Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Poniedziałek, 16 maja 2022 16:39
Reklama

Lekarze są na skraju wyczerpania - przyznaje doktor Jarosław Mijas

Jak już informowaliśmy, konsultant wojewódzki w dziedzinie pediatrii, dr n. med. Jarosław Mijas, zrezygnował z pełnionej funkcji. Pediatria ma stan przedzawałowy, a wszelkie pomysły naprawy tego stanu rzeczy odbijają się od urzędniczej ściany. Na Opolszczyźnie dramatycznie brakuje lekarzy, w tym specjalistów od chorób dziecięcych - ci, którzy pracują, są w większości w wieku emerytalnym lub przedemerytalnym. Trudno dostać się do endokrynologów, kardiologów etc., tworzą się długie kolejki oczekujących - tymczasem do Polski przybyło ponad dwa miliony uchodźców... potencjalnie nowych pacjentów. Z Jarosławem Mijasem rozmawia Beata Kowalczyk.
Lekarze są na skraju wyczerpania - przyznaje doktor Jarosław Mijas
Ordynator klinicznego oddziału pediatrii w Szpitalu Powiatowym w Strzelcach Opolskich. Specjalista w dziedzinie pediatrii, alergologii i chorób płuc. Do 5 kwietnia pełnił funkcję konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie pediatrii

Dlaczego zrezygnował pan z bycia konsultantem?

- Konsultanci nie mają żadnej władzy wykonawczej. Robi się z nas biurokratów, ale nie słucha. Wyczerpała mnie już ta wieloletnia walka o poprawę sytuacji pediatrii na Opolszczyźnie.

Po dwóch latach pandemii wielu lekarzy jest na skraju wyczerpania fizycznego i psychicznego.

- Ale o tym mało kto wie, bo nasze codzienne problemy przykrywane są informacjami o ilościach inwestycji, zakupionego sprzętu... Trzeba to było zrobić i nie ma się czym chwalić, bo gdy nastała epidemia, na światło dzienne wyszły wieloletnie zaniedbania w tym względzie. Jak najszybciej musimy zacząć od ludzi. Naszą bolączką jest kadra. Już sześć lat temu sygnalizowałem ówczesnej wicewojewodzie Wioletcie Porowskiej, że grozi nam zapaść pediatrii - małym palcem nie skinęła, by coś naprawić. Pisałem stosy pism do NFZ na temat złej sytuacji. Otrzymywałem odpowiedzi, że: zdajemy sobie sprawę, nawet wam współczujemy, ale... Tymczasem przez epidemię ledwo przeżyliśmy ten sezon. Nasz szpital przyjmował pacjentów z czterech powiatów i jeszcze z województwa śląskiego. Jeśli powtórzy się podobny czas, to ja daję temu systemowi dwa, trzy lata, ponieważ lekarze nie dadzą rady pracować po 12 godzin dziennie - z powodu wieku, swoich własnych chorób, zbytniego obciążenia pracą i stresem wynikającym z panującego bezładu organizacyjnego.

W przestrzeni medialnej pojawiają się informacje, wypowiadane także przez lekarskie autorytety, że trzeba zacząć traktować Covid-19 jak grypę, że najgorsze za nami...

- Są też takie głosy, że jeżeli zaczniemy lekceważyć koronawirusa, to jesienią da on nam tak popalić, że będziemy umierać na ulicy.

Młodzi lekarze nie chcą robić specjalizacji w dziedzinie pediatrii, bo jest mało intratna, dlatego pediatria się starzeje... Na to chyba nie ma mocnych?

- Zgodnie z danymi Okręgowej Izby Lekarskiej w Opolu, podział wiekowy lekarzy pediatrów na terenie woj. opolskiego wygląda następująco: 30-40 lat - 24 lekarzy, 41-50 lat - 9 lekarzy, 51-60 lat - 42 lekarzy, 60 i więcej - 56 lekarzy. Jak łatwo policzyć, w ciągu siedmiu lat 4/5 osiągnie wiek emerytalny, a 56 zbliży się do 70. Zniknie ¾ kadry pediatrycznej. Zostanie może kilka poradni, do których kolejka będzie stała tydzień i wszyscy będą walić do szpitali, w których też będą braki kadrowe... i w końcu tego nie udźwigniemy. To wszystko jeszcze się trzyma, bo bazuje na ludziach, którzy mają ogromne poczucie obowiązku i misji.

Jaką więc pan ma receptę na uzdrowienie sytuacji?

- U nas w kraju wszystko się zgadza, ale na papierze. Wszędzie bałagan, gra na zwłokę i przetrwanie. Moim zdaniem najlepszym mechanizmem naprawy jest porządek. Na przykład: mamy oddział neurologii dziecięcej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym na ul. Wodociągowej w Opolu, ma on oddział neurologiczny dla dzieci, ale nie przyjmuje maluchów poniżej 3. roku życia. Takich pacjentów musi przyjąć Uniwersytecki Szpital Kliniczny. Dlaczego nie ten o profilu neurologiczno-psychiatrycznym? Bo ciężko tu stworzyć kuchnię mleczną?! Inny przykład: pojechałem na kontrolę do jednego ze szpitali. Okazało się, że oddział dziecięcy pracuje bez dyżurnego pediatry, oddziału wieczorami pilnuje chirurg... Napisałem opinię, że oddział nie spełnia wymogów. Ale dla NFZ łóżka są ważne. Niczego nie zmieniono. Występujące absurdy można mnożyć. Potrzebna jest rewolucja. Trzeba pożegnać się z małymi oddziałami, przyjmującymi po 400 osób rocznie. Stworzyć silne ośrodki w szpitalach, gdzie funkcjonują SOR-y, z atrakcyjnymi miejscami pracy, przyciągającymi dobrych lekarzy. Lekarz nie może się martwić tym, czy będzie miał gdzie odesłać pacjenta, jeśli wystąpią jakieś powikłania, musi mieć możliwość konsultacji, dostęp do diagnostyki i czas na doszkalanie się.

Przez wojnę na Ukrainie w ciągu kilku tygodni wpadło do polskiego sytemu opieki zdrowotnej prawie 2 mln nowych ubezpieczonych! Nie obawia się pan, że to dobije ten, i tak niewydolny, system?

- Znów widzę chaos i piętrzące się trudności. Po pierwsze komunikacyjne. Polscy lekarze otrzymali ulotki ze słowniczkiem polsko-ukraińskim, które mają nam pomóc w porozumiewaniu się. Chyba powinno być odwrotnie... Uciekający przed wojną żyją w stresie, mieszkają w dużych grupach, spada ich odporność, wielu przyjechało do nas, przerywając leczenie na Ukrainie, wielu ma schorzenia przewlekłe. Trudnością dla nas będzie odtworzenie przebiegu leczenia - kto przetłumaczy dokumentację choroby? Często jej po prostu nie będzie, bo została na Ukrainie...

Może pomogą ukraińscy medycy, którzy też uciekają przed wojną?

- Tak, ale nie można wybierać, tak jak proponują rządzący, ścieżki na skróty. Nie da się zrobić w szpitalach czy przychodniach komórki „ukraińskiej” - gdzie ukraiński lekarz będzie przyjmował ukraińskich pacjentów. A co z odpowiedzialnością zawodową, ewentualnymi roszczeniami. Zrobimy jakąś wyrwę w systemie. Nie jestem też za szybką nostryfikacją dyplomów. Asymilacja fachowców ze wschodu powinna przebiegać zgodnie z procedurami obowiązującymi w całej Europie. Najpierw nauczmy tych lekarzy języka polskiego, bo jest to niezbędne do zagwarantowania bezpieczeństwa pacjentom. Należy dać uprawnienia i środki Izbie Lekarskiej, by mogła to robić.

Przed wybuchem wojny Ukraina miała jeden z najniższych w Europie wskaźników wyszczepienia przeciwko Covid-19, słabe jest wyszczepienie dzieci na polio, gruźlicę, odrę, krztusiec...

- Te choroby pojawią się u nas. Rząd przygotował rozporządzenie w sprawie szczepień dla ukraińskich dzieci, przewidujące, że w ciągu trzech miesięcy od przyjazdu podlegają one obowiązkowym szczepieniom, takim jak dzieci polskie. Jest jednak pewien haczyk - te dzieci muszą się do nas zgłosić! Jaki jest przewidziany środek przymusu, jeśli nie przyjdą do przychodni? Żaden.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Nundi 10.04.2022 00:49
Ja.. My ..Roxi i Nina a co najistotniejsze Erika - Nundi jesteśmy zadowoleni z strzeleckiej pediatrii . Dziecko zdrowieje.. a ..reszta sie nie liczy . PS. Szczęście w nieszczęsciu że .. wojna w Ukrainie zlikwidowała ..covid w Polsce . A 20 mln Szanghaj zamknięty z powodu covidowej epidemii . Boszsze chroń nas przed covidem ..z bombami sobie poradzimy .

Brick from the wall 09.04.2022 22:25
Druga strona medalu to ta, że przez ostatnie dwa lata duża część społeczeństwa przestała ufać lekarzom. Co by człowiekowi nie było to Covid i skierowanie na test a teraz być może i Covid to już skierowania na test nie ma bo NFZ nie już nie płaci lekarzowi za skierowanie na wymaz. I proszę nie pisać ,że to historie wyssane z palca.

Jasiek 08.04.2022 22:26
Jak tak zle to może pacjenci bedą leczyc lekarzy.Same problemy ,no nie.

Ja 09.04.2022 08:01
Najpierw się zorientuj a potem umieszczaj swoje wypociny. Tak źle to jeszcze nie było.

Podziękowania 08.04.2022 18:12
Panie doktorze a może światełkiem w tunelu będzie młoda śliczna rezydentka pediatrii będąca pod Pana kuratelą , która przyjęła nasze dziecko i w arcy profesjonalny sposób zbadała , zdiagnozowała , przepisała leki i ..dziecko przesypia całą noc jak ... djed maroz a przy nim my też się wysypiamy. дуже тобі дякую Roxy i Nina

ReklamaSkład Opału
ReklamaHeimat
ReklamaOptyk Ptak
ReklamaRe-gat
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 23°CMiasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 4 km/h

Reklama
ReklamaHelios
ReklamaIntermarche
ReklamaProjekt -raeume
Reklama