Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 08:09
Reklama

Jak rozmawiać z dziećmi o wojnie? Kilka rad dla rodziców

Zewsząd zalewa nas fala informacji o wojnie. W domach to obecnie temat numer jeden. W telewizyjnych programach pojawiają się drastyczne zdjęcia, filmy, w domach dyskutuje się o wybuchach, napaści, złym Putinie... Małe dzieci mogą poczuć strach. Choć zwykle nie do końca wiedzą, co tak naprawdę się dzieje - czują negatywne emocje dorosłych. O to, jak rozmawiać z dziećmi o wojnie zapytaliśmy psycholożkę Kamilę Adamczyk-Chlipałę ze Strzelec Opolskich oraz Mirosławę Stańczak, dyrektorkę Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Strzelcach Opolskich.
Jak rozmawiać z dziećmi o wojnie? Kilka rad dla rodziców

Autor: fot. pixabay

Nasze rozmówczynie zgodnie przyznają, że warto ograniczyć dzieciom dostęp do mediów. 

-Starajmy się nie oglądać wiadomości razem z nim. Nie zmieniajmy naszego trybu życia, nie panikujmy, nie nakręcajmy się wzajemnie. Jeśli dziecko pyta, chce rozmawiać - to wyjaśniajmy, ale nie róbmy z wojny głównego tematu dnia, aby nie destabilizować jego wrażliwego umysłu - proponuje Kamila Adamczyk-Chlipała.

Dziecku należy wytłumaczyć złożoność sytuacji, w której znajduje się obecnie świat, tak, aby zapobiec nasilaniu się odczucia strachu i lęku o zdrowie i życie - swoje oraz najbliższych.

- Niezbędna jest zatem rozmowa o emocjach i dostosowana do wieku informacja o wydarzeniach na Ukrainie - wyjaśnia Mirosława Stańczak. - Nie należy wzbudzać niepotrzebnego lęku i niepokoju, i wskazać sposoby radzenia sobie w trudnej sytuacji. Trzeba słuchać dzieci, obserwować i pytać, czego się boją. Podkreślać konieczność korzystania ze sprawdzonych źródeł informacji. Nie realizujmy gotowych scenariuszy, ale odpowiadajmy na realne potrzeby. Poświęćmy dzieciom uwagę i zapytajmy: „Co słyszałeś?”, „Co myślisz o wojnie?”, „O czym mogą myśleć teraz dzieci na Ukrainie?”, „Czy chcesz o tym porozmawiać?”. W rozmowie nie oceniajmy żadnej ze stron konfliktu. Pytajmy raczej: „Skąd masz takie przekonanie?”, „Jak doszedłeś do takiego wniosku?” - wymienia.

- Nie zaprzeczajmy emocjom dziecka ani swoim. Ważne jest akceptowanie tych emocji - jakiekolwiek by nie były. Emocji nie można też tłumić, ponieważ konsekwencją tego mogą być później objawy somatyczne w postaci choroby - od prostej gorączki, przez bóle napięciowe w ciele - głowy, karku, brzucha itp. - przestrzega Kamila Adamczyk-Chlipała.

Co mogą zrobić nauczyciele, aby pomóc zrozumieć swoim podopiecznym to, co się dzieje?

- Jeżeli mamy w grupie lub klasie dzieci z Ukrainy, podkreślajmy, że Polska jest krajem bezpiecznym. Ustalmy, czy rodzina nie potrzebuje wsparcia i bacznie obserwujmy, aby w razie potrzeby udzielić pomocy np. psychologiczno-pedagogicznej. Zapytajmy grupę, co moglibyśmy zrobić razem, włączmy dzieci we wspólne działania. Spróbujmy zorganizować zabawy integracyjne, budować w grupie więzi i zaufanie. Współpracujmy z rodzicami i wspierajmy ich w ich wychowawczej roli. Starajmy się być ich uzupełnieniem - radzi Mirosława Stańczak.

- Zadbajmy też o swój spokój. Dobrze jest być otwartym na pomoc - dawać dobro innym, na tyle, ile możemy, potrafimy, jednak nie wprowadzajmy w swoje życie zbyt dużej ilości informacji na temat wojny, bo jesteśmy wtedy pobudzeni, sami wpadamy w lęk i przerażenie, co na pewno nie pomoże nam we wsparciu najbliższych. Wyciszajmy umysł poprzez spacery w ciszy, naturze i bądźmy mimo wszystko pozytywnej myśli, że nasze dobro, miłość do ludzi pomogą powstrzymać zło - podkreśla Kamila Adamczyk-Chlipała.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama