Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 03:06
Reklama Filplast

Lekarze są na skraju wyczerpania - przyznaje doktor Jarosław Mijas

Jak już informowaliśmy, konsultant wojewódzki w dziedzinie pediatrii, dr n. med. Jarosław Mijas, zrezygnował z pełnionej funkcji. Pediatria ma stan przedzawałowy, a wszelkie pomysły naprawy tego stanu rzeczy odbijają się od urzędniczej ściany. Na Opolszczyźnie dramatycznie brakuje lekarzy, w tym specjalistów od chorób dziecięcych - ci, którzy pracują, są w większości w wieku emerytalnym lub przedemerytalnym. Trudno dostać się do endokrynologów, kardiologów etc., tworzą się długie kolejki oczekujących - tymczasem do Polski przybyło ponad dwa miliony uchodźców... potencjalnie nowych pacjentów. Z Jarosławem Mijasem rozmawia Beata Kowalczyk.
Lekarze są na skraju wyczerpania - przyznaje doktor Jarosław Mijas
Ordynator klinicznego oddziału pediatrii w Szpitalu Powiatowym w Strzelcach Opolskich. Specjalista w dziedzinie pediatrii, alergologii i chorób płuc. Do 5 kwietnia pełnił funkcję konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie pediatrii

Dlaczego zrezygnował pan z bycia konsultantem?

- Konsultanci nie mają żadnej władzy wykonawczej. Robi się z nas biurokratów, ale nie słucha. Wyczerpała mnie już ta wieloletnia walka o poprawę sytuacji pediatrii na Opolszczyźnie.

Po dwóch latach pandemii wielu lekarzy jest na skraju wyczerpania fizycznego i psychicznego.

- Ale o tym mało kto wie, bo nasze codzienne problemy przykrywane są informacjami o ilościach inwestycji, zakupionego sprzętu... Trzeba to było zrobić i nie ma się czym chwalić, bo gdy nastała epidemia, na światło dzienne wyszły wieloletnie zaniedbania w tym względzie. Jak najszybciej musimy zacząć od ludzi. Naszą bolączką jest kadra. Już sześć lat temu sygnalizowałem ówczesnej wicewojewodzie Wioletcie Porowskiej, że grozi nam zapaść pediatrii - małym palcem nie skinęła, by coś naprawić. Pisałem stosy pism do NFZ na temat złej sytuacji. Otrzymywałem odpowiedzi, że: zdajemy sobie sprawę, nawet wam współczujemy, ale... Tymczasem przez epidemię ledwo przeżyliśmy ten sezon. Nasz szpital przyjmował pacjentów z czterech powiatów i jeszcze z województwa śląskiego. Jeśli powtórzy się podobny czas, to ja daję temu systemowi dwa, trzy lata, ponieważ lekarze nie dadzą rady pracować po 12 godzin dziennie - z powodu wieku, swoich własnych chorób, zbytniego obciążenia pracą i stresem wynikającym z panującego bezładu organizacyjnego.

W przestrzeni medialnej pojawiają się informacje, wypowiadane także przez lekarskie autorytety, że trzeba zacząć traktować Covid-19 jak grypę, że najgorsze za nami...

- Są też takie głosy, że jeżeli zaczniemy lekceważyć koronawirusa, to jesienią da on nam tak popalić, że będziemy umierać na ulicy.

Młodzi lekarze nie chcą robić specjalizacji w dziedzinie pediatrii, bo jest mało intratna, dlatego pediatria się starzeje... Na to chyba nie ma mocnych?

- Zgodnie z danymi Okręgowej Izby Lekarskiej w Opolu, podział wiekowy lekarzy pediatrów na terenie woj. opolskiego wygląda następująco: 30-40 lat - 24 lekarzy, 41-50 lat - 9 lekarzy, 51-60 lat - 42 lekarzy, 60 i więcej - 56 lekarzy. Jak łatwo policzyć, w ciągu siedmiu lat 4/5 osiągnie wiek emerytalny, a 56 zbliży się do 70. Zniknie ¾ kadry pediatrycznej. Zostanie może kilka poradni, do których kolejka będzie stała tydzień i wszyscy będą walić do szpitali, w których też będą braki kadrowe... i w końcu tego nie udźwigniemy. To wszystko jeszcze się trzyma, bo bazuje na ludziach, którzy mają ogromne poczucie obowiązku i misji.

Jaką więc pan ma receptę na uzdrowienie sytuacji?

- U nas w kraju wszystko się zgadza, ale na papierze. Wszędzie bałagan, gra na zwłokę i przetrwanie. Moim zdaniem najlepszym mechanizmem naprawy jest porządek. Na przykład: mamy oddział neurologii dziecięcej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym na ul. Wodociągowej w Opolu, ma on oddział neurologiczny dla dzieci, ale nie przyjmuje maluchów poniżej 3. roku życia. Takich pacjentów musi przyjąć Uniwersytecki Szpital Kliniczny. Dlaczego nie ten o profilu neurologiczno-psychiatrycznym? Bo ciężko tu stworzyć kuchnię mleczną?! Inny przykład: pojechałem na kontrolę do jednego ze szpitali. Okazało się, że oddział dziecięcy pracuje bez dyżurnego pediatry, oddziału wieczorami pilnuje chirurg... Napisałem opinię, że oddział nie spełnia wymogów. Ale dla NFZ łóżka są ważne. Niczego nie zmieniono. Występujące absurdy można mnożyć. Potrzebna jest rewolucja. Trzeba pożegnać się z małymi oddziałami, przyjmującymi po 400 osób rocznie. Stworzyć silne ośrodki w szpitalach, gdzie funkcjonują SOR-y, z atrakcyjnymi miejscami pracy, przyciągającymi dobrych lekarzy. Lekarz nie może się martwić tym, czy będzie miał gdzie odesłać pacjenta, jeśli wystąpią jakieś powikłania, musi mieć możliwość konsultacji, dostęp do diagnostyki i czas na doszkalanie się.

Przez wojnę na Ukrainie w ciągu kilku tygodni wpadło do polskiego sytemu opieki zdrowotnej prawie 2 mln nowych ubezpieczonych! Nie obawia się pan, że to dobije ten, i tak niewydolny, system?

- Znów widzę chaos i piętrzące się trudności. Po pierwsze komunikacyjne. Polscy lekarze otrzymali ulotki ze słowniczkiem polsko-ukraińskim, które mają nam pomóc w porozumiewaniu się. Chyba powinno być odwrotnie... Uciekający przed wojną żyją w stresie, mieszkają w dużych grupach, spada ich odporność, wielu przyjechało do nas, przerywając leczenie na Ukrainie, wielu ma schorzenia przewlekłe. Trudnością dla nas będzie odtworzenie przebiegu leczenia - kto przetłumaczy dokumentację choroby? Często jej po prostu nie będzie, bo została na Ukrainie...

Może pomogą ukraińscy medycy, którzy też uciekają przed wojną?

- Tak, ale nie można wybierać, tak jak proponują rządzący, ścieżki na skróty. Nie da się zrobić w szpitalach czy przychodniach komórki „ukraińskiej” - gdzie ukraiński lekarz będzie przyjmował ukraińskich pacjentów. A co z odpowiedzialnością zawodową, ewentualnymi roszczeniami. Zrobimy jakąś wyrwę w systemie. Nie jestem też za szybką nostryfikacją dyplomów. Asymilacja fachowców ze wschodu powinna przebiegać zgodnie z procedurami obowiązującymi w całej Europie. Najpierw nauczmy tych lekarzy języka polskiego, bo jest to niezbędne do zagwarantowania bezpieczeństwa pacjentom. Należy dać uprawnienia i środki Izbie Lekarskiej, by mogła to robić.

Przed wybuchem wojny Ukraina miała jeden z najniższych w Europie wskaźników wyszczepienia przeciwko Covid-19, słabe jest wyszczepienie dzieci na polio, gruźlicę, odrę, krztusiec...

- Te choroby pojawią się u nas. Rząd przygotował rozporządzenie w sprawie szczepień dla ukraińskich dzieci, przewidujące, że w ciągu trzech miesięcy od przyjazdu podlegają one obowiązkowym szczepieniom, takim jak dzieci polskie. Jest jednak pewien haczyk - te dzieci muszą się do nas zgłosić! Jaki jest przewidziany środek przymusu, jeśli nie przyjdą do przychodni? Żaden.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Nundi 10.04.2022 00:49
Ja.. My ..Roxi i Nina a co najistotniejsze Erika - Nundi jesteśmy zadowoleni z strzeleckiej pediatrii . Dziecko zdrowieje.. a ..reszta sie nie liczy . PS. Szczęście w nieszczęsciu że .. wojna w Ukrainie zlikwidowała ..covid w Polsce . A 20 mln Szanghaj zamknięty z powodu covidowej epidemii . Boszsze chroń nas przed covidem ..z bombami sobie poradzimy .
Brick from the wall 09.04.2022 22:25
Druga strona medalu to ta, że przez ostatnie dwa lata duża część społeczeństwa przestała ufać lekarzom. Co by człowiekowi nie było to Covid i skierowanie na test a teraz być może i Covid to już skierowania na test nie ma bo NFZ nie już nie płaci lekarzowi za skierowanie na wymaz. I proszę nie pisać ,że to historie wyssane z palca.
Jasiek 08.04.2022 22:26
Jak tak zle to może pacjenci bedą leczyc lekarzy.Same problemy ,no nie.
Ja 09.04.2022 08:01
Najpierw się zorientuj a potem umieszczaj swoje wypociny. Tak źle to jeszcze nie było.
Podziękowania 08.04.2022 18:12
Panie doktorze a może światełkiem w tunelu będzie młoda śliczna rezydentka pediatrii będąca pod Pana kuratelą , która przyjęła nasze dziecko i w arcy profesjonalny sposób zbadała , zdiagnozowała , przepisała leki i ..dziecko przesypia całą noc jak ... djed maroz a przy nim my też się wysypiamy. дуже тобі дякую Roxy i Nina
Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: A w tym samym numerze w Strzelcach Op. piszą, że poziom wody gruntowej spadł o 7,5 metra. I trudno jakoś ludziom połączyć fakty, najlepiej zapewnić, najlepiej na stronie głównej - "WODY NIE ZABRAKNIE". Wody będzie brakować, bo jest jej coraz mniej, staw w Jemielnicy wyschnięty, w Gąsiorowicach wyschnięty, na Małej Panwi kajakami już się nie da, bo mało wody, ale gdy bobry za darmo odtwarzają nam retencję wody, to wtedy stają się pasożytami. Ludzie, opamiętajcie się, my nie szanujemy wody, za kilka, kilkanaście lat będziemy za nią płakać. Powinniśmy zrobić wszystko, by jak najwięcej jej zachować, na łąkach, w lasach, bagnach, mokradłach, by nie pozwolić jej spływać do rzek i morza. Przekopanie rowów na łąkach od razu spowoduje jej odpływ i dalsze obniżenie jej poziomu w gruncie. Bobry robią świetną robotę zatrzymując ją na miejscu, a my wylewamy ją często bezsensownie na głupie zachcianki, jak np. właśnie w Kolonowskiem naprzeciwko kościoła, gdzie dzień w dzień jakiś mieszkaniec podlewa trawkę przy drodze, bo musi przecież mieć wokół domu zielono. To czyste marnowanie tej wody stojące w czystej kontrze do coraz powszechniej się pojawiających sygnałów, że wody mamy za mało i jest jej coraz mniej. Najprościej bobry przegonić, wodę z łąk spuścić, a wodą w kranach niech się przejmują władze, w końcu one od tego są, czy nie tak? To wygodne podejście tylko, że krótkowzroczne i bardzo egoistyczne. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu
Reklama