Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 22:37
Reklama
Reklama

"Kijanki" z Nowej Wsi na treningu oczyszczają głowę z problemów. Kochają to!

Zawsze szeroko uśmiechnięta i pełna energii, którą uwielbia dzielić się z innymi. Elżbieta Ziemba, mieszkanka Nowej Wsi w Strzelcach Opolskich, w zeszłym roku zrobiła kurs instruktorki nordic walking. Postanowiła podzielić się swoją wiedzą z innymi i zebrać grupę osób, które będą chciały uprawiać ten sport.
"Kijanki" z Nowej Wsi na treningu oczyszczają głowę z problemów. Kochają to!
Kijanki z Nowej Wsi to grupa radosnych pań, które chętnie dzielą się energią z innymi

Uznałam też, że po separacji spowodowanej pandemią ludzie będą chcieli spędzać ze sobą czas, a jednocześnie się poruszać. Nordic walking jest do tego idealny - uśmiecha się pani Ela.

- Wiadomo, że nie wszyscy lubią biegać, a chodzenie z kijkami jest dla każdego. Ważne jest też to, że można chodzić i jednocześnie rozmawiać, nie męcząc się. Kiedy mówimy podczas biegania, po kilku minutach się zasapiemy i już jesteśmy zmęczeni. Przy nordic walking nie ma takiego zagrożenia.

Wspólne rozmowy sprzyjają również nawiązywaniu i pogłębianiu relacji.

- Rozmawiamy o różnych rzeczach, o tym, co nas bawi, co intryguje, ciekawi czy martwi. Podczas treningu oczyszczamy głowę ze wszystkich problemów całego tygodnia. Nie myślimy też o tym, jaki dystans pokonamy. Cieszymy się sobą, podziwiamy przyrodę, a kilometry same lecą. Często zdarza się, że na koniec treningu same jesteśmy zaskoczone, że udało się tyle przejść - uśmiecha się instruktorka. 

Grupę Kijanek tworzą nie tylko panie z Nowej Wsi, ale również z innych części miasta. Dołączając do grupy, często zaznaczają, że w ich rejonach nic się nie dzieje, a taka aktywność jak chodzenie z kijkami bardzo im odpowiada. 

- Nasza grupa to jeden wielki mix, co piątek spotykamy się w innym gronie. Rozumiem to, że każdy ma swoje obowiązki, sprawy rodzinne i nie zawsze może być. Dla mnie jednak najważniejsze jest to, żeby panie wiedziały, że w piątki o 18.00 mogą przyjść na boisko na Nowej Wsi i ja będę na nie czekać. Nawet jeśli przyjdzie tylko jedna osoba, to ja chętnie z nią zrobię trening. Mamy też dodatkowe kijki, więc jak najbardziej nowe osoby mogą z nich korzystać - mówi pani Elżbieta. 

Kijanki najczęściej z Nowej Wsi przechodzą w stronę Kosic, idąc dalej aż do Rozmierzy. Przy polnej ścieżce rośnie kilka starych czereśni, które szczególnie wiosną i latem dodają okolicy uroku. Ich ulubionymi trasami są również te prowadzące po parku, do wieży Ischl czy na ruiny w Rożniątowie. 

- Często organizuję też dziewczynom wyjazdy na okoliczne imprezy, byłyśmy np. w Izbicku na Biegu Dzika, w Niezdrowicach na Biegu Zeflika, w Suchym Borze. Pojechałyśmy też do Ojcowa, gdzie oprowadzała nas mieszkająca tam mistrzyni Polski i Europy. Bardzo nam się tam podobało i już myślimy o kolejnym wyjeździe - opowiada pani Ela. 

Integracja to niewątpliwie spora zaleta chodzenia z kijami, ale nie sposób nie powiedzieć również o zdrowotnych korzyściach płynących z uprawiania tego sportu. NW angażuje bardzo dużo mięśni, ponieważ poruszamy nie tylko nogami, ale też rękami i ramionami. Ruch powoduje, że spalamy więcej kalorii oraz uruchamiamy mięśnie.

- Kiedy się nie ruszamy, mamy problemy ze stawami, ponieważ nie produkuje się maź. Często ludzie sięgają po suplementy diety i tabletki, kiedy ich coś boli, a wystarczy się więcej poruszać. Każda forma ruchu sprawia, że nasze stawy się nawilżają i prawidłowo funkcjonują. Dotleniamy się, obniżamy ciśnienie, wzmacniamy swoją odporność. Podczas postojów robimy ćwiczenia wzmacniające na uda, brzuch, ramiona, a po treningu jest oczywiście rozciąganie, żeby uniknąć zakwasów. Do tego dodaję też kilka ćwiczeń wyciszających z jogi, dziewczyny bardzo to lubią - dodaje Elżbieta Ziemba.

W grupie są panie, dla których trening z kijkami jest dodatkową formą ruchu, obok jazdy rowerem, ćwiczeń na siłowni, a także jednym z elementów diety. Nordic walking tak przypadł im do gustu, że kijki zabierają również na wyjazdy z rodziną i dłuższe urlopy. 

- Na zakończenie marszu zawsze robimy podziękowanie dla siebie. Mocno się obejmujemy, dziękujemy, że się zmotywowałyśmy i że wspólnie wykonałyśmy trening. To ważne, żeby znaleźć w ciągu tygodnia czas tylko dla siebie, żeby zrobić coś dla swojego zdrowia i komfortu psychicznego - mówi pani Ela.

Partnerem cyklu jest Grupa Górażdże

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 15 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama