Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 10:42
Reklama Żabka

Tragiczny pożar w Zawadzkiem - nowe fakty! Mamy dramatyczną relację świadka

Pożar w Zawadzkiem miał miejsce w sobotę, 2 kwietnia. Spalił się lokal socjalny, wewnątrz zginął człowiek. Po artykule, w którym opisaliśmy to wydarzenie, odezwało się wielu Czytelników, którzy chcieli zabrać głos w tej sprawie. Udało nam się dotrzeć do lokatora mieszkania socjalnego, które spłonęło. Opisał wydarzenia owego dnia z własnej perspektywy.
Tragiczny pożar w Zawadzkiem - nowe fakty! Mamy dramatyczną relację świadka
Po tragedii na ulicy pozostały spalone meble

Pożar w Zawadzkiem. Jedna osoba nie żyje

Do tragicznego w skutkach pożaru w Zawadzkiem doszło w sobotę, 2 kwietnia. Na miejsce zadysponowano strażaków, policjantów i służby medyczne. Z budynku ewakuowano 10 mieszkańców, niestety jednej osoby nie dało się uratować.

Dotarliśmy do lokatora mieszkania, które spłonęło. Mężczyzna opowiedział nam o wydarzeniach z tamtego dnia. 

- Wyszedłem z jednym z kolegów na piwo - tak pan Rudolf relacjonuje wydarzenia z dnia pożaru. - Sklep miałem zaraz pod domem, więc z zakupami poszliśmy naprzeciwko do parku. Wtedy kolega wskazał na budynek i powiedział, że się kopci i to nie z komina.

Według lokatora, od momentu wyjścia z klatki do zauważenia oznak pożaru minęło zaledwie kilka minut. Jak mówi, zaraz rzucił się też, by ratować kolegę, który pozostał wewnątrz.

- Był bezdomny, a ostatnio było zimno - relacjonuje pan Rudolf. - Zamieszkał więc u mnie na jakiś czas. Gdy dobiegłem do góry, było już tyle dymu, że nic nie widziałem. Wystarczyło kilka oddechów i nie można było już tam wytrzymać.

Pożar w Zawadzkiem. To nie było zaprószenie?

Według relacji lokatora, nie udało mu się dotrzeć do zadymionego mieszkania i resztkami sił zsunął się na parter, i do wyjścia. Dopiero tam okazało się, że ma poparzoną twarz, czego wcześniej zupełnie nie czuł. Rany zostały opatrzone przez lekarza, lecz jeszcze długo będą się goić.

Przybyli ratownicy nie zdołali uratować mężczyzny, który pozostał w ogarniętym pożarem lokalu. Jak mówi pan Rudolf, całe wydarzenie od momentu wyjścia z domu do ewakuacji z ogarniętego ogniem pomieszczenia trwało od 5 do 7 minut.

Poszkodowany w pożarze lokator podaje, jaka - jego zdaniem - była przyczyna pożaru.

- Ogień nie mógł powstać od zaprószenia - twierdzi. - Nie paliliśmy na klatce schodowej papierosów. Ogień powstał na strychu, może od instalacji - przypuszcza. - Mieszkanie było tylko zadymione, a na strychu był ogień - mówi.

Odpowiedzialny za stan instalacji elektrycznej pracownik ZAW-KOM twierdzi, że przeszła ona przed kilku laty przegląd i spełniała wszystkie normy.

- Jeżeli coś się złego z instalacją dzieje, to można to wcześniej rozpoznać - wyjaśnia elektryk. - Takie przewody iskrzą, widać migotanie światła lub czuć swąd. Takich oznak nie było - podkreśla.

Pan Rudolf ma obiecane przez władze gminy nowe lokum. Do chwili jego otrzymania zatrzymał się u rodziny.

Ostateczne przyczyny pożaru, w którym zginął człowiek, wyjaśni biegły.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!



Podziel się
Oceń

Komentarze

Kolaborant 21.04.2022 19:53
Nie wiem czemu, ale jakoś ta historia p. Rudolfa się nie klei. Wiadomo co odbywało się w tym lokalu (jakie ilości alkoholu były spożywane), jaki standard czystości utrzymywany w lokalu jak i przed nim (m.in. w części wspólnej znaczy klatce). Jegomość próbuje przerzucić odpowiedzialność, żeby przypadkiem nie został pociągnięty do odpowiedzialności
Ja 18.04.2022 16:32
Teraz co pomoc uhoccom czy ludziom z spalonego mieszkania i sąsiadom zalanym
Pit 14.04.2022 11:21
Przed kilku laty instalacja przeszła przegląd a instalacja ile miala lat ? Pewnie jeszcze aluminium. Wystarczy coś mocniejszego podlaczyc i się przepala
Samwieszkto 14.04.2022 10:12
Jasne... Od instalacji... Poprzednio tez od instalacji się zapaliło? Świetnego świadka do relacji znaleźliście.
ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 8°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1013 hPa
Wiatr: 14 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama