Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 17:16
ReklamaFilplast

Za nami noc Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. 40 tras wyznaczono na Opolszczyźnie

W nocy z piątku na sobotę przez Polskę przeszła Ekstremalna Droga Krzyżowa. W kraju wytyczono ponad 1100 tras. W województwie opolskim ponad 40. Trzy miały początek w Zawadzkiem.
Za nami noc Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. 40 tras wyznaczono na Opolszczyźnie

Jest tradycją i dobrym zwyczajem zaczynać EDK mszą św. W kościele w Zawadzkiem – solidnie wypełnionym pątnikami, choć na zewnątrz ostro lało – zaczęła się ona o 21.00. Wielu uczestników obok plecaka z peleryną, butelką wody czy termosem z herbatą zabrało drewniane krzyże. Ojciec franciszkanin, który przewodniczy koncelebrze - wraz z księdzem Piotrem Bekierzem z Kolonowskiego, który też za chwilę ruszy w drogę - na koniec, przed błogosławieństwem zaprasza do wspólnej modlitwy o pokój, odczytuje tekst napisany przez św. Jana Pawła II. Życzy uczestnikom, by droga krzyżowa przyniosła jak najpiękniejsze owoce w sercu i w życiu. – Jest co nieść, każdy ma swoje, niech was Bóg prowadzi – mówi.

Trzy trasy z Zawadzkiego liczą po 40 kilometrów. Dwie wracają do punktu wyjścia. Trzecia, św. Józefa, wiedzie do sanktuarium w Jemielnicy. Zaraz za drzwiami kościoła szum peleryn. Nadal leje. Piotr i Roman dwaj bracia idą do Jemielnicy. Zaopatrzyli się z solidne kije – laski. Przydadzą się na pewno, zwłaszcza na leśnych ścieżkach, gdzie jest ślisko. Reporter „Strzelca Opolskiego” dołącza na starcie do tej grupki.

- W każdym roku idę z inną intencją – przyznaje Piotr. – W tym roku mdlę się szczególnie za zmarłych z rodziny i o koniec wojny na Ukrainie. Chcę się też spróbować. Z milczeniem, z tym nocnym wysiłkiem, z własnymi słabościami. Jesteśmy z Jemielnicy, więc idziemy do domu. 

Roman przyznaje, że poprzestał na treningu duchowym. Fizycznie przed EDK nie trenował. 

– Idę czwarty raz z marszu. Zawsze coś się w serduchu niesie. Dotąd niosłem tu kogoś. Dzisiaj proszę o zmianę dla siebie.

Piotr Hellmann przez ostatnie pięć lat tylko raz – z powodu pandemii – nie uczestniczył w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej. 

– Idę z różnymi intencjami. Bardzo ważną jest walka z moimi głównymi słabościami, z którymi walczę od dłuższego czasu. Dobrze, że chociaż wiemy, że te wady są. Chcę się też modlić o pokój na Ukrainie we wszystkich miejscach, gdzie tego pokoju nie ma, a ludzie są uciskani. Proszę Boga o dobro wśród ludzi. Trzeba rozmowy kończyć. Krzyż przy kościele jest pierwszą drogi krzyżowej. Niełatwo znaleźć choć trochę suche miejsce, by klęknąć do modlitwy. Teksty refleksji i modlitw do poszczególnych stacji (przygotował je ks. Jacek Stryczek) jedni odczytują z przygotowanych wydruków, inni z telefonu. Każdy dla siebie, bo milczenie to jedna z zasad EDK. Nie ma wspólnych śpiewów ani rozmów. Ale jak ktoś zmyli trasę na pewno ktoś inny życzliwie go zawróci.

Między drugą a trzecią stacją nadal pada, ale już nie leje. Kiedy dochodzimy do czwartej stacji przy dużym brzozowym krzyżu w Jaźwinie, deszcz ustaje (nad ranem niestety nie było tak dobrze). Przez chwilę księżyc wychodzi zza chmur i pomaga naszym „czołówkom”. Idziemy w grupkach lub samemu, swoim tempem i swoim rytmem modlitwy. Kolejne stacje przy pięknie oświetlonych kościołach w Staniszczach Wielkich i Małych. A potem przy krzyżu w Spóroku. Za nami więcej niż połowa drogi. Do sanktuarium w Jemielnicy zostało ich mniej niż 19. Na zegarku zbliża się 2.00. Idziemy...

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!



Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama