Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 01:31
Reklama

Agenci, zbiegowie i Gestapo - niezwykła historia jednego dokumentu

Pewnego dnia, w czasie wojny, pod gospodą w Kadłubie pojawił człowiek mówiący po polsku, twierdzący, że jest domokrążcą i że sprzedaje opony do rowerów. Kaczmourz Peter Mross był bardzo kontaktową osobą, mówił też po polsku, rozpoczął więc z nim rozmowę. Szybko wyczuł, że przybysz coś ukrywa. Okazało się po dłuższej rozmowie, że mężczyzna ucieka przed Gestapo i szuka schronienia.
Agenci, zbiegowie i Gestapo - niezwykła historia jednego dokumentu

Gospoda miała kilka ciemnych i głębokich piwnic oraz przepastne strychy - więc kaczmourz ukrył uciekiniera w domu. Mężczyzna ten pochodził z Sosnowca i nazywał się Roman Kuśmierski.

Nawet Gestapo, przeszukujące wkrótce dom, go nie odkryło. Gestapo robiło często rewizję w gospodzie i masarni, sprawdzając, czy nie wykonuje się zabronionych wtedy ubojów własnych i czy masourz nie handluje na czarno. Kuśmierski wkrótce ucieka dalej, zostaje jednak aresztowany, o czym mówią jego wspomnienia spisane już po wojnie. Jest torturowany przez Gestapo w więzieniu w Mysłowicach, następnie przeniesiony do obozu Gross Rosen i Mauthausen.

Nagle krótko po zakończeniu wojny, gdy Kadłub znalazł się w granicach państwa polskiego, podjeżdża pod gospodę luksusowy Landauer, a w nim Roman Kuśmierski z towarzyszącą mu Niemką u boku. Informuje, że jest szefem Urzędu Bezpieczeństwa w Lądku-Zdroju. Mówi: „Pjetrze, jakby ci się krzywda działa, to daj znać”.

No to żona Petra, Johanna, mówi Kuśmierskiemu, że jej brat przetrzymywany jest w więzieniu w Strzelcach.

Kuśmierski biegnie do Petra i krzyczy: „Ty śpisz a twój szwagier uwięziony!”. Od razu jadą obaj do Strzelec i natychmiast uwalniają szwagra.

Peter Mross miał chyba sentyment do uciekinierów. Zaraz po wojnie bowiem ukrywa około dwa lata właściciela cegielni w Krasiejowie, Gawlika. Ale po tym, jak w jednym z pokoi gospody kwateruje się milicjant, Gawlik ucieka dalej.

Poniżej glejt wystawiony przez Kuśmierskiego na wypadek problemów. Na początku artykułu widnieje legitymacja Petra Mrossa uprawniająca do handlu bydłem.



Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: A w tym samym numerze w Strzelcach Op. piszą, że poziom wody gruntowej spadł o 7,5 metra. I trudno jakoś ludziom połączyć fakty, najlepiej zapewnić, najlepiej na stronie głównej - "WODY NIE ZABRAKNIE". Wody będzie brakować, bo jest jej coraz mniej, staw w Jemielnicy wyschnięty, w Gąsiorowicach wyschnięty, na Małej Panwi kajakami już się nie da, bo mało wody, ale gdy bobry za darmo odtwarzają nam retencję wody, to wtedy stają się pasożytami. Ludzie, opamiętajcie się, my nie szanujemy wody, za kilka, kilkanaście lat będziemy za nią płakać. Powinniśmy zrobić wszystko, by jak najwięcej jej zachować, na łąkach, w lasach, bagnach, mokradłach, by nie pozwolić jej spływać do rzek i morza. Przekopanie rowów na łąkach od razu spowoduje jej odpływ i dalsze obniżenie jej poziomu w gruncie. Bobry robią świetną robotę zatrzymując ją na miejscu, a my wylewamy ją często bezsensownie na głupie zachcianki, jak np. właśnie w Kolonowskiem naprzeciwko kościoła, gdzie dzień w dzień jakiś mieszkaniec podlewa trawkę przy drodze, bo musi przecież mieć wokół domu zielono. To czyste marnowanie tej wody stojące w czystej kontrze do coraz powszechniej się pojawiających sygnałów, że wody mamy za mało i jest jej coraz mniej. Najprościej bobry przegonić, wodę z łąk spuścić, a wodą w kranach niech się przejmują władze, w końcu one od tego są, czy nie tak? To wygodne podejście tylko, że krótkowzroczne i bardzo egoistyczne. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu
Reklama