Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 01:20
Reklama Żabka

Arthur Wilpert - wydawca ze strzeleckiego rynku. Co mu zawdzięczamy?

Cofnijmy się o sto lat i rozejrzyjmy po ówczesnych Wielkich Strzelcach. W o wiele mniejszym niż dziś mieście kwitło życie wydawnicze i funkcjonowało wiele tytułów prasowych. Spacerując wówczas między licznymi kawiarniami i restauracjami, można było nabyć u ulicznego sprzedawcy „Gross Strehlitzer Zeitung”, gazetę pełną wieści z regionu i świata, a także artykułów historycznych i kulturalnych. Wzbogacona była czasem o dodatek „Aus dem Chelmer Lande” (potem tytuł dodatku zmieniono na „Aus dem Annaberger Land”), który dla historyków jest teraz nieocenioną skarbnicą wiedzy o czasach minionych.
Arthur Wilpert - wydawca ze strzeleckiego rynku. Co mu zawdzięczamy?
Strzelecki rynek w latach międzywojennych. Po prawej za figurą myśliwca widać witrynę księgarni i wydawnictwa Arthura Wilperta

Jeżeli ktoś chciał być na bieżąco z ogłoszeniami urzędowymi, to sięgał po wydawany dwa razy w tygodniu „Gross Strehlitzer Stadtblat”. Było to oczko w głowie ówczesnego burmistrza Körniga, który osobiście przez dłuższy czas redagował pismo. Gazeta miała też dodatki. W niedzielę był to „Illustrirtes Sonntagsblatt”, a co jakiś czas „Landwirtschaftliche und Handel Beilage” (Dodatek Handlowy i Rolniczy).

Wędrówkę po mieście zakończyć można było w znajdującej się na rynku księgarni, która należała do bardzo wszechstronnego przedsiębiorcy. Gdybyśmy mieli możliwość cofnąć się o sto lat, stanąć przed jej witryną i znów wrócić do naszych czasów, byłoby to praktycznie to samo miejsce, w którym obecnie znajduje się siedziba Wydawnictwa Silesiana - wydawcy „Strzelca Opolskiego”. Zakład należał do Arthura Wilperta. Mieściła się tu księgarnia z najnowszymi tytułami na rynku, które można było też wypożyczyć, zajmowano się tu małą poligrafią, czyli drukowaniem materiałów na zamówienie. Wilpertowi nie robiło różnicy, w jakim języku drukowany był zamówiony tekst. Wydawał on też własne książki.

Swój zakład prowadził z małżonką od lat 80. XIX wieku. Księgarnia znajdowała się pod adresem Ring 3. Znany był przede wszystkim z wydawania licznych pocztówek z widokami miasta i okolicznych wiosek. Nie wiadomo, czy Wilpert sam był autorem wykorzystanych na nich zdjęć. Często są one jedynymi ilustracjami miejsc i budynków, które z czasem przestały istnieć.

Do szczególnych zainteresowań księgarza niewątpliwie należała historia. W 1902 roku wydał Die Reichsgrafen Colonna, Freiherrn von Fels, auf Gross Strehlitz, Tost und Tworog in Oberschlesien (Grafowie Rzeszy Colonna von Fels, Strzelec Wielkich, Toszka i Tworoga na Górnym Śląsku). W 1924 roku światło dzienne zobaczyła książka Geschichte der Pfarrei Gross Strehlitz in Oberschlesien (Historia parafii w Strzelcach Wielkich na Górnym Śląsku), w której znajdują się unikatowe zdjęcia starego kościoła pw. św. Wawrzyńca. Gdyby nie ilustracje zamieszczone w tej książce, prawdopodobnie nie wiedzielibyśmy dziś, jak wyglądała świątynia przed jej przebudową w 1906 roku. Obie te pozycje napisał dr Alfons Nowack (1868-1940), który również pochodził z Wielkich Strzelec. Na koncie wydanych tytułów księgarza znajdują się również inne książki traktujące o historii regionu. Często miały one charakter pomocy dydaktycznej używanej w szkołach.

Arthur Wilpert zmarł w wieku 77 lat w roku 1934. Jego żona, Maria, prowadziła zakład jeszcze do roku 1940, kiedy to zmarła, również w wieku 77 lat. Małżonkowie zostali pochowani na strzeleckim cmentarzu św. Barbary. Budynki, w których znajdowała się księgarnia, spłonęły w styczniu 1945 roku.

Grób, którego nie ma

Grób Arthura Wilperta już nie istnieje. Przed kilku laty czytelnicy „Strzelca” zaczęli alarmować, że stary kamień nagrobny, który przetrwał wojnę i pół wieku komunizmu, zniknął.

To niestety prawda. Ktoś wykorzystał starą płytę nagrobną, zeszlifował oryginalne napisy i użył kamienia do oznaczenia współczesnego grobu. Zapewne liczący niemal osiem dekad grób nie był opłacany i miejsce to wykupił ktoś na własny użytek. W ten sposób zniknął jeden ze śladów historii miasta.

Artykuł powstał we współpracy z Piotrem Smykałą. 


Tak jeszcze kilka lat temu wyglądał grób strzeleckiego księgarza i wydawcy (foto. Piotr Smykała)

Jedna z najstarszych pocztówek prezentujących Strzelce Opolskie. Powstała w pracowni Wilperta (Zbiory Piotra Smykały)


Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 9°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 18 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama