Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 17:06
Reklama

Pielgrzymka chorych na Górę św. Anny. Zjechali się z całej diecezji opolskiej

Koncelebrowanej mszy św. w intencji chorych w bazylice na Górze św. Anny przewodniczył biskup Rudolf Pierskała. Uczestnicy modlili się także na różańcu i uczestniczyli w nabożeństwie drogi krzyżowej.
Pielgrzymka chorych na Górę św. Anny. Zjechali się z całej diecezji opolskiej
Pielgrzymi - ludzie chorzy i starsi - wypełnili bazylikę.

Autor: Krzysztof Ogiolda

Pielgrzymka chorych na Górę św. Anny

Z Sarnowa przyjechała do św. Anny pani Agnieszka Klonek. na wózku przywiozła chorego brata. 

– On ma 72 lata, ale był niepełnosprawny od dziecka. Coś się stało złego przy porodzie, był jednym z bliźniaków. Właściwie zawsze był chory. Mama się nim troskliwie opiekowała, ja pomagałam. Odkąd zmarła, czyli od pięciu lat, jest pod moją opieką. Ja właściwie przyjechałam św. Annie podziękować. Za to że jestem zdrowa i domownicy także. A brat bardzo się cieszy już tym, że może wybrać się razem z nami w drogę.

Pielgrzymka rozpoczęła się modlitwą różańcową pod przewodnictwem ojca franciszkanina. Mszę św. wraz z księdzem biskupem celebrowali księża Józef Niedziela z Kórnicy, Jan Obłonczyk, proboszcz z Dzierżysławia oraz ks. Lucjan Gembczyk, proboszcz parafii Kotulin i kapelan chorych i niepełnosprawnych diecezji opolskiej.

- Doświadczenie choroby i cierpienia jest dla nas tajemnicą – mówił w kazaniu ks. biskup. 

– Pytamy nieraz, dlaczego ja muszę cierpieć. Ale to doświadczenie, które przez wiarę łączy się z cierpieniem Jezusa, może być także drogą do Pana Boga. To jest bardzo trudna droga. A jednocześnie szansa, by zjednoczyć się z Chrystusem. Także dla opiekujących się chorymi może to być droga do Boga. Kiedy z czułością zbliżają się do potrzebujących codziennej opieki, wtedy wnoszą nadzieję i uśmiech Pana Boga w ich świat. Wielkoduszne oddanie się cierpiącym jest tworzeniem miejsca dla serca Pana Jezusa i Jego miłości. Łączymy się dzisiaj z wszystkimi chorymi, którzy w szpitalach i w domach cierpią, nieraz w samotności.

 - Jest zadaniem opiekujących się chorymi – dodał bp Pierskała – z cierpliwością i wytrwałością – parafii, Kościoła, rodzin, lekarzy, pielęgniarek, wolontariuszy, nadzwyczajnych szafarzy Komunii św., duszpasterzy, by każdy w swojej dziedzinie pomagał. Bo to jest także dla rodzin osób chorych trudny czas. Nierzadko wymaga od bliskich heroizmu. Ale jest to także okazja do umacniania prawdziwych więzi rodzinnych. Także dzieci i wnuki mają wtedy szansę na skorzystanie ze szkoły życia. To jest i dla nich okazja do włączenia się w pomoc. Pan Jezus w swojej działalności nigdy nie przechodził obok chorych obojętnie. Uzdrawiał całego człowieka – duchowo, a potem z dolegliwości i chorób.

Państwo Jadwiga i Stefan Adamiec do św. Anny przybyli z Dąbrowic, parafia Dębie. Przed pandemią byli często uczestnikami pielgrzymki chorych. 

- Ja jestem po nowotworze – opowiada pani Jadwiga – teraz jest wszystko dobrze, już od pięciu lat, a mąż choruje na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc. Nie jest ona uleczalna, pozostaje brać leki by tę chorobę spowolnić. Przychodzę dziękować, bo wiele przeszłam. Ale prosimy też św. Annę, by nasza starość przebiegła w jakimś zdrowiu. Doceniam wartość i ważność leków, terapii, pracowałam w służbie zdrowia, ale ostatecznie cała pomoc przychodzi z góry. Bardzo w siłę modlitwy wierzymy.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 



Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama