Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 01:32
Reklama

Podczas sprzątania Odry znaleźli list w butelce. Co jeszcze wyłowiono z rzeki?

120 ton odpadów wyłowili wolontariusze podczas wielkiej akcji porządkowania Odry. Pośród śmieci trafiło się też niezwykłe znalezisko - list w butelce.
Podczas sprzątania Odry znaleźli list w butelce. Co jeszcze wyłowiono z rzeki?
Akcja sprzątania Odry - to tylko owoc jednego "połowu"

Wielka akcja sprzątania Odry

Jeszcze niedawno niewielu było śmiałków, którzy odważyliby się wykąpać czy wypoczywać na brzegu Odry. Dekady socjalistycznej gospodarki spowodowały, że po II wojnie stan rzeki błyskawicznie się pogarszał. Badania z 1994 roku pokazały, że niektóre jej odcinki były w stanie wymykającym się jakimkolwiek normom czystości. Od tego czasu wiele udało się naprawić, wciąż jednak rzeka potrzebuje naszej pomocy.

Niedawno na całej długości rzeki przeprowadzono Akcję Czysta Odra. W tych dniach wolontariusze z Polski, Czech i Niemiec poświęcili swój czas i energię, by wyczyścić brzegi i nurt liczącej 850 kilometrów rzeki. Była to pierwsza edycja międzynarodowej akcji i jak do tej pory - zdecydowanie największa akcja ekologiczna w dorzeczu drugiej co do długości rzeki w Polsce.

Akcja Czysta Odra była prowadzona wyłącznie dzięki zaangażowaniu wolontariuszy, którzy często łączyli przyjemne z pożytecznym. Włączali się do niej właściciele przystani kajakowych, którzy oferowali darmowe spływy Odrą lub jej dorzeczami, o ile uczestnicy imprezy poświecą ten czas nie tylko na kontakt z przyrodą, lecz także na zebranie każdego napotkanego śmiecia. Na większych akwenach do akcji musiały włączyć się służby dysponujące lepszym wyposażeniem. W ramach wolontariatu w czyszczeniu Odry pomagali ratownicy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, druhowie z ochotniczych straży pożarnych, wędkarze i straż rybacka, a nawet nurkowie.

W sumie w akcji wzięło udział ponad 15 000 osób, co uczyniło z nich największą grupę sprzątającą w kraju. Obszar działania był ogromny, bo powierzchnia dorzecza Odry to ponad 118 tys. km2, z czego ponad 106 tys. km2 przypada na teren Polski. Akcja toczyła się także na terenie Czech, skąd rzeka bierze swoje początki, i Niemiec, z którymi graniczy.

List w butelce znaleziony w Odrze

Łącznie dzięki tej ekologicznej inicjatywie udało się zebrać 120 ton odpadów w 7,5 tysiącach worków. Znalazło się w nich dosłownie wszystko - od plastikowych i szklanych butelek po stare buty i ubrania.

Podczas akcji zdarzyły się też przyjemne momenty. W zakorkowanej butelce, która przypłynęła z Czech, odnaleziono list napisany przez młode małżeństwo. Jego przesłanie to „Kochajcie się i rozmnażajcie”.

Osobnym rozdziałem wśród znalezisk były swego rodzaju gabaryty - lodówki, opony, telewizory czy odpady budowlane. Tutaj nie może być mowy o przypadku. Wiele osób wciąż traktuje rzekę i jej brzegi jak darmowe śmietnisko.

Ze względów organizacyjnych kilkaset kilometrów Odry i jej dopływów podzielono na odcinki, którymi zajmowały się różne organizacje koordynujące sprzątanie. Na przykład początkowym odcinkiem rzeki od Bohumina w Czechach aż do Opola zajmowało się Stowarzyszenie Załóg Pływadeł „Rzeki dzielą - Odra łączy”. Co ciekawe, ta organizacja koordynowała też akcje na Małej Panwi, mimo że rzeczka wpada do głównego nurtu już powyżej Opola.

- To wyjątkowa rzeka, która nas łączy - wyjaśnia Dominik Dobrowolski, inicjator Akcji Czysta Odra. - Właśnie pod tym hasłem zorganizowaliśmy najdłuższą akcję edukacyjną w Polsce.

Wciąż trzeba zmieniać świadomość ludzi

Przedsięwzięcie zorganizowane zostało m.in. w ramach kampanii edukacyjnej #mniejplastiku banku Credit Agricole.

- Edukujemy, staramy się zmieniać świadomość ludzi i przypominać, że nadmiar plastikowych odpadów w środowisku jest coraz większym problemem - mówi Przemysław Przybylski, rzecznik instytucji. - Ten problem dotyczy nas wszystkich i wszyscy musimy się z nim mierzyć.

Akcja Czysta Odra odbyła się pod patronatem marszałków województw: opolskiego, dolnośląskiego, lubuskiego i zachodniopomorskiego, a także prezydentów, burmistrzów i wójtów większości nadodrzańskich miast i gmin.

Partnerem cyklu jest Grupa Górażdże

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


W akcji porządkowania Odry uczestniczyły całe rodziny

W akcji porządkowania Odry uczestniczyły całe rodziny


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: A w tym samym numerze w Strzelcach Op. piszą, że poziom wody gruntowej spadł o 7,5 metra. I trudno jakoś ludziom połączyć fakty, najlepiej zapewnić, najlepiej na stronie głównej - "WODY NIE ZABRAKNIE". Wody będzie brakować, bo jest jej coraz mniej, staw w Jemielnicy wyschnięty, w Gąsiorowicach wyschnięty, na Małej Panwi kajakami już się nie da, bo mało wody, ale gdy bobry za darmo odtwarzają nam retencję wody, to wtedy stają się pasożytami. Ludzie, opamiętajcie się, my nie szanujemy wody, za kilka, kilkanaście lat będziemy za nią płakać. Powinniśmy zrobić wszystko, by jak najwięcej jej zachować, na łąkach, w lasach, bagnach, mokradłach, by nie pozwolić jej spływać do rzek i morza. Przekopanie rowów na łąkach od razu spowoduje jej odpływ i dalsze obniżenie jej poziomu w gruncie. Bobry robią świetną robotę zatrzymując ją na miejscu, a my wylewamy ją często bezsensownie na głupie zachcianki, jak np. właśnie w Kolonowskiem naprzeciwko kościoła, gdzie dzień w dzień jakiś mieszkaniec podlewa trawkę przy drodze, bo musi przecież mieć wokół domu zielono. To czyste marnowanie tej wody stojące w czystej kontrze do coraz powszechniej się pojawiających sygnałów, że wody mamy za mało i jest jej coraz mniej. Najprościej bobry przegonić, wodę z łąk spuścić, a wodą w kranach niech się przejmują władze, w końcu one od tego są, czy nie tak? To wygodne podejście tylko, że krótkowzroczne i bardzo egoistyczne. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu
Reklama