujące oraz młode mamy, które urodziły dzieci i w rzeczywistości nie są zainteresowane podjęciem zatrudnienia.

Czy na lokalnym rynku pracy widać, które branże są w dobrej kondycji, a w których dzieje się gorzej?

- Patrząc przez pryzmat przetargów, jakie w oparciu o zamówienia publiczne organizują gminy, można by powiedzieć, że branża budowlana ma się dobrze, bo wykonawców brakuje - mówi dyrektor PUP. 

- W mojej ocenie, która bazuje na rozmowach z przedstawicielami, bądź właścicielami firm budowlanych, wcale tak różowo nie jest. Wielomiesięczne terminy realizacji umów są obarczone bardzo dużym ryzykiem związanym z niestabilnością cen towarów, kosztami energii, paliwa, czy kosztami pracowniczymi. Do tego często dochodzi konieczność kredytowania inwestora, aż do zakończenia inwestycji. Do rzadkich przypadków należą firmy, które mają portfele zamówień na rok, czy dwa do przodu. Znacznie częściej zamówienia kończą się na kwietniu przyszłego roku. Jeżeli firma jest znana z dobrej jakości świadczonych usług, to da sobie radę. Ta, która nie zatrudnia dobrych fachowców, ale konkurowała niższą ceną, może mieć kłopoty. Ograniczenie rynku budowlanego dla średnich firm będzie skutkować zmniejszeniem popytu na małych, drobnych wykonawców, którzy często byli podwykonawcami dla tych pierwszych. Nie chciałbym być czarnowidzem, ale łatwo nie będzie.

Trzeba zaciskać pasa 

Niezbyt dobrze ma się również gastronomia. W ciągu ostatnich tygodni zamknęło się kilka lokali, m.in. znany w Strzelcach Smak Bar, który mieścił się w pobliżu kościoła pw. św. Wawrzyńca. W miarę dobrze radzą sobie duże domy weselne, bo u nas jest tradycja, że duże uroczystości rodzinne, jubileusze, organizuje się w restauracjach. Ludzie jednak coraz częściej odmawiają sobie wychodzenia na niedzielny obiad, czy spontaniczne spotkanie ze znajomymi. Nie mają pieniędzy, więc trzeba oszczędzać. Czeka nas recesja?

- Moim zdaniem tak - stwierdza Jaskóła. 

- Rosnące ceny energii elektrycznej, cieplnej, gazu przekładają się na cenę produktu finalnego i przyjdzie czas, kiedy jego cena nie będzie do przyjęcia dla przeciętnego konsumenta. Nawet pandemia korona wirusa nie dała się firmom tak we znaki, jak obecna sytuacja. A przyszły rok będzie dopiero trudny - dodaje.

Jeszcze do niedawna w strzeleckim PUP co chwila były organizowane spotkania z pracodawcami, np. ze Strefy Aktywności Gospodarczej w Ujeździe.

- Mieliśmy taki czas, że spotkania odbywały się nawet trzy razy w tygodniu - mówi dyrektor. - Teraz przedsiębiorcy nie mają już takich potrzeb. Niebawem odwiedzi nas firma BITO, zobaczymy, ile osób przyjdzie na spotkanie. Mamy obecnie dużo ofert pracy na stanowisko pracownika ochrony w Zakładzie Karnym w Strzelcach Opolskich. Niestety, zainteresowanie tą ofertą jest niewielkie. Wynika to ze specyfiki tej pracy oraz zmienionych w ostatnim okresie zasad przechodzenia na emeryturę dla służb mundurowych.

Na stronie internetowej nadal widnieje ogłoszenie o naborze wniosków o dofinansowanie działalności gospodarczej.

- Mamy w budżecie jeszcze ponad 200 tys. zł na dotacje, skorzystać z nich jednak mogą tylko osoby do 30 roku życia, bo są to pieniądze z Europejskiego Funduszu Społecznego - zaznacza Norbert Jaskóła. - Szkoda byłoby, gdyby przepadły, bo na nic innego nie możemy ich wydać. W zeszłym tygodniu mieliśmy komisję i były na niej tylko cztery osoby. Dawniej było zazwyczaj więcej niż 20 chętnych po pieniądze na uruchomienie działalności. To też jest sygnał, że ludzie się boją, bo nie wiedzą, co ich czeka.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ja 28.10.2022 10:38
Obecnie bezrobocie wynosi około 5% a jak to bywało wcześniej.10 lat temu to 12,15 i więcej.Upadek jednego baru to jeszcze nie kryzys.Tylko słuchać tych proroków ekonomicznych i mamy wodę z mózgu a nie poprawę sytuacji gospodarczej.
Wolodia 28.10.2022 09:16
Komentarz zablokowany
Fizyczny 28.10.2022 09:14
"bezrobocie rosło pod koniec roku, na przełomie stycznia i lutego." Gdzie tu sens, gdzie logika?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama