Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 04:12
Reklama Żabka

Zmarła znana lekarka. 1200 pacjentów z gminy Strzelce Opolskie nadal bez opieki

W minionym tygodniu zmarła lekarka Maria Świerkot-Baluch, która przez kilkadziesiąt lat leczyła mieszkańców Suchej, Rozmierzy, Rozmierki, Szymiszowa-Osiedla. Mieszkała w Suchej, miała 81 lat. Zasmuceni śmiercią lekarki mieszkańcy martwią się o to, kto teraz będzie ich leczył.
Zmarła znana lekarka. 1200 pacjentów z gminy Strzelce Opolskie nadal bez opieki
Zmarła znana lekarka. 1200 pacjentów pozostaje bez opieki

Autor: fot. pixabay.com / zdjęcie ilustracyjne

Zmarła znana lekarka z Suchej. "Była wspaniałym człowiekiem"

Od kilku dni do mieszkańców Rozmierzy, Rozmierki, Suchej i Szymiszowa-Osiedla docierały niepokojące informacje na temat zdrowia Marii Świerkot-Baluch, lekarki, która przez wiele lat pracowała w ośrodku „Balmed” w Rozmierzy. W czwartek, 25 sierpnia, pani Maria zmarła.

- Znaliśmy się co najmniej 50 lat. Maria najpierw pracowała w ośrodku w Rozmierce, później w Suchej, a ostatnie blisko 30 lat w Rozmierzy - tak jak przenoszono placówkę. Była lekarką z prawdziwego zdarzenia, urodziła się, żeby pomagać ludziom i wspaniale wypełniała swoją misję - mówi Jan Zubek, radny powiatowy, mieszaniec Suchej. - Nigdy nie odmawiała pomocy, każdego dnia przyjmowała pacjentów. Nawet podczas pandemii się nie wycofała i zawsze miała otwarte drzwi. Była wspaniałym człowiekiem. Mimo że od 6 lat walczyła z nowotworem i przechodziła leczenie, cały czas pozostawała na swoim posterunku i opiekowała się mieszkańcami. Jej śmierć to ogromna strata dla naszej społeczności - dodaje.

Panią Marię, którą często mieszkańcy nazywali Marylką, każdy serdecznie wspomina.

- Leczyła całe pokolenia, znała każdą rodzinę. Pamiętam, jak chodziliśmy do niej jako uczniowie. Była bardzo ciepłą osobą, a do tego oddaną lekarką - mówi pan Piotr.

- Pani doktor była niesamowitym człowiekiem. Moją siostrę prowadziła od urodzenia, zajmowała się moimi dziećmi. Była bardzo nam bliska - mówi Róża Willim, sołtyska Rozmierzy. - To była niezastąpiona kobieta, która mimo wieku, leczyła nas praktycznie do samego końca. Moje córki choć wyprowadziły się do Grodziska i Kalinowic, nadal u niej pozostały. To o czymś świadczy - dodaje.

Maria Świerkot-Baluch przez wiele lat pracowała w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego jako lekarz rzeczoznawca.

- Była pomocna, zawsze otwarta i serdeczna dla każdego. Jest nam bardzo przykro z powodu jej śmierci. W imieniu rolników i pracowników KRUS dziękuję za profesjonalizm, współpracę i dobre słowo. Na pewno będziemy ją ciepło wspominać - mówi Ernestyna Wilczek, kierownik placówki terenowej KRUS w Strzelcach Opolskich.

1200 pacjentów bez opieki. Co dalej?

Mieszkańcy są przygnębieni śmiercią pani Marii, martwią się również o to, kto teraz będzie ich leczył. Ponad 1200 osób pozostaje bez opieki medycznej. Po rozmowach z Janem Zubkiem sołtysi wspomnianych czterech miejscowości interweniowali w tej sprawie u dyrektora opolskiego oddziału NFZ. Jeszcze na początku zeszłego tygodnia przygotowali pismo, w którym opisywali swoje obawy w związku ze złym stanem zdrowia lekarki.

- Z naszego rozeznania wynika, że strzeleckie ośrodki zdrowia nie będą w stanie zapewnić opieki medycznej tak dużej liczbie pacjentów. Dlatego wyrażamy głęboką nadzieję, że pan dyrektor będzie w stanie podjąć skuteczne działanie w tej niewątpliwie bardzo ważnej kwestii społecznej - czytamy w piśmie.

Wszyscy zaznaczają, że problem jest bardzo poważny.

- Maria już od kilku lat szukała lekarza, który mógłby ją zastąpić, ale nikt nie był chętny. Teraz, kiedy nie ma jej już z nami, jesteśmy w kropce. Od sześciu kadencji jestem radnym powiatowym i wiem, jak wygląda służba zdrowia, a teraz czuję się bezradny - mówi Jan Zubek. - Wielokrotnie dzwoniłem do NFZ i ciągle słyszałem, że nie dostaniemy lekarza. Rozmawiałem również z wicemarszałek Zuzanną Donath-Kasiurą, ale nie usłyszałem żadnych pocieszających informacji. Nie rozumiem tego, jak NFZ może podpisywać umowy z lekarzami, a nie może wywierać na nich pewnego rodzaju nacisku. Kto przyjmie teraz ponad 1200 pacjentów? - dodaje zdenerwowany.

Jan Zubek podkreśla, że zaistniała sytuacja jest winą systemu.

- Jak można podpisywać umowę z osobą, która ma już 80 lat. Czy NFZ wcześniej nie widział w tym żadnego problemu, nie liczył się z taką sytuacją? Ja nie chcę walczyć z lekarzami, ale chciałbym, podobnie jak pozostali mieszkańcy, mieć zapewnioną normalną opiekę - dodaje Jan Zubek.

Wysłaliśmy w tej sprawie zapytanie do Barbary Pawlos, rzeczniczki opolskiego oddziału NFZ. Zapytaliśmy, czy placówka ma sposób na rozwiązanie problemu. Rzeczniczka wysłała nam listę przychodni, w których pacjenci, będący do tej pory pod opieką placówki w Rozmierzy, mogą złożyć deklarację. Są wśród nich: Medica z Leśnicy, Med-Ujazd w Ujeździe, Medyk w Kolonowskiem, Al-Med przy ul. Powstańców Śląskich w Strzelcach Opolskich, Med-Piast na Osiedlu w Strzelcach Opolskich, Eskulap w Zawadzkiem, Reh-Med w Kielczy i Praktyka Lekarska Ogólna w Błotnicy Strzeleckiej. Wskazała także miejsca, gdzie można znaleźć opiekę w godzinach wieczornych i nocą, a także weekendy i dni ustawowo wolne, a wśród nich jest m.in. szpital w Strzelcach Opolskich.

- Jednocześnie wyjaśniam, że każdy podmiot zainteresowany utworzeniem przychodni w Rozmierzy może złożyć wniosek o zawarcie umowy z NFZ. W zakresie podstawowej opieki zdrowotnej zawieramy umowę z każdym, kto spełni odpowiednie warunki wymagane przepisami prawa - dodaje Barbara Pawlos.

Czy wszyscy pacjenci znajdą opiekę w wymienionych placówkach? Jak będzie to wyglądać w praktyce? Do sprawy wrócimy.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 7°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 14 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama