Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 16 września 2026 15:27
ReklamaFilplast

Tragiczny pożar w Zawadzkiem - nowe fakty! Mamy dramatyczną relację świadka

Pożar w Zawadzkiem miał miejsce w sobotę, 2 kwietnia. Spalił się lokal socjalny, wewnątrz zginął człowiek. Po artykule, w którym opisaliśmy to wydarzenie, odezwało się wielu Czytelników, którzy chcieli zabrać głos w tej sprawie. Udało nam się dotrzeć do lokatora mieszkania socjalnego, które spłonęło. Opisał wydarzenia owego dnia z własnej perspektywy.
Tragiczny pożar w Zawadzkiem - nowe fakty! Mamy dramatyczną relację świadka
Po tragedii na ulicy pozostały spalone meble

Pożar w Zawadzkiem. Jedna osoba nie żyje

Do tragicznego w skutkach pożaru w Zawadzkiem doszło w sobotę, 2 kwietnia. Na miejsce zadysponowano strażaków, policjantów i służby medyczne. Z budynku ewakuowano 10 mieszkańców, niestety jednej osoby nie dało się uratować.

Dotarliśmy do lokatora mieszkania, które spłonęło. Mężczyzna opowiedział nam o wydarzeniach z tamtego dnia. 

- Wyszedłem z jednym z kolegów na piwo - tak pan Rudolf relacjonuje wydarzenia z dnia pożaru. - Sklep miałem zaraz pod domem, więc z zakupami poszliśmy naprzeciwko do parku. Wtedy kolega wskazał na budynek i powiedział, że się kopci i to nie z komina.

Według lokatora, od momentu wyjścia z klatki do zauważenia oznak pożaru minęło zaledwie kilka minut. Jak mówi, zaraz rzucił się też, by ratować kolegę, który pozostał wewnątrz.

- Był bezdomny, a ostatnio było zimno - relacjonuje pan Rudolf. - Zamieszkał więc u mnie na jakiś czas. Gdy dobiegłem do góry, było już tyle dymu, że nic nie widziałem. Wystarczyło kilka oddechów i nie można było już tam wytrzymać.

Pożar w Zawadzkiem. To nie było zaprószenie?

Według relacji lokatora, nie udało mu się dotrzeć do zadymionego mieszkania i resztkami sił zsunął się na parter, i do wyjścia. Dopiero tam okazało się, że ma poparzoną twarz, czego wcześniej zupełnie nie czuł. Rany zostały opatrzone przez lekarza, lecz jeszcze długo będą się goić.

Przybyli ratownicy nie zdołali uratować mężczyzny, który pozostał w ogarniętym pożarem lokalu. Jak mówi pan Rudolf, całe wydarzenie od momentu wyjścia z domu do ewakuacji z ogarniętego ogniem pomieszczenia trwało od 5 do 7 minut.

Poszkodowany w pożarze lokator podaje, jaka - jego zdaniem - była przyczyna pożaru.

- Ogień nie mógł powstać od zaprószenia - twierdzi. - Nie paliliśmy na klatce schodowej papierosów. Ogień powstał na strychu, może od instalacji - przypuszcza. - Mieszkanie było tylko zadymione, a na strychu był ogień - mówi.

Odpowiedzialny za stan instalacji elektrycznej pracownik ZAW-KOM twierdzi, że przeszła ona przed kilku laty przegląd i spełniała wszystkie normy.

- Jeżeli coś się złego z instalacją dzieje, to można to wcześniej rozpoznać - wyjaśnia elektryk. - Takie przewody iskrzą, widać migotanie światła lub czuć swąd. Takich oznak nie było - podkreśla.

Pan Rudolf ma obiecane przez władze gminy nowe lokum. Do chwili jego otrzymania zatrzymał się u rodziny.

Ostateczne przyczyny pożaru, w którym zginął człowiek, wyjaśni biegły.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!



Podziel się
Oceń

Komentarze

Kolaborant 21.04.2022 19:53
Nie wiem czemu, ale jakoś ta historia p. Rudolfa się nie klei. Wiadomo co odbywało się w tym lokalu (jakie ilości alkoholu były spożywane), jaki standard czystości utrzymywany w lokalu jak i przed nim (m.in. w części wspólnej znaczy klatce). Jegomość próbuje przerzucić odpowiedzialność, żeby przypadkiem nie został pociągnięty do odpowiedzialności
Ja 18.04.2022 16:32
Teraz co pomoc uhoccom czy ludziom z spalonego mieszkania i sąsiadom zalanym
Pit 14.04.2022 11:21
Przed kilku laty instalacja przeszła przegląd a instalacja ile miala lat ? Pewnie jeszcze aluminium. Wystarczy coś mocniejszego podlaczyc i się przepala
Samwieszkto 14.04.2022 10:12
Jasne... Od instalacji... Poprzednio tez od instalacji się zapaliło? Świetnego świadka do relacji znaleźliście.
Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama