Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 20:25
ReklamaFilplast

Fiat w Odrze, wewnątrz ciało. To poszukiwany od 17 lat? Jest wątek strzelecki

Prokuratura w Strzelcach Opolskich prowadzi śledztwo w sprawie samochodu wydobytego z Odry w miejscowości Obrowiec w powiecie krapkowickim. Wewnątrz były ludzkie szczątki. Wiele wskazuje na to, że to ciało Marcina Sakowicza, mieszkańca Zabrza, który zaginął 17 lat temu. Wrak pojazdu znalazł Marcel Korkuś, płetwonurek ekstremalny.
Fiat w Odrze, wewnątrz ciało. To poszukiwany od 17 lat? Jest wątek strzelecki
Wraz fiata sieny wydobyty z Odry w Obrowcu. Wewnątrz były ludzkie szczątki.

Autor: KPP Krapkowice

Nurek odkrył samochód na dnie Odry w Obrowcu

Marcel Korkuś od ponad 20 lat zajmuje ratownictwem wodno-nurkowym. Oprócz prowadzenia kursów, jest też biegłym sądowym. Zajmuje się też wymagającymi akcjami poszukiwawczymi. Jak przyznaje na swojej stronie internetowej, w poszukiwania zaginionego Marcina Sakowicza był zaangażowany od dwóch lat. Ostatnio prowadził je na rzece Odrze w rejonie Obrowca w powiecie krapkowickim.

We wpisie z 27 czerwca czytamy, że Marcel Korkuś weryfikował różne punkty, nurkując w około dziesięciu miejscach. Widoczność w Odrze była - jak zwykle - słaba. Pływał już na rezerwie gazu w zbiornikach. "I właśnie wtedy na ekranie sonaru pojawił się charakterystyczny obiekt – samochód!" - opisuje.

"Samotne nurkowanie w Odrze, na rezerwie gazu nie jest w moim stylu. Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu. Nie pozostało nic innego jak opuścić kamerę podwodną. Samochód jest w całości pokryty małżami rzecznymi. Nie możliwa była identyfikacja marki, koloru… Jedno jest pewne, wszystkie szyby są zamknięte. Samochód pasuje wymiarami do tego, który poszukiwałem przez ostatnie lata" - relacjonuje.

Marcin Sakowicz z Zabrza zaginął 17 lat temu

Marcel Korkuś po raz kolejny zanurkował w miejscu, w którym odkrył samochód, w dniu 2 lipca. "Odnaleziony samochód to Fiat Siena HL, koloru czerwonego o numerze rejestracyjnym SZ 36416" - wskazuje.

Nurek przypomina, że zaginięcie pojazdu zgłoszono 17 lat temu. Jego właścicielem był Marcin Sakowicz z Zabrza, którego zaginięcie rodzina zgłosiła w kwietniu 2005 roku. Mężczyzna miał pojechać do banku, aby opłacić czesne za studia. Potem miał udać się na kurs operatora wózka widłowego. Nie dotarł jednak do żadnego z tych miejsc. Słuch po nim zaginął. Zrozpaczona rodzina błagała o pomoc w odnalezieniu Marcina Sakowicza. Mężczyzna zostawił żonę i córkę, która miała wtedy 1,5 roku. 

"Samochód ze względu na długi okres czasu przebywania pod wodą jest zamulony i pokryty muszlami małż. Wszystkie okna są pozamykane, brak przedniej szyby, bagażnik zamknięty. Próbując zweryfikować samochód pod kątem zalegania szczątków ludzkich starałem się wcisnąć do jego środka" - opisuje nurek ekstremalny.

"Wnętrze zamulone do wysokości kierownicy. Po stronie kierowcy znalazłem materiał przypominający rękaw swetra, który wchodzi w muł i prowadzi w kierunku siedzenia. Próba jego wydobycia była niemożliwa ze względu na mocne zaleganie oraz natychmiastowe pogarszanie widoczności do zera" - relacjonuje.

Ludzkie szczątki wewnątrz fiata wydobytego z Odry

Na miejsce wezwał służby ratunkowe. Oprócz policjantów przyjechali strażacy, który z pomocą specjalistycznego sprzętu 5 lipca wydobyli samochód zatopiony w Odrze na brzeg.

W fiacie znajdowały się ludzkie szczątki. Marcel Korkuś uważa, że to ciało zaginionego Marcina Sakowicza.

Sprawę przejęli śledczy z Prokuratury Rejonowej w Strzelcach Opolskich. Prowadzą postępowanie pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci, pod uwagę brane jest też samobójstwo.

- Wskazują na to m.in. kluczyki znajdujące się w stacyjce pojazdu - mówi Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu. - W pierwszej kolejności konieczne jest jednak potwierdzenie tożsamości osoby, której szczątki znajdowały się w pojeździe, a potem odtworzenie przebiegu wydarzeń - stwierdza.

W ustaleniu personaliów osoby, której szczątki znaleziono we wnętrzu fiata wydobytego z Odry w Obrowcu, ma pomóc analiza DNA. Śledczy posiadają materiał porównawczy.

Zwróciliśmy się do Marcela Korkusia z zapytaniem o to, co sprawiło, że prowadził poszukiwania w Odrze w rejonie Obrowca oraz dlaczego zaangażował się w poszukiwania Marcina Sakowicza. Czekamy na odpowiedź.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


KPP Krapkowice

KPP Krapkowice

Wraz fiata sieny wydobyty z Odry w Obrowcu. Wewnątrz były ludzkie szczątki.

Akcja wydobywania wraku auta z Odry w Obrowcu

Akcja wydobywania wraku auta z Odry w Obrowcu

Akcja wydobywania wraku auta z Odry w Obrowcu

Akcja wydobywania wraku auta z Odry w Obrowcu

Akcja wydobywania wraku auta z Odry w Obrowcu

Akcja wydobywania wraku auta z Odry w Obrowcu

Akcja wydobywania wraku auta z Odry w Obrowcu

Akcja wydobywania wraku auta z Odry w Obrowcu

Akcja wydobywania wraku auta z Odry w Obrowcu

Akcja wydobywania wraku auta z Odry w Obrowcu

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama