Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 22:38
Reklama
Reklama

Wypalenie zawodowe. Jak je rozpoznać i sobie z nim radzić? Oto rady eksperta

Kiedy myślisz o niej z niechęcią. Gdy kolejny poniedziałek staje się okropnym doświadczeniem. Wtedy możesz przeżywać kryzys albo doświadczać wypalenia zawodowego. O tym coraz bardziej powszechnym problemie rozmawiamy z Ireną Niewęgłowską, doradcą zawodowym z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Strzelcach Opolskich.
Wypalenie zawodowe. Jak je rozpoznać i sobie z nim radzić? Oto rady eksperta
W czerwcu 2019 r. Światowa Organizacja Zdrowia wpisała wypalenie zawodowe do Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób jako syndrom mogący wpłynąć na stan zdrowia pracownika.

Autor: fot. pixabay.com

Joanna Krok: Czym jest wypalenie zawodowe?

Irena Niewęgłowska: To konsekwencja przedłużającego się stresu w miejscu pracy. W czerwcu 2019 r. Światowa Organizacja Zdrowia wpisała wypalenie zawodowe do Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób jako syndrom mogący wpłynąć na stan zdrowia pracownika. Sytuację należy więc traktować poważnie. Definicja WHO zakłada, iż wypalenie zawodowe to kompilacja trzech czynników zmęczenia, cynizmu i poczucia braku skuteczności.

Jakie są objawy wypalenia?

- Wypalenie zawodowe to przede wszystkim wyczerpanie fizyczne, psychiczne i emocjonalne. Nasz organizm wysyła sygnały, kiedy jest osłabiony czy zmęczony. Odczuwamy też różne bóle np. pleców. Pojawiają się problemy z zaburzeniami snu czy apetytu. Wypalenie może objawiać się także negatywnym nastawieniem do życia, utratą szacunku do siebie, poczuciem niższości, negatywnym podejściem do pracy i do samego siebie, a nawet agresją czy lekceważeniem innych. To także płacz, brak chęci do działania i problemy z kontrolą emocji.

Kogo najczęściej dotyczy wypalenie zawodowe?

- Na wypalenie zawodowe najbardziej narażone są osoby pracujące w miejscach wymagających intensywnych, bezpośrednich kontaktów ze współpracownikami, pacjentami, klientami czy grupami osób. Są wśród nich pielęgniarki, lekarze, ratownicy czy wolontariusze. Pamiętajmy jednak, że głównymi czynnikami wpływającymi na nasilenie i przebieg wypalenia zawodowego są czynniki osobowościowe, interpersonalne oraz organizacja miejsca pracy. Syndrom wypalenia może wystąpić u każdego!

Bardziej cierpią kobiety czy mężczyźni?

- Nie ma reguły, choć częściej mówi się, że to kobiety z racji obciążenia obowiązkami domowymi oraz w miejscu pracy są bardziej narażone na wypalenie. Jednak wyniki badań przeprowadzonych w Belgii pokazują, że dotyka ono nas tak samo, różne są natomiast jego objawy. Pomimo że kobiety otrzymywały wyższe wyniki w skali wypalenia, mężczyźni szybciej okazywali jego negatywne skutki. Wyniki badań przyczyniły się w tym kraju do zmian w prawie pracy - powstało „prawo do odłączenia się” (od lutego tego roku), zakazujące kontaktów zawodowych po godzinach pracy urzędników. W ocenie naukowców, wpłynie to na efektywniejszy wypoczynek, a co za tym idzie - większą wydajność w godzinach pracy.

Jak sami możemy walczyć z wypaleniem zawodowym?

- Zamiast walczyć, może po prostu przestać dostarczać wypaleniu powodów do narastania? Tym łatwiej, im szybciej zaczniemy. W zasadzie nie jest łatwo radzić sobie z wypaleniem w momencie, kiedy jego skutki są już bardzo widoczne. Motywacja nie jest wtedy łatwa, kolejne porażki pogłębiają stres i tylko od indywidualnych cech zleżeć będzie, czy zdecydujemy się na wysiłek niezbędny do zmiany sytuacji. Najlepszym sposobem w tym przypadku jest więc zapobieganie. Często sami nie jesteśmy w stanie wyjść z rosnącej spirali zniechęcenia... Tu zaczyna się rola rodziny i przyjaciół. Ich wsparcie, cierpliwość, życzliwość ma ogromne znaczenie. Jednak czasami najlepszym, co można zrobić dla siebie lub dla bliskich osób, u których obserwujemy objawy wypalenia zawodowego, jest poszukanie profesjonalnej pomocy. Psychoterapia jest w stanie bardzo pomóc w odzyskaniu wewnętrznej równowagi, uporaniu się z problemami i w walce z wypaleniem zawodowym.

Jak pracodawca może przeciwdziałać wypaleniu swoich pracowników?

- Pracownik pozbawiony energii, popełniający błędy, negatywnie nastawiony do pracy i współpracowników, wnoszący do zespołu cynizm - jest raczej przyczyną spadku jakości, a nie jego wzrostu. Mądry przywódca grupy jest świadomy skutków wypalenia pracowników. Uważnie obserwuje zespół, na bieżąco stara się takim sytuacjom zapobiegać. Oczywiście trudno to osiągnąć, nie będąc członkiem zespołu. Warto przeanalizować, czy praca jest dobrze zorganizowana; czy zadania dobrane są do możliwości każdego członka zespołu; czy zespół wie, jaki jest cel pracy; czy zna jej efekty; czy szef daje pracownikom czas na wytchnienie, czy oczekuje 24-godzinnej dyspozycyjności; czy przekracza granice ocierając się o mobbing... Firmy starają się zadbać o swoich pracowników, oferując dodatki w postaci karnetów na różne rodzaje wypoczynku i aktywności, możliwości wypoczynku, rozwijania zainteresowań, dbania o zdrowie.

Czy działania systemowe mogą pomóc w niwelowaniu skutków wypalenia zawodowego?

- Na pewno warto redukować wypalenie zawodowe jako zjawisko społeczne na wyższym poziomie systemowym. Warto zauważyć, że badania związku czas pracy - czasu wolnego - efektywności w pracy, prowadzone w wielu krajach, zaowocowały skróceniem czasu pracy w między innymi we Francji, Islandii, Danii czy Szwecji. Stale pojawiają się informacje o skróceniu tygodnia pracy do 4, a nawet 3 dni w globalnych firmach korporacyjnych. Innym pomysłem jest zredukowaniu dnia pracy z 8 do 6 godzin. Z psychologicznego punktu widzenia, dobrostanu pracownika, na pewno warto zastanowić się na poważnie nad takimi rozwiązaniami również w Polsce.

Podobno najlepszym lekiem na wypalenie jest zmiana pracy...

- Decyzja o zmianie pracy powinna być ostatnim krokiem, wymaga rozważenia wielu czynników. Warto zatem przemyśleć, co w obecnej pracy najbardziej przeszkadza, irytuje. Czy chodzi tu o czynności wykonywanej pracy, osoby, z którymi pracujemy, lub o zwierzchników? A może mamy nierealne oczekiwania wobec siebie? Po przemyśleniu, co nas gnębi, zastanówmy się, czy jesteśmy w stanie coś z tym zrobić. Jeśli nie - wybierzmy pracę bez tych czynników. Pamiętajmy jednak, że nasze podejście do niesprzyjających warunków ma znaczenie. Sama zmiana pracy może nie wystarczyć, gdy istnieje ryzyko, że w nowej popadniemy w podobne tarapaty.

Partnerem cyklu jest Grupa Górażdże

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 15 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama