Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 01:10
Reklama
Reklama

Pielęgniarki uciekają z DPS-ów. Kto zajmie się ich podopiecznymi?

Pielęgniarka pielęgniarce nierówna? Obecne prawo powoduje, że osoby pracujące w Domach Pomocy Społecznej i szpitalu zarabiają nieporównywalne kwoty. W DPS-ach znacznie mniejsze, mimo że praca jest równie trudna co w placówce medycznej.
Pielęgniarki uciekają z DPS-ów. Kto zajmie się ich podopiecznymi?

Ministerstwo Rodziny przygotowało badanie „Barometr zawodów 2022”, z którego wynika, że pielęgniarka to zawód deficytowy w całej Polsce. W większości powiatów jest znacznie więcej ofert niż zainteresowanych pracą, a ponad sto powiatów ma problemy ze znalezieniem pracowników.

- Do 2025 roku liczba zatrudnionych pielęgniarek i położnych zmniejszy się o 7 proc., a do 2030 r. o blisko 16 proc., bo na 231 tysięcy z nich - aż 146 tysięcy ma więcej niż 60 lat - mówiła dla portalu prawo.pl Mariola Łodzińska, wiceprezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych i dodała, że jeśli rząd nie zwiększy liczby osób uzyskujących prawo do wykonywania zawodu i nie zachęci tych w wieku emerytalnym do dalszej pracy, to do 2025 r. liczba zatrudnionych pielęgniarek i położnych zmniejszy się o 16 761, a do 2030 r. o 36 293.

Z raportu Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych wynika, że najwięcej pielęgniarek jest w wieku 51-60 lat, co stanowi blisko 36 proc. zatrudnionych. W zawodzie pracują też, mimo nabycia praw emerytalnych, starsze panie. Pielęgniarki w przedziale 61-70 lat i więcej, stanowią ponad 27 proc.

DPS-y bez opieki

Szczególny problem z pielęgniarkami mają Domy Pomocy Społecznej. Powiat strzelecki do sprawowania opieki w DPS-ach szuka pracowników od kilkunastu lat.

- Pielęgniarki nie chcą u nas pracować, bo pensje są znacznie niższe niż w placówkach, w których finansuje je Narodowy Fundusz Zdrowia. Dlatego szukamy w naszym budżecie pieniędzy, żeby w miarę możliwości nasze panie zarabiały więcej - mówi Waldemar Gaida, wicestarosta strzelecki.

Status pielęgniarki zatrudnionej w DPS jest inny niż tej, która pracuje w placówkach służby zdrowia np. w szpitalu. Nierówności w wynagradzaniu pielęgniarek skutkują problemami w znalezieniu osób, które chciałyby pracować w domach pomocy.

Jeśli chodzi o samorządy, to w Polsce takie domy zazwyczaj prowadzą powiaty, rzadko kiedy gminy.

- Domów pomocy jest około 830, a zatrudnionych w nich jest 5 tysięcy pielęgniarek. To bardzo duża grupa. W naszym powiecie funkcjonują trzy publiczne DPS-y, dwa prowadzone są przez osoby kościelne, mamy też cztery placówki prywatne - wymienia Waldemar Gaida.

W domach tych najczęściej przebywają osoby schorowane, leżące, wymagające pomocy, a pielęgniarki za niższe pieniądze muszą wykonywać taką samą pracę, jaką mogłyby wykonywać w szpitalu czy ośrodku zdrowia za większą stawkę. Dlatego prowadzone są prace nad poprawą tej sytuacji.

- W konsultacjach społecznych jest już projekt ustawy dotyczący domów pomocy społecznej, którego celem jest zatrzymanie odpływu personelu. Zakłada on m.in. możliwość składania przez domy opieki wniosków do właściwego wojewody o wpis na listę podmiotów medycznych. To z kolei oznacza, że osoby, które wykonują zawód medyczny w domach opieki, będą miały płaconą pensję w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. To daje automatycznie szansę na wyrównanie statusu pielęgniarki DPS z pielęgniarką POZ. Projekt ustawy jest konsultowany na poziomie Ministra Zdrowia, Ministra Rodziny i Polityki Społecznej, ale musi go jeszcze zaakceptować NFZ - mówi Waldemar Gaida.

Wprowadzenie tych zmian planowane jest na styczeń 2023 i właśnie wtedy DPS będą mogły rejestrować się jako podmioty realizujące usługi medyczne.

- Będzie to przepustka do zawarcia kontraktu z NFZ. Wszystko jeszcze trochę potrwa, ale jesteśmy dobrej myśli, że się uda i jak tylko będzie taka możliwość, to od razu składamy wniosek do wojewody - zaznacza Gaida. - Pielęgniarka podaje leki, może wykonać iniekcję na zlecenie lekarza. DPS musi zatrudniać podmioty medyczne z zewnątrz, chociażby lekarzy rodzinnych, którzy świadczą usługi na rzecz mieszkańców w ramach swoich POZ. I to jest cała zawiłość, która mam nadzieję niebawem zostanie rozwiązana, choć ustawy jeszcze nie widziałem - dodaje.

Praca w domach opieki jest odpowiedzialna i wymagająca - a zarobki kiepskie.

- Są wśród nas panie, które zarabiają minimalną krajową - mówi nam anonimowo jedna z opiekunek. - Wiem, że niektóre osoby szukają pracy w innych miejscach, a głównym powodem są pieniądze. Każdy chce godnie żyć, szczególnie teraz, kiedy wszystko jest takie drogie - dodaje.

Opiekunka zaznacza, że wielu pacjentów w DPS jest leżących i wymagających ciągłej opieki.

- Często jest tak, że we dwie musimy sobie pomagać, bo jedna osoba nie dałyby rady. Jedyne, co nas trzyma w tej pracy, to satysfakcja, że komuś pomagamy. Zżywamy się z tymi pacjentami, jakby byli naszymi bliskimi. Pielęgniarki są u nas w ciągu dnia, a kiedy w nocy musimy podać pacjentowi lek, bo go np. coś rozbolało, musimy dzwonić na pogotowie i prosić o zgodę. Oby coś się zmieniło na lepsze, bo niebawem nikt nie będzie chciał tutaj pracować - ani pielęgniarki, ani opiekunki - dodaje.

Skąd wziąć pieniądze?

300 tysięcy złotych. Tyle rocznie powiat wydaje ze swojego budżetu na pielęgniarki w domach opieki.

- A przecież normalnie powinien to finansować NFZ ze składek zdrowotnych. Od przyszłego roku będzie możliwość wydania tych pieniędzy na inny cel, czy to związany bezpośrednio z mieszkańcami np. wzmocnienie poziomu rehabilitacji, czy na inwestycje w tych obiektach - mówi wicestarosta.

Dodaje, że w strzeleckim domu opieki była kiedyś taka sytuacja, że pielęgniarka zachorowała i nie miał kto podawać mieszkańcom leków. Opiekunki odmówiły, bojąc się m.in. skutków formalno-prawnych. Udało się namówić inną pielęgniarkę, która rano przychodziła szykować leki, a podopiecznym podawała je pani dyrektor.

Jak dodaje wicestarosta, jeszcze w lipcu pielęgniarki pracujące w szpitalach i POZ oraz ratownicy medyczni mają dostać podwyżki. Jak podają serwisy internetowe, pensje wzrosną o 1550 zł. Magister pielęgniarstwa ze specjalizacją nie może zarobić mniej niż 7 304 zł, pielęgniarka z licencjatem i specjalizacją lub średnim wykształceniem i specjalizacją 5 775 zł, a pielęgniarka ze średnim wykształceniem 5 323 zł.

- Nie ukrywam, że te podwyżki nas martwią. Też będziemy musieli coś wysupłać z naszego budżetu, żeby do końca roku w DPS zatrzymać pielęgniarki. Od nowego roku sytuacja powinna ulec poprawie - dodaje Gaida.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Pistoolet 01.08.2022 20:16
Panie Gajda to zapraszamy do wolontariatu w DPS-ie.
Kupiec 30.07.2022 23:45
A ja się pytam gdzie jest ten cukier o nazwie diamant
PIStolet 30.07.2022 23:22
na podwyżkę pensji o 300-500 zł dla pielęgniarki / rza to josef sfaczyna kasy nie ma no ale aby stworzyć etat dla swojego przydupasa gajdy za cuzemen 20 tys miesięcznie to , solidny ślązak .. PINONDZE WYSZŁUPAŁ .. to teraz niech gajda zajmuje się ..paralitykami ..a baseniki niech zapoda josef sfacyna . To jest dla tych solidnych ślązaków .. adekwatne miejsce pracy do ich .. wykształcenia [ ohp ] i umiejętności . Amen
Opiekun w DPS 30.07.2022 22:50
My mamy 2 pielegniarki i pracują tylko na 1 zmianie a po południu opiekunowie rozdają leki i wykonują zabiegi. I aby mieć minimalna to pracują w święta, nocki i 2 zmiany bo bez dodatków nie mają minimalnej. A pracujemy tam bo szkoda nam jest podopiecznych bo kto nimi się zajmie. Państwo zepchneło ich na margines i zapomniało że takie instytucje istnieją. To porażka jest naszych władz szkoda gadać bo na tym to się kończy
Opiekun 30.07.2022 14:26
Po pielęgniarkach bedą opiekunowie medyczni, ktorzy wykonują większość czynnosci zarówno opiekuńczych jak i medyvznych. Pielegniarki i opiekunowie zamiast zajac sie podopiecznymi, ktorzy mają większość chorob i prxypadlosci sprzataja, prxygotowuja posilki robią wszystko co jest tylko do wymyslenia. Starosta powinien zakasac rękawy i zobavzyć rzeczywistosc czy to w dps czy w prywatnych domach seniora. Patologia goni patologie a zarobki szkoda mowic najlepiej najnizsza krajowa.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama