Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 02:22
Reklama

Ratują Aleje Czereśniowe na Górze św. Anny. Są nowe nasadzenia

Aleje Czereśniowe to jedna z największych, a zarazem najbardziej ulotnych atrakcji Góry św. Anny. Drzewa są obsypane kwiatami tylko przez około dwa tygodnie w roku. Z racji wieku sporo drzew obumiera. Stąd inicjatywa gminy Leśnica pod nazwą "Ratujemy Aleje Czereśniowe".
Ratują Aleje Czereśniowe na Górze św. Anny. Są nowe nasadzenia
Ratują Aleje Czereśniowe na Górze św. Anny. Są nowe nasadzenia

Autor: JOK

Ratują Aleje Czereśniowe na Górze św. Anny

- Istotnym elementem tej akcji jest zaadaptowanie nowych drzewek czereśniowych - mówi Łukasz Jastrzembski, burmistrz Leśnicy. - Każdy może takie drzewo zakupić, a potem przy wsparciu gminy posadzić w alei czereśniowej pomiędzy Leśnicą a Górą św. Anny. Każde drzewko otrzymuje indywidualną tabliczkę informującą o sponsorze albo o osobie której jest dedykowane - wskazuje.

W ubiegłym roku posadzono 30 drzew. W ramach tegorocznej edycji akcji "Ratujemy Aleje Czereśniowe" nasadzone mają być 22 drzewka.

- Aleja czereśniowa została wypromowana przez lokalnego fotografa Błażeja Duka. Dzięki jego pięknym zdjęciom, a także zaangażowaniu w prowadzenie portalu na Facebooku, ta aleja została zauważona szerzej niż tylko w powiecie strzeleckim, ale także kraju - mówi burmistrz Leśnicy.

Najchętniej odwiedzana przez turystów i fotografów aleja czereśniowa prowadzi z Leśnicy do Góry św. Anny.

Drzewa rosnące w alejach czereśniowych na Górze św. Anny mają około 100 lat.

- I to jest ich maksymalna żywotność. Zaczynają nam powoli zamierać, dlatego tu i teraz musimy działać, aby te aleje ratować - argumentuje Łukasz Jastrzembski.

Aleje Czereśniowe na Górze św. Anny. Pielęgnacja ważniejsza, niż nasadzenia

Sadzonki lokowane w alejach czereśniowych mają około dwóch lat. Samo posadzenie drzewka nie daje jednak gwarancji jego wzrostu i późniejszego rozkwitu.

- Późniejsza pielęgnacja jest kilka razy ważniejsza od samego nasadzenia. To odchwaszczanie, zabezpieczanie przed zwierzyną i ludźmi, którzy potrafią młode drzewka uszkadzać i niszczyć. Pielęgnacja musi trwać kilka lat. Dzięki niej czereśnie będą nam zdrowo rosnąć, a ich korony osiągnąć odpowiednie rozmiary - mówi Piotr Konieczko, sadownik, który od lat dogląda drzew rosnących w alejach czereśniowych.

Wśród posadzonych drzewek są m.in. czereśnie wnuków pana starosty, drzewka burmistrzów, mieszkańców gminy Leśnica, a także wielu innych osób.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!



Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: A w tym samym numerze w Strzelcach Op. piszą, że poziom wody gruntowej spadł o 7,5 metra. I trudno jakoś ludziom połączyć fakty, najlepiej zapewnić, najlepiej na stronie głównej - "WODY NIE ZABRAKNIE". Wody będzie brakować, bo jest jej coraz mniej, staw w Jemielnicy wyschnięty, w Gąsiorowicach wyschnięty, na Małej Panwi kajakami już się nie da, bo mało wody, ale gdy bobry za darmo odtwarzają nam retencję wody, to wtedy stają się pasożytami. Ludzie, opamiętajcie się, my nie szanujemy wody, za kilka, kilkanaście lat będziemy za nią płakać. Powinniśmy zrobić wszystko, by jak najwięcej jej zachować, na łąkach, w lasach, bagnach, mokradłach, by nie pozwolić jej spływać do rzek i morza. Przekopanie rowów na łąkach od razu spowoduje jej odpływ i dalsze obniżenie jej poziomu w gruncie. Bobry robią świetną robotę zatrzymując ją na miejscu, a my wylewamy ją często bezsensownie na głupie zachcianki, jak np. właśnie w Kolonowskiem naprzeciwko kościoła, gdzie dzień w dzień jakiś mieszkaniec podlewa trawkę przy drodze, bo musi przecież mieć wokół domu zielono. To czyste marnowanie tej wody stojące w czystej kontrze do coraz powszechniej się pojawiających sygnałów, że wody mamy za mało i jest jej coraz mniej. Najprościej bobry przegonić, wodę z łąk spuścić, a wodą w kranach niech się przejmują władze, w końcu one od tego są, czy nie tak? To wygodne podejście tylko, że krótkowzroczne i bardzo egoistyczne. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu
Reklama