Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 21:31
Reklama
Reklama

Porzuciły miasto, by w Niezdrowicach tworzyć kosmetyki z miłości do natury

Dwa lata temu uciekły przed zgiełkiem miasta i zamieszkały na wsi, gdzie na dobre rozkręciły własny, rodzinny ekobiznes. Mowa o Małgorzacie i Jessice, które prowadzą w Niezdrowicach firmę zajmującą się produkcją kosmetyków naturalnych. Wszystko, czego potrzebują do wytwarzania swoich produktów, pochodzi z ich własnych zbiorów, a ideą, która przyświeca im podczas pracy, jest to, aby dzielić się tym, co najlepsze.
Porzuciły miasto, by w Niezdrowicach tworzyć kosmetyki z miłości do natury
Panie z Niezdrowic tworzą kosmetyki z naturalnych składników

Autor: PL

Panie z Niezdrowic tworzą kosmetyki z natury

Wiejska Manufaktura w Niezdrowicach to firma założona przez dwie kobiety - mamę Małgorzatę i córkę Jessicę. Pomysł na biznes zrodził się z miłości do natury oraz pasji do ziół. - Od okresu wkraczania w dorosłość interesowałam się ziołami. Najczęściej wykorzystywałam je do robienia płukanek na włosy. Później jednak przyszły nauka, studia, praca i dzieci, a zamiłowanie do ziół odeszło na dalszy plan, choć zawsze starałam się mieć to na uwadze - wspomina pani Małgorzata. 

- Wszystko zmieniło się, kiedy urodziła się wnuczka i okazało się, że ma problemy z szorstkością skóry. Kupowałyśmy produkty apteczne, ale te były dobre tylko na chwilę i z czasem trzeba było je zmieniać. Wtedy postanowiłyśmy, że zrobimy mydło - takie prawdziwe, naturalne, z dodatkiem wyciągu ziołowego. I okazało się, że to jest właśnie to, czego szukałyśmy. Stwierdziłyśmy, że jeśli wyszło nam z mydłem, pójdziemy o krok dalej. I tak zaczęłyśmy robić naturalne kosmetyki - opowiada.

Wieś umożliwiła rozwój manufaktury

Panie zaczęły robić swoje kosmetyki jeszcze, gdy mieszkały w mieście. Postanowiły jednak coś zmienić i podjęły decyzję o przeprowadzce. Wybór padł na Niezdrowice. To właśnie wieś pozwoliła im rozwinąć skrzydła.

- W mieście było zdecydowanie trudniej cokolwiek zrobić. Musiałyśmy zamawiać wszystkie surowce, których potrzebowałyśmy do produkcji kosmetyków. Nie miałyśmy warunków do tego, by coś posadzić i pozyskać coś swojego. Furtkę do tego otworzyło nam dopiero wiejskie życie. Tutaj mamy własny, duży ogród, którego niemal każdy metr obsadzony jest ziołami, roślinami i kwiatami. Teraz nie musimy kupować nic, bo wszystkie surowce, które wykorzystujemy do produkcji kosmetyków, pochodzą z naszego ogrodu. Dzięki temu wszystkie nasze produkty zawierają wywary, napary, hydrolaty i odwary z uprawianych przez nas ziół oraz roślin - mówi pani Jessica. 

- Chciałyśmy mieć również pewność, że nasze produkty będą takie, jakie być powinny. Zależało nam na tym, żeby rośliny nie były skażone na przykład jakimś nawozem chemicznym. Stosujemy jedynie nawóz naturalny, robiąc na przykład mieszankę z pokrzywy, która jest niesamowicie odżywcza. A dodatkowo sprzyja nam minimalny ruch samochodowy w miejscu, w którym mieszkamy, oraz bliskość lasu - dopowiada pani Małgorzata.

W ogrodzie właścicielek manufaktury znaleźć można niemal wszystko. Są zioła, krwawnik, czerwona koniczyna, wrotycz, szałwia, babka lancetowata, róże, jaśmin czy lawenda. Od niedawna panie mają też trzy kózki. Wszystkie rośliny, a także mleko kozie wykorzystywane są do produkcji kosmetyków, które oferują.

- Znaleźć można u nas szampony i odżywki do włosów, zarówno w płynie, jak i w kostce, płyny i pianki do demakijażu, kremy i sera do twarzy, kremy pod oczy, balsamy do ciała, mydła, kule do kąpieli. Jest też jeden produkt dla mężczyzn. Widać, że coraz więcej z nich zaczyna interesować się kosmetykami, również tymi naturalnymi - przyznaje pani Jessica. 

- Oprócz tego, że stosujemy tylko składniki naturalne, i same uprawiamy zioła oraz rośliny, wszystkie nasze produkty wytwarzane są ręcznie. Nie stosujemy maszyn, a cały proces powstania danego kosmetyku jest efektem pracy naszych rąk. Technologie z pewnością są pewnym ułatwieniem, ale jesteśmy małą firmą, dbającą o każdy szczegół, ekologię oraz stawiającą na jakość - dodaje pani Małgorzata.

Natura może dać nam wiele

Stosowanie kosmetyków naturalnych i nie tylko może przynieść wiele korzyści.

- Rośliny bardzo dobrze wpływają na nawilżenie skóry, pozwalają utrzymać jej kondycję w jak najlepszym stanie przez dłuższy czas. Wiadomo, że proces starzenia jest nieodwracalny, nie jesteśmy w stanie go zatrzymać, ale możemy wyhamować go, stosując kosmetyki stworzone właśnie na bazie naturalnych produktów - mówi pani Małgorzata. 

- Warto pamiętać o tym, że każda roślina ma jakieś właściwości i może dać nam naprawdę wiele. Oprócz kosmetyków można robić herbaty, maści, wywary na ciężko gojące się rany czy wcierki na skórę. Wszystko to, co pochodzące z natury, pozytywnie wpływa na nasz organizm. Warto być świadomym tego, w jaki sposób korzystać można z dobrodziejstw natury - zachęca pani Jessica. 

Ważną rolę odgrywa proces pozyskiwania materiałów i produkcji kosmetyków naturalnych.

- Mówi się, że w nadmiarze wszystko szkodzi, dlatego produkując nasze kosmetyki, dbamy o odpowiednie proporcje. Są specjalne kalkulatory, które pokazują, że danej substancji można dać na przykład maksymalnie 20%, a my zawsze staramy się jej dać troszeczkę mniej. Trzeba pilnować tego, żeby nie przedobrzyć. Do tej pory nie spotkałyśmy się z tym, żeby kogoś uczulił nasz kosmetyk. A to wielka zaleta - przyznaje pani Jessica. 

- Teraz mamy czas zbiorów. Suszymy, przygotowujemy, magazynujemy i mrozimy materiały na zimę. Podczas ostatniego szkolenia, w którym brałyśmy udział, dowiedziałyśmy się, że niektóre rośliny po przemrożeniu oddają więcej substancji. Latem możemy na bieżąco korzystać z bogactwa naszego ogrodu, ale trzeba przygotować się na sezon jesienno-zimowy. Rośliny, podobnie jak ludzie, muszą mieć czas na odpoczynek - opowiada pani Małgorzata.

Praca, którą kochają, życie w zgodzie z naturą, obcowanie z przyrodą, świadomość ekologiczna sprawiły, że właścicielki manufaktury znalazły życiową równowagę i harmonię.

- Myślimy, że na wsi żyje się inaczej, wolniej, bez pośpiechu. W mieście trudno jest o coś takiego. Wiejskie życie pozwala znaleźć wyciszenie, powoduje spokój ciała i duszy. Warto z tego korzystać, bo niekiedy naprawdę niewiele jest potrzebne człowiekowi do szczęścia - mówi pani Małgorzata. 

- Ekologiczne produkty są ważną częścią naszego życia, ale warto być ekologicznym również poprzez drobne czynności, jak życie w zgodzie z naturą. Prowadząc manufakturę i tworząc nasze kosmetyki, chcemy, aby ludzie byli bliżej natury i mogli poczuć jej wyjątkowość - dopowiada pani Jessica.

Partnerem cyklu jest Grupa Górażdże

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 1°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 15 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama