Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Poniedziałek, 16 maja 2022 16:53
Reklama

Georg Mitschke to Michał Anioł z Góry św. Anny. Ukazała się książka o nim

Na księgarskim rynku ukazała się właśnie książka „Życie pędzlem malowane. Georg Mitschke (1930 – 2020). Jej bohater – malarz i rzeźbiarz ofiarował Górze św. Anny kilkadziesiąt lat życia. Jej redaktorem jest o. Jozafat Gohly.
Georg Mitschke to Michał Anioł z Góry św. Anny. Ukazała się książka o nim
Georg Mitschke

Redaktorem tomu jest o. Jozafat Gohly, były długoletni gwardian annogórskiego klasztoru Franciszkanów. Publikacja upamiętnia człowieka, który dożył 90 lat, a przez ostatnie ćwierć wieku poświęcał siły i zdolności renowacji bazyliki św. Anny.

- Georg Mitschke był malarzem, sztukatorem i rzeźbiarzem z bogatym dorobkiem artystycznym – pisze we wstępie o. Jozafat. Elegancki, dystyngowany, budzący szacunek a jednocześnie skromny, małomówny, pokorny. Życie i umiejętności poświęcił Bogu i Kościołowi. Zwano go „Michałem Aniołem z Góry św. Anny”, a także „annogórskim Willmanem”. Żył tak, by nikomu nie sprawiać kłopotu i tak też umarł. (Stało się to w Dzień Zaduszny. 2 listopada 2020 roku – przyp. red.).

Dzieje rodziny Mitschków mogłyby być materiałem na scenariusz filmowy. Pochodzili z Głuchołaz. Ojciec Georga, Józef był znanym na Śląsku malarzem kościelnym, zajmował się także pracami restauratorskimi i sztukaterią. Rodzina szczęśliwie przeżyła przejście frontu, a po wojnie nie przyjmuje polskiego obywatelstwa, żyjąc ponad 20 lat na granicy prawa i systemu.

- Musiałem równocześnie studiować i pracować, ponieważ były to studia prywatne, odpłatne u profesora – mówił w jednym z wywiadów. – Gdy wieczorami bywałem zmęczony, profesor przypominał mi, że van Gogh, gdy wieczór zastawał go przy sztalugach, stawiał świecę na rondzie kapelusza i malował dalej. Ja malowałem oczywiście przy świetle elektrycznym, ale często byłem zajęty od wczesnego rana do późnego wieczora.

W połowie lat 50. o. Bertold Altaner zlecił rodzinie Mitschke przygotowanie szczegółowych planów neobarokowej koncepcji malarskiej i sztukatorskiej. Ojciec Georga pracował w bazylice do 1963 roku, dokąd władze mu nie zabroniły. W 1966 rodzina wyjeżdża do Westfalii, dwa lata później ojciec umiera.

W 1989 roku Georg Mitschke przyjeżdża na Górę św. Anny. 

– Ostatnim życzeniem ojca było, bym dokończył jego dzieło. Muszę to zrobić. To cel mojego życia – wyznał. Ponownie przyjeżdża w 1992. W lipcu 1994 przechodzi na emeryturę, zaś klasztor staje się jego głównym domem i miejscem pracy, która jest darem dla św. Anny.

Książka zapowiada się nie mniej ciekawie jak życie jej bohatera. Czytelnik znajdzie tu obszerny szkic o Jozafata o życiu i dziele artysty, zapiski z notatek Georga Mitschkego, teksty publicystyczne o nim oraz wspomnienia jego współpracowników i przyjaciół. Całość uzupełniają znakomite zdjęcia pokazujące pracę ojca i i syna oraz jej znakomite efekty.

Książka została złożona i wydrukowana w Wydawnictwie i Drukarni Świętego Krzyża w Opolu.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!



Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Henryk 07.04.2022 21:53
Wielki Człowiek

ReklamaSkład Opału
ReklamaHeimat
ReklamaOptyk Ptak
ReklamaRe-gat
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 24°CMiasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 3 km/h

Reklama
ReklamaHelios
ReklamaIntermarche
ReklamaProjekt -raeume
Reklama