Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 03:32
ReklamaFilplast

Wypalenie zawodowe. Jak je rozpoznać i sobie z nim radzić? Oto rady eksperta

Kiedy myślisz o niej z niechęcią. Gdy kolejny poniedziałek staje się okropnym doświadczeniem. Wtedy możesz przeżywać kryzys albo doświadczać wypalenia zawodowego. O tym coraz bardziej powszechnym problemie rozmawiamy z Ireną Niewęgłowską, doradcą zawodowym z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Strzelcach Opolskich.
Wypalenie zawodowe. Jak je rozpoznać i sobie z nim radzić? Oto rady eksperta
W czerwcu 2019 r. Światowa Organizacja Zdrowia wpisała wypalenie zawodowe do Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób jako syndrom mogący wpłynąć na stan zdrowia pracownika.

Autor: fot. pixabay.com

Joanna Krok: Czym jest wypalenie zawodowe?

Irena Niewęgłowska: To konsekwencja przedłużającego się stresu w miejscu pracy. W czerwcu 2019 r. Światowa Organizacja Zdrowia wpisała wypalenie zawodowe do Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób jako syndrom mogący wpłynąć na stan zdrowia pracownika. Sytuację należy więc traktować poważnie. Definicja WHO zakłada, iż wypalenie zawodowe to kompilacja trzech czynników zmęczenia, cynizmu i poczucia braku skuteczności.

Jakie są objawy wypalenia?

- Wypalenie zawodowe to przede wszystkim wyczerpanie fizyczne, psychiczne i emocjonalne. Nasz organizm wysyła sygnały, kiedy jest osłabiony czy zmęczony. Odczuwamy też różne bóle np. pleców. Pojawiają się problemy z zaburzeniami snu czy apetytu. Wypalenie może objawiać się także negatywnym nastawieniem do życia, utratą szacunku do siebie, poczuciem niższości, negatywnym podejściem do pracy i do samego siebie, a nawet agresją czy lekceważeniem innych. To także płacz, brak chęci do działania i problemy z kontrolą emocji.

Kogo najczęściej dotyczy wypalenie zawodowe?

- Na wypalenie zawodowe najbardziej narażone są osoby pracujące w miejscach wymagających intensywnych, bezpośrednich kontaktów ze współpracownikami, pacjentami, klientami czy grupami osób. Są wśród nich pielęgniarki, lekarze, ratownicy czy wolontariusze. Pamiętajmy jednak, że głównymi czynnikami wpływającymi na nasilenie i przebieg wypalenia zawodowego są czynniki osobowościowe, interpersonalne oraz organizacja miejsca pracy. Syndrom wypalenia może wystąpić u każdego!

Bardziej cierpią kobiety czy mężczyźni?

- Nie ma reguły, choć częściej mówi się, że to kobiety z racji obciążenia obowiązkami domowymi oraz w miejscu pracy są bardziej narażone na wypalenie. Jednak wyniki badań przeprowadzonych w Belgii pokazują, że dotyka ono nas tak samo, różne są natomiast jego objawy. Pomimo że kobiety otrzymywały wyższe wyniki w skali wypalenia, mężczyźni szybciej okazywali jego negatywne skutki. Wyniki badań przyczyniły się w tym kraju do zmian w prawie pracy - powstało „prawo do odłączenia się” (od lutego tego roku), zakazujące kontaktów zawodowych po godzinach pracy urzędników. W ocenie naukowców, wpłynie to na efektywniejszy wypoczynek, a co za tym idzie - większą wydajność w godzinach pracy.

Jak sami możemy walczyć z wypaleniem zawodowym?

- Zamiast walczyć, może po prostu przestać dostarczać wypaleniu powodów do narastania? Tym łatwiej, im szybciej zaczniemy. W zasadzie nie jest łatwo radzić sobie z wypaleniem w momencie, kiedy jego skutki są już bardzo widoczne. Motywacja nie jest wtedy łatwa, kolejne porażki pogłębiają stres i tylko od indywidualnych cech zleżeć będzie, czy zdecydujemy się na wysiłek niezbędny do zmiany sytuacji. Najlepszym sposobem w tym przypadku jest więc zapobieganie. Często sami nie jesteśmy w stanie wyjść z rosnącej spirali zniechęcenia... Tu zaczyna się rola rodziny i przyjaciół. Ich wsparcie, cierpliwość, życzliwość ma ogromne znaczenie. Jednak czasami najlepszym, co można zrobić dla siebie lub dla bliskich osób, u których obserwujemy objawy wypalenia zawodowego, jest poszukanie profesjonalnej pomocy. Psychoterapia jest w stanie bardzo pomóc w odzyskaniu wewnętrznej równowagi, uporaniu się z problemami i w walce z wypaleniem zawodowym.

Jak pracodawca może przeciwdziałać wypaleniu swoich pracowników?

- Pracownik pozbawiony energii, popełniający błędy, negatywnie nastawiony do pracy i współpracowników, wnoszący do zespołu cynizm - jest raczej przyczyną spadku jakości, a nie jego wzrostu. Mądry przywódca grupy jest świadomy skutków wypalenia pracowników. Uważnie obserwuje zespół, na bieżąco stara się takim sytuacjom zapobiegać. Oczywiście trudno to osiągnąć, nie będąc członkiem zespołu. Warto przeanalizować, czy praca jest dobrze zorganizowana; czy zadania dobrane są do możliwości każdego członka zespołu; czy zespół wie, jaki jest cel pracy; czy zna jej efekty; czy szef daje pracownikom czas na wytchnienie, czy oczekuje 24-godzinnej dyspozycyjności; czy przekracza granice ocierając się o mobbing... Firmy starają się zadbać o swoich pracowników, oferując dodatki w postaci karnetów na różne rodzaje wypoczynku i aktywności, możliwości wypoczynku, rozwijania zainteresowań, dbania o zdrowie.

Czy działania systemowe mogą pomóc w niwelowaniu skutków wypalenia zawodowego?

- Na pewno warto redukować wypalenie zawodowe jako zjawisko społeczne na wyższym poziomie systemowym. Warto zauważyć, że badania związku czas pracy - czasu wolnego - efektywności w pracy, prowadzone w wielu krajach, zaowocowały skróceniem czasu pracy w między innymi we Francji, Islandii, Danii czy Szwecji. Stale pojawiają się informacje o skróceniu tygodnia pracy do 4, a nawet 3 dni w globalnych firmach korporacyjnych. Innym pomysłem jest zredukowaniu dnia pracy z 8 do 6 godzin. Z psychologicznego punktu widzenia, dobrostanu pracownika, na pewno warto zastanowić się na poważnie nad takimi rozwiązaniami również w Polsce.

Podobno najlepszym lekiem na wypalenie jest zmiana pracy...

- Decyzja o zmianie pracy powinna być ostatnim krokiem, wymaga rozważenia wielu czynników. Warto zatem przemyśleć, co w obecnej pracy najbardziej przeszkadza, irytuje. Czy chodzi tu o czynności wykonywanej pracy, osoby, z którymi pracujemy, lub o zwierzchników? A może mamy nierealne oczekiwania wobec siebie? Po przemyśleniu, co nas gnębi, zastanówmy się, czy jesteśmy w stanie coś z tym zrobić. Jeśli nie - wybierzmy pracę bez tych czynników. Pamiętajmy jednak, że nasze podejście do niesprzyjających warunków ma znaczenie. Sama zmiana pracy może nie wystarczyć, gdy istnieje ryzyko, że w nowej popadniemy w podobne tarapaty.

Partnerem cyklu jest Grupa Górażdże

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama