Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 21:30
Reklama
Reklama

Czy to są miejsca dla psa?

Czy to są miejsca dla psa?
Taki pies biegał po lesie z dala od właściciela. Pani Jola myślała, że komuś uciekł, a okazało się, że jego pani szła kilkaset metrów za nim

Na lutowej sesji sołtys Rafał Koj prosił, aby na placu zabaw w Spóroku została ustawiona tabliczka „zakaz wyprowadzania psów”. Takie obostrzenie zawarte jest we wszystkich regulaminach gminnych placów zabaw, ale te mało kto czyta. Mieszkańcy przychodzą na place zabaw z dziećmi i pupilami, zwierzaki załatwiają się na trawce i w piasku, gdzie dzieci się bawią. Nie powinno tak być.

W urzędzie zadecydowano, że tabliczki zostaną ustawione na wszystkich placach zabaw należących do samorządu.

Właściciele czworonogów zapominają też o innym przepisie, ogólnopolskim, który obowiązuje wszystkich: „kto puszcza psa luzem, poza czynnościami związanymi z polowaniem, podlega karze grzywny lub nagany”.

Na problem ten zwróciła nam pani Jola z gminy Kolonowskie.

- Teraz zaleca się spacery w odludnych miejscach, więc z kijkami chodzę do lasu - opowiada kobieta. - Już trzy razy miałam sytuację, że przybiegł do mnie pies bez smyczy. Raz był to duży wilczur, raz jakiś mały piesek, a raz labrador. W pierwszej sytuacji właściciele zapewniali mnie, że pies jest ułożony i nie zrobi krzywdy, w drugim śmiali się ze mnie, że chyba takiego małego pieska się nie boję! Labrador biegał całkowicie sam. Ja panicznie boję się psów - mówi pani Jola. - Wystraszona zaczęłam mu robić zdjęcia, myśląc, że komuś uciekł, aż tu nagle słyszę w oddali nawoływania. Na horyzoncie, po kolejnych kilku chwilach pojawiła się kobieta, znów zawołała psa i on do niej pobiegł.

Zdaniem kolonowszczanki, takie zachowania właścicieli psów są skrajne nieodpowiedzialne.

- Zwierzę to zwierzę, nawet jeśli zwykle jest grzeczne, nie wiadomo, jak zachowa się wobec obcej osoby, będąc z dala od swojego opiekuna - uważa pani Jola.

Tu pojawia się pewien konflikt między właścicielami psów, a prawem. Zwierzę powinno się wybiegać, na smyczy nie jest to możliwe. Prawo nie dopuszcza jednak opcji poruszania się psów bez smyczy. Grzywna może wynieść nawet 1000 złotych. Najważniejsze to zachować rozsądek. Przede wszystkim pies musi być w zasięgu wzroku i głosu właściciela, aby ten mógł nadzorować, co robi jego pupil.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Kadzik figielek 07.04.2020 19:05
Las to nie teren prywatny, zakazy proszę robić na swojej posesjii, biedny piesek
Radca prawny 07.04.2020 19:02
Kobieto jezeli nie lubisz zwierzat!po co chodzisz do lasu?
Baśka 09.04.2020 15:21
W lesie żyją dzikie zwierzęta, które są płoszone i osaczane przez udomowione psy. Chodzimy posłuchać śpiewu ptaków, podglądnąć sarny, poobserwować lisa... Las jest dla dzikich zwierząt, a człowiek jest w lesie gościem.
Ja 06.04.2020 22:26
A to ze strachu się robi zdjęcia?
Barba Papa 07.04.2020 10:47
Bardzo dobre zachowanie tej Pani. Mając zdjęcia psa, łatwiej zidentyfikować w razie pogryzienia i psa, jak i jego właściciela. Zamiast powiedzieć duży, pies, jasna sierć, w razie potrzeby wyciągamy telefon i pokazujemy policjantowi - proszę, to ten pies mnie zaatakował i pogryzł.
Ona 07.04.2020 18:39
Hahaha ha dobre
Mieszkaniec 06.04.2020 05:13
Nie ma jak w szoku walnąć fotkę psu jak się załatwia.
Kadzik figielek 07.04.2020 19:06
Może to jej hobby?
Rodzic 05.04.2020 22:21
Czy nauczyciele w Kolonowskim są normalni zadają tyle zadań ze dzieci siedzą od rana do wieczora przy książkach i rodzice też chcą nadrobić materiał żeby jeździć na wycieczki w czerwcu za nasze pieniądze !!! bo przecież nie za swoje , wycieczek w tym roku szkolnym już nie będzie jutro będzie wysłane pismo do kuratorium do Opola ze skargą na nauczycieli za zadawanie dużych ilości materiału i zadań
Mieszkaniec 04.04.2020 21:56
Komentarz zablokowany
Viki 03.04.2020 10:38
Kilka lat temu byliśmy na spacerze w lesie jeszcze wtedy z małymi dziećmi. Zeszliśmy ze ścieżki poszukać grzybów. W pewnym momencie pojawił się duży pies, spasiony labrador który puścił się pędem na syna. Syn nie wiedząc co robić zaczął uciekać kierując się do ojca, który ruszył mu na przeciw. Pies dopadł synka, skoczył na niego i powalił biegnącego na ziemię. Szczęśliwie dziecko upadło w głębokie runo opadłych liści. Co by się jednak stało, gdyby przewracając się roztrzaskało główkę o wystające konary, a sporo ich było w tym miejscu? Pojawił się właściciel który na słowa reprymendy męża odpowiedział z uśmiechem na twarzy, że piesek biegł bo chciał się bawić i uznał to za zabawę. Piesek nigdy nikomu krzywdy nie zrobił. Takie inteligentne tłumaczenie. Trochę myślenia.
Gość 03.04.2020 08:53
Komentarz zablokowany
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: -1°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1004 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama