Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 15:53
Reklama

Urząd pracy w Strzelcach Opolskich rozdaje pieniądze. Chętnych jednak brakuje

Wśród wielu ogłoszeń Powiatowego Urzędu Pracy w Strzelcach Opolskich dwa przyciągają uwagę największej liczby osób. Są to nabory wniosków o dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej. O szczegółach opowiada Norbert Jaskóła, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Strzelcach Opolskich.
Urząd pracy w Strzelcach Opolskich rozdaje pieniądze. Chętnych jednak brakuje
Norbert Jaskóła zaprasza do składania wniosków o dotacje

Firma przed trzydziestką?

Urząd pracy już w ubiegłym roku realizował projekt „Strzelecki młody przedsiębiorca”. W tym roku go kontynuuje. Do dyspozycji urzędu była kwota miliona złotych na dotacje dla zainteresowanych, w bieżącym roku pozostało do wydania jeszcze blisko 200 tys. zł.

- Są to środki z Europejskiego Funduszu Społecznego. Mogą się o nie ubiegać osoby bezrobotne w wieku 18-29 lat. Są wypłacane w formie jednorazowej dotacji na podjęcie działalności gospodarczej w kwocie 32 750 zł - mówi dyrektor Jaskóła.

Łącznie urząd planuje wypłacić ok. 30 dotacji. Jeszcze kilka jest do wzięcia.

- Zainteresowanie programem jest, choć nie tak duże jak się spodziewaliśmy - przyznaje szef PUP. 

- Aktualnie dużym hamulcem w korzystaniu z programu są niedawno wprowadzone przepisy, z których wynika, że młoda osoba, chcąca sięgnąć po dotację, musi być od trzech miesięcy bezrobotna. Inaczej nie możemy przyjąć od niej wniosku i włączyć jej do programu. To dość kłopotliwa sytuacja. Nikt przecież nie zrezygnuje z pracy na etacie po to, aby trzy miesiące przesiedzieć w domu bez dochodu i dopiero po tym czasie składać wniosek o dotację na założenie swojej firmy. Nowe prawo otwiera niestety bramy szarej strefy, dlatego w parlamencie trwają już prace nad likwidacją nieszczęsnego przepisu. Liczymy, że nastąpi to dość szybko i ruch we wnioskach znów wzrośnie. Szczególnie, że to prawdopodobnie ostatni lub przedostatni nabór - być może jeszcze jeden ogłosimy w lipcu. Środki trzeba rozliczyć do 31 października 2023 roku, a założenie programu jest takie, że nowa firma, aby jej właściciel nie musiał zwracać dotacji, powinna funkcjonować na rynku przez co najmniej rok. W przyszłym roku jako urząd będziemy więc weryfikować sytuacje beneficjentów tegorocznego projektu i - zgodnie z kryteriami - go rozliczać - mówi Norbert Jaskóła.

Dotychczasowy nabór trwał do 1 lipca. 

- Ci, którzy startowali w poprzednich naborach, założyli firmy budowlane, podjęli działalność prawniczą, fizjoterapeutyczną, otworzyli usługi elektryczne, stolarskie, gastronomiczne - wymienia dyrektor.

Doświadczony na swoim

Do pierwszego lipca trwał też nabór skierowany do osób bezrobotnych powyżej 30. roku życia.

- Są to zazwyczaj ludzie bardziej doświadczeni zawodowo, którzy do tej pory byli zatrudnieni w innych firmach, nabyli tam umiejętności, czują się pewnie w branży, w jakiej chcą podjąć samodzielną działalność - przyznaje Norbert Jaskóła.

Urząd pracy oferuje im 35 000 zł. Łącznie w tym roku do rozdania miał 650 tys. zł, z czego jeszcze w puli pozostało ok. 400 tys. zł.

- Są to pieniądze z Funduszu Pracy. W każdej chwili - jeśli zajdzie taka potrzeba - możemy zwiększyć łączną pulę dotacji poprzez przesunięcie środków z innych projektów, takich jak staże czy refundacja stanowisk pracy - mówi dyrektor PUP. - Aktualnie odnotowujemy o wiele mniejsze zainteresowanie stażami, np. w ciągu pięciu miesięcy tego roku staż podjęło tylko 107 osób. Mam wątpliwości, czy do końca roku uda się osiągnąć liczbę 200 staży, podczas gdy w poprzednich latach było ich ponad 300 na rok.

Małe zainteresowanie stażami wynika z dość dynamicznej sytuacji na rynku pracy. Ofert zatrudnienia jest tak dużo, że większość osób od razu otrzymuje umowę o pracę za normalną pensję. Na staże kierowani są zwłaszcza obywatele Ukrainy, którzy jeszcze niedostatecznie posługują się językiem polskim i potrzebują więcej czasu, by wdrożyć się do pracy.

- Ale również w ich przypadku, jeśli po dwóch-trzech miesiącach okaże się, że sobie nieźle radzą, pracodawcy decydują się na zatrudnienie na etat - przyznaje dyrektor Jaskóła.

Innym źródłem, z którego urząd pracy może czerpać środki i przesuwać je na dotacje na działalność, jest program refundacji stanowisk pracy.

- Mniej pracodawców sięga po pieniądze z tej puli, gdyż wiąże się z to pewnymi rygorami. Trzeba zagwarantować zatrudnienie przez 25 miesięcy, a to w dzisiejszych niepewnych popandemicznych czasach jest dość ryzykowne - naświetla sytuację szef PUP. - Pracodawcy są więc ostrożni i na razie nie korzystają z tego rozwiązania tak ochoczo jak jeszcze dwa lata temu.

Nabory wniosków od osób po trzydziestce będą więc ogłaszane sukcesywnie. Przyznawana kwota na otwarcie firmy jest dużo wyższa niż w latach ubiegłych, ponieważ uwzględnia rynkowe wahania związane z inflacją.

- Z naszych analiz wynika, że ta forma wsparcia bezrobotnych jest dość skuteczna. Po roku, a więc po okresie, w którym trzeba utrzymać działalność, by nie zwracać dotacji, wciąż funkcjonuje 90% firm. Po pięciu latach - ok. 70%. To są dane dotyczące działalności gospodarczych, na których otwarcie udzieliliśmy dotacji w 2017 roku. Myślę, że to całkiem dobry wynik - ocenia dyrektor.

Dzięki dotacjom z urzędu pracy w ostatnim czasie w powiecie otwarły się sklep ogólnospożywczy, salon groomerski (fryzjer zwierząt), punkt kosmetyki samochodowej, serwis sieci wodno-kanalizacyjnej, uruchomiono usługi budowlane, dekarskie, elektryczne, brukarskie, wulkanizacyjne, sprzedażowe i serwisowe RTV.

Kto chciałby zaryzykować, otworzyć własną firmę i skorzystać z dotacji udzielanej w urzędzie pracy, może dowiedzieć się więcej o niezbędnych formalnościach pod numerem telefonu 77 462 18 18.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama